„Jestem zwyczajnym mieszkańcem Olszyny” – wywiad z olszyńskim poetą Władysławem Krzysztofem Rzepą
Władysław Krzysztof Rzepa, to mieszkaniec Olszyny, który od lat pisze wiersze. Jest samoukiem, który w swojej poezji świetnie pokazuje czym jest nasze życie, czym szczęście, miłość, porażki i przemijanie. Debiutował tomikiem pt. „To nic takiego”. Właśnie ukazał się jego kolejny tomik, tym razem skierowany do najmłodszych pt. „Bjka Niebajka”
Kamila Nogal – Gett: Kim Pan jest panie Władysławie, jak by Pan siebie scharakteryzował?
Władysław Krzysztof Rzepa: Jestem zwyczajnym, niczym się nie wyróżniającym mieszkańcem Olszyny. Zajmowałem się różnymi rzeczami. Byłem murarzem, strażakiem, kierowcą. W moim życiu nigdy nie wydarzyło się nic szczególnego. Teraz już jestem w wieku przedemerytalnym, żyję spokojnie i cicho. Ot, zwyczajny szary człowiek. Ale muszę przyznać, że bardzo lubię pisać wiersze. Pisanie daje mi wiele radości.
No właśnie. A skąd się wzięła pańska pasją do pisania wierszy?
Właściwie to nie wiem. Kiedy uczęszczałem do szkoły koledzy często prosili mnie, żebym coś fajnego napisał dla ich dziewczyn. Napisałem jeden i drugi wierszyk, bardziej lub mniej ciekawy i tak to się zaczęło. Był rok 1971. Ubiegłego wieku ma się rozumieć (uśmiech) .
Jak pan postrzega literaturę, poezję w obecnych czasach?
Niezbyt się na tym znam. Ja czytam po prostu to, co mi się podoba. Nie lecę owczym pędem za tym, co modne. Natomiast o czytelnictwie mogę powiedzieć, że stoi słabiutko. Ludzie wolą czytać książki z komputerów, a jeszcze lepiej słuchać z innych urządzeń elektronicznych. Przez to nie potrafią poprawnie pisać i mówić w języku, który jest przecież ich językiem ojczystym. Często w gazetach można spotkać (o zgrozo!) błędy ortograficzne! To własnie wynika z tego, że ludzie bardziej słuchają jak czytają. Z niczym, powtarzam z niczym, nie można porównać dotykania kartek i zapachu książki papierowej.
Czy obserwuje pan zainteresowanie swoją literaturą?
Tak. Zaraz po premierze mojego tomiku „To nic takiego” rozmawiali ze mną ludzie, których wcześniej nie znałem, albo którzy mnie nie znali. Teraz po trzech latach nadal pytają kiedy następna książka? Chyba się spodobało (uśmiech).
Proszę nam krótko przypomnieć historię powstania pana pierwszej książki „To nic takiego”.
Tu nie ma żadnej historii. Po prostu pisałem wiersze i dawałem je swojej koleżance, a ona je skrzętnie gromadziła. Pewnego dnia powiedziała, że trzeba je wydać i tak powstała moja pierwsza książka, mój tomik. Po prostu. Nie było w tym nic nadzwyczajnego.
Co skłoniło Pana do napisania poezji dla dzieci? Jak powstała „Bajka Niebajka” ?
Ktoś mi kiedyś powiedział, że moje wiersze są smutne. Pewnie miał rację. Dlatego postanowiłem napisać coś weselszego. Poza tym pamiętam jeszcze bajki z dzieciństwa. Bajkę o Babie Jadze, o stalowym jeżu i wiele, wiele innych. Jak każdy wie, Baba Jaga miała domek z piernika. Pomyślałem, że zrobię jej na złość i stworzę nie jeden domek, ale całą zaczarowaną krainę, a co? (uśmiech) Tak powstała „Bajka Niebajka”, gdzie wszystkie dzieci są wesołe i beztroskie – pamiętam, jak bali się Jaś i Małgosia i jaki był tego powód). Poza tym chciałem, żeby dzieci uruchomiły swoją wyobraźnię, bo tylko dzieci z wyobraźnią wyrosną na wrażliwych ludzi.
Co po wydaniu „Bajki Niebajki”? Jakie ma pan plany na przyszłość?
Myślę o napisaniu kolejnej książeczki dla dzieci. Nie będzie to już fantazja, ale codzienne życie małych ludzi od przedszkola do…. jeszcze nie wiem do kiedy. Być może napiszę powieść, ale na razie są to mgliste i bliżej nieokreślone wizje.
Dziękuję za rozmowę
Dziękuję bardzo i przy okazji pozdrawiam wszystkich moich czytelników oraz mieszkańców naszej gminy.
Rozmawiała Kamila Nogal – Gett

Kamila Nogal-Gett Jest rodowitą Olszynianką. Ukończyła Zarządzenie i Marketing w Wyższej Szkole Handlowej we Wrocławiu. Z zamiłowania jest fotografem, fotoreporterem i dziennikarką. Uwielbia pracę społeczną i pomaganie innym ludziom. Jest kobietą silnego charakteru i wielkiego serca.
Tomik „Bajka Niebajka” w sprzedaży pojawił się 1 czerwca w Dniu dziecka. Można ją zakupić bezpośrednio u Pana Rzepy oraz u Pani Kamili Nogal – Gett.
