HomeLubańJarosław Ludowski, kandydat do Rady Miasta Lubania

Komentarze

Jarosław Ludowski, kandydat do Rady Miasta Lubania — 66 komentarzy

  1. No i ma pan mój głos Panie Jarku. Podoba mi się program dotyczący zmian w systemie grzewczym miasta. Podobno ciepło miejskie jest najtańsze teraz czy to prawda? Wiem że dużo wspólnot się podłącza do waszej sieci.

  2. Fajnie bo nie ma żadnej durnej polityki tylko rzeczowy program wyborczy, bez żadnych obiecanek i cudów,tylko ukierunkowanie na rozwój dzielnicy (niegdyś pięknej)a teraz bardzo zaniedbanej i zapomnianej przez władze miasta. Brawo Panie Ludowski.Oddam swój głos na Pana.

  3. Panie Jarosławie, kotłownie węglowe wcale nie muszą być przestarzałe. Może się Pan wypowie na temat sprawności kotła węglowego i na słomę? To mnie interesuje bardzo. Mój kocioł ma sprawność 88%. Co do konkurecyjności to raczej Pan żartuje, i nawet nie pytam a wręcz twierdzę. Dlaczego ogrzanie mieszkania 50m kosztuje ponad 2000zł, gdy za taką cenę ogrzeję dom trzy razy większy i to robiąc w nim saunę? Proszę nie pisać o jakiśtam zwrotach dla oszczędzających, bo to grzybem w mieszkaniu się kończy, nieszczelnych oknach i tym podobnych. Proszę napisać co z ciepłem traconym przez system kilometrów rur i stat na tych kolometrach. Kto za to płaci?

    Szczerze? Nigdy bym nie chciał by mój dom był podłączony pod Wasz system. Z jednego powodu. Muszę wtedy na Pana i na Pana prezesa pracować. Nie po drodze mi z taką myślą „taniego” ogrzewania.

    • @Grzegorz Jankowski
      „Szczerze? Nigdy bym nie chciał by mój dom był podłączony pod Wasz system. Z jednego powodu. Muszę wtedy na Pana i na Pana prezesa pracować.”

      Oj smutne 😀

  4. Za 2000 tysiące w sezonie to możesz sobie ogrzać szałas a nie 150 metrowe mieszkanie!. Weź się zastanów człowieku co ty bredzisz to po pierwsze, a po drugie to miedzy innymi twoja mini kotłownia zasmradza to miasto w zimie. I nie opowiadaj że pec nie jest konkurencyjny bo, ja się podłączyłem z cała wspólnotą i placimy mniej niż kiedys za gaz i watpliwej jakosci wegiel.

  5. A jak nie zostanie radnym to robotę rzuci i ogrzewać nie będzie?
    Przecież on wrzucił w program swoje obowiązki! Za to mu płacą

  6. A ja mialam ogrzewanie gazowe i o wiele taniej mnie ono wynosilo niz to miejskie w tbs. A do tego co wazne ciepło mialam kiedy chcialam nawet w czerwcu. A w Tbs place caly rok a ciepło tylko w tedy kiedy jest sezon i do tego drogo. Jestem przeciwko ogrzewaniu mieszkan węglem bo strasznie zima to czuć ale miejskie chyba jeszcze jest dla nas za drogie.

  7. Drodzy Państwo, serdecznie dziękuję za słowa otuchy i poparcia. Program jaki jest, każdy widzi. Jestem inżynierem ciepłownikiem i na cieple znam się najlepiej. I w oparciu o swoją wiedzę napisałem ten króciutki programik wiążąc przyszłą działalność w Radzie Miasta z działalnością mojej firmy. Bo to jedno Proszę Państwa. Uważam, że dobre rozwiązania jakie wprowadzamy w naszej firmie można w 100% zastosować na organizmie znacznie większym, jakim jest miasto.

    A teraz konkrety. Panie Grzegorzu już odpowiadam. Postaram się wszystko wyjaśnić:
    1. Udział słomy w naszej produkcji ciepła to ok. 20%. Reszta to węgiel kamienny w postaci miału spalany w kotłach węglowych o średniej sprawności procesu na poziomie 80% Sprawność kotłów na słomę przy dobrej jakości słomy (przede wszystkim wilgotność z czym bywa różnie) osiąga również te wysokość, choć z tym bywa różnie.

    2. Owszem ma pan 100% racji że ogrzanie 50m mieszkania ciepłem z PEC kosztuje ok. 2000 zł rocznie ( 2-2,5 Mg dobrego węgla kamiennego). Lecz gdy przychodzą do mnie mieszkańcy podpisywać umowy sprzedaży ciepła (dziennie po kilku) to przyznają, że dotąd spalali co prawda nieco mniej, ale tylko nieco panie Grzegorzu.

    3. Pisząc o ogrzaniu 150m2 powierzchni w cenie 2.000 zł nie uwzględnia Pan wszystkich kosztów. Jak przypuszczam podaje Pan cenę samego opału nie uwzględniając choćby amortyzacji kotła (po 10-15 latach będzie Pan go musiał wymienić za swoje własne pieniążki), transportu opału i przede wszystkim swojej ciężkiej pracy jaką włoży Pan w rozpałkę, wywózkę popiołu, czyszczenie kotła itd itp. Proszę mi wierzyć sam korzystam z takiego źródła opału i na ogrzanie 120m2 muszę rocznie zużyć 4Mg węgla co da kwotę ok. 3.000 zł rocznie. Cena ciepła z PEC uwzględnia te wszystkie elementy.

    4. Straty przesyłu sieci ciepłowniczej. W Lubaniu to ok. 8-10% rocznie, ok. 15 – 20 tys. GJ energii, która, a jakże poszła w ziemię. I to pomimo super rurociągów preizolowanych, obniżania temperatury podawanego czynnika i innych sposobów ich obniżania. Ale Panie Grzegorzu średnia krajowa to ok. 12-14%. Bo inaczej się nie da. Tam gdzie jest przesył energii, tam są i straty.

    Na koniec. Panie Grzegorzu jest Pan zapewne jeszcze młodym człowiekiem. Przyjdzie czas kiedy zabraknie Panu sił w zabawę ze swoim własnym kociołkiem węglowym. Ja mam dopiero 47 lat i chwilami mam serdecznie dosyć takiej zabawy i marzy mi się podłączenie do PEC, choć wiem, że długo jeszcze to nie będzie możliwe.
    Serdecznie pozdrawiam

    • Panie Januszu,
      skromniej by zabrzmiało, gdyby Pan stwierdził, że na cieple zna się Pan dobrze.
      Jeśli chodzi o ideę zasilania w ciepło z centralnego systemu grzewczego miasta, to idea ta jest najlepszym rozwiązaniem ekologicznym – mamy przykład Krakowa, zatrutego smogiem z domowych „piecyków” c.o. – nie każdego przecież stać na nowoczesny piec ze sterownikiem optymalizującym proces spalania.
      Swego czasu ekogroszek był bardzo tani. Zwiększenie popytu na ten rodzaj węgla przez wprowadzanie do sprzedaży nowoczesnych pieców z zasobnikami, podajnikami, sterownych przez elektroniczne algorytmy spowodowało wzrost ceny groszku i nawet zmianę „marketingową” jego nazwy na eko-groszek.
      Wykorzystanie słomy jako materiału do spalania w centralnym systemie grzewczym miasta, to był pomysł swego czasu bardzo dobry. Bardzo dobry ze względu na cenę słomy.
      Jednak, jak to w gospodarce wolnorynkowej, wzrósł popyt na słomę i spowodował „dramatyczny” wzrost ceny słomy.
      Wzrost ceny słomy nie był spowodowany działalnością lubańskiego PEC-u a masowym powstawaniem zakładów produkujących pellet ze słomy, z przeznaczeniem do spalania w energetyce „zawodowej”.
      Temat słomianego pelletu jest bardzo ciekawy ale obszerny.
      W skrócie, była to ślepa uliczka. Pellet spalano w piecach do tego nieprzystosowanych, co rodziło szereg problemów, awarii i wyłączeń.
      Najwięcej zarabiali pośrednicy, najmniej właściciele słomy a
      producenci pelletu balansowali na krawędzi, gdyż słoma jest najgorszym (najtrudniejszym) materiałem do produkcji pelletu, ze względu na trudną do dostarczenia o właściwych parametrach (przede wszystkim wilgotność), zawsze zanieczyszczoną pyłem i ziemią (szybko niszczy elementy maszyn, na których jest bezpośredni kontakt maszyny ze słomą)oraz fakt, że ilość możliwej do pozyskania słomy zależna jest od przebiegu żniw i warunków pogodowych.
      Jeśli chodzi o ekologię to produkcja pellet ze słomy i ekologia rozminęły się – słome treba zebrać z pól dowieźć do zakładu, wyprodukować w energochłonnym procesie i rozwieźć do zakładów produkujących ciepło i energię elektryczną.
      W pewnym momencie, okazało się że tanszym surowcem do produkcji pellet są łupiny orzecha kokosowego czy też łuski słonecznikowe, Pierwsze sprowadzano statkam z Afryki, drugie pociągami z Ukrainy. Gdzie tu ekologia, zielona energia?
      Gdzieś się zagubiły, zeszły na drugi plan, gdy okazało się, że szybciej i więcej można zarobić na czymś innym.
      Doszły później zawirowania z ceną „zielonych certyfikatów” itp.
      Producenci pellet zostali „z ręką w nocniku” jak to zwykle w Polsce bywa a cena słomy pozostała.
      Jeśli dobrze pamiętam, założenie że lubański PEC, docelowo będzie do wytwarzania ciepła używał 100 % słomy (tak podawały media) okazało się nie trafione.
      W pierwszych latach PEC chciał pozyskiwać słomę za darmo, później zaczął płacić ale miał problemy ze zbiorem słomy z pól co z kolei blokowało rolnikom realizację zabiegów agrotechnicznych, które muszą być wykonane w określonych i nieprzekraczalnych terminach. To spowodowało spadek zainteresowania rolinków współpracą z lubańskim PEC a później słoma zaczęła drożeć, przez rosnące, jak grzyby po deszczu, zakłady produkujące pellet ze słomy.
      Obawiam się, że pańskie pomysły i propozycje programu wyborczego mogą trafić na barirey nie do pokonania.

      Pozdrawiam

  8. Popieram budowę stanicy św.Jakuba dla pielgrzymów to bardzo piękne Wice Przewodniczący Rady Parafialnej bardzo angażuje się w działalność wspólnoty katolickiej

    • po co wydawac tysiące na „stanicę” jeśli w Henrykowie wydano setki tysięcy na puste schronisko!!!

  9. Panie Jarosławie, zanim pozwolę sobie na dalszą polemikę, proszę powiedzieć jaki system odsiarczania spalin jest zamontowany na „Piastach” i na „mieście”.

  10. Panie Grzegorzu, nie ma co mówić ciepło z PEC Lubań jest drogie do bólu. Mieszkam od X lat w spółdzielczym 50 metrowym mieszkaniu i te opłaty za C.O. są masakryczne, pomimo to, że posiadam podzielniki ciepła. Kiedyś pokusiłem się i porównałem nawet ceny za C.O. z innymi miastami. Koszt ogrzania 1m2 z ciepłowni miejskiej w Lubaniu był dużooo… wyższy niż w mieście Jelenia Góra i innych miastach w byłym woj. jeleniogórskim. Paranoja Panie Grzegorzu. Zgadzam się z Panią Miętek i Kaskaderem. Panie Jarosławie Ludowski, przykro mi ale nigdy nie będzie mi z Panem po drodze. Pozdrawiam.

    • @wyborca
      Nie ma co się Pan ze mną zgadzać, bo jak widzę nie zrozumiał mojej krótkiej wypowiedzi. Następnym razem będę pisał „Uwaga Sarkazm”.
      A z Panem, jak i Grzegorzem Jankowskim oczywiście, że się NIE zgadzam.

  11. Wyborco dlaczego drogo płacisz za ciepło w spółdzielni mieszkaniowej? Otóż dlatego, że to nie ty bezpośrednio kupujesz ciepło od PEC tylko spółdzielnia, która potem jeszcze zarabia na sprzedaży jej tobie. Ja mieszkam w budynku wielorodzinnym i jestem podłączony do PEC (mam umowę na sprzedaż ciepła z ta spółką, tak jak z gazownią na gaz a energetyką na prąd ), moje mieszkanie to ok 60 m2.Za gaz zużyty w zimie na ogrzewanie płaciłem miesięcznie ponad 300 zł, teraz kiedy jestem w PEC PŁACĘ OK 160 ZŁ i wcale nie oszczędzam tego ciepła, więc prawie połowę taniej.A panu Ludowskiemu gratuluję, dobry chłop z niego, zawsze uśmiechniety i nigdy nie odmawia pomocy. Tacy ludzie w radzie to będzie skarb!

  12. Witam panie Andrzeju. Dziękuję za merytoryczny wpis i wyjaśnienie problematyki słomy, choć nie pozbawione pomyłek.
    Na wstępie 2 sprostowania – jestem Jarek panie Andrzeju i broń Panie Boże, żebym twierdził że na cieple znam się najlepiej (teraz czytam jeszcze raz swoją wypowiedź i rzeczywiście widzę że mogło to tak zabrzmieć). Miałem na myśli „znam się najlepiej z rzeczy na których w ogóle się znam”. Inaczej to byłby potworny grzech pychy, którego staram się naprawdę wystrzegać. W Pec-u są osoby z dużo większym bagażem doświadczeń i pewnie wiedzą przed którymi chylę czoła.

    Jeśli chodzi o słomę. Z grubsza się zgadzamy poza:
    1. Nigdy w założeniach firmy słoma nie miała być nawet podstawowym źródłem paliwa, a mówienie o 100% to czysty absurd. Docelowo jednostki kotłowe na słomę miały osiągnąć i osiągnęły moc 8MW w całkowitej mocy zainstalowanej naszych źródeł 33MW. Jest to nieco ponad 20%. Licząc produkcję ciepła bywa że mniej.

    2. Współpraca z rolnikami podlegała ograniczeniom z innych powodów niż cenowe. Ze względów logistycznych i przede wszystkim finansowych zbiory słomy z rozdrobnionych pól nie miały i nie mają sensu. Zawieraliśmy i zawieramy nadal umowy na zbiór słomy od przede wszystkim dużych producentów, gdzie jednostkowy koszt zbioru jest najniższy. Nigdy nie narzekaliśmy na brak ofert zbioru słomy właśnie od tej grupy. W chwili obecnej ze względu na bardzo dużą podaż słomy na rynku narzuciliśmy wyraźną barierę cenową zbioru bądź zakupu powyżej której nie wychodzimy. Na dzień dzisiejszy posiadamy nie notowany od kilku lat wystarczająco duży zapas słomy na składowiskach.

    3.Panie Andrzeju – w którym miejscu swojego programu napisałem, że przyszłość spółki i realizację programu wiążę ze słomą?
    Zdecydowanie wysnuł Pan błędne wnioski.
    To tyle.

    Ad vocem do Pana Grzegorza Jankowskiego.
    W przedsiębiorstwach ciepłowniczych wielkości lubańskiego PEC-u nie stosuje się systemów odsiarczania spalin. Ograniczenie emisji tlenków siarki ma zapewnić spalanie węgla odpowiedniej klasy – zawartość siarki do 0,6%. Z emisji gazów do atmosfery jesteśmy skrupulatnie kontrolowani i rozliczani przez Inspekcję Ochrony Środowiska.
    Jeżeli sądzi Pan, że spalanie węgla o nieznanej jakości w domowych paleniskach i emisja gazów przez kilku czy kilkunastometrowe emitery do otoczenia co zwiększa ich stężenie na mniejszej powierzchni doprowadzając jednocześnie niejednokrotnie do przekroczenia norm jest lepszym rozwiązaniem – to jest Pan w grubym błędzie.
    pozdrawiam

  13. no i zrobiło się ciepło, lans na całego, może i na cieple odrobinę się Pan zna , ale to co innego niż zarządzanie miastem. A tak na marginesie po co to Panu? Nie lepiej posiedzieć przy kominku?

  14. Witam,

    kontrkandydata chciałbym zauważyć, że program jest mało czytelny, brak wskazania konkretnych ulic i miejsc. Budowa ulic – pytanie gdzie? czyżby wszędzie? Podobnie chciałbym zapytać o te chodniki, oświetlenie imeliorację gruntów. Znajomość swojego okręgu to chyba powinna być główna cecha radengo.

    ja swój programprezentuję czytelnie zapraszam na youtube.pl

  15. Zgadzam się drogi kontrkandydacie, znajomość swojego okręgu powinna być główną cechą radnego, ale chyba główniejszą znajomość gramatyki.

    Mieszkam tu 25 lat, myślałem że znam.
    Budowa ulic? Gdzie ja to napisałem?

    • 1) 25 lat, hoho jak długo a moja rodzina od 1945 r. jak idziemy w przechwałki
      2) „Budowa ulic? Gdzie ja to napisałem?” – no właśnie o to chodzi, że w swoim programie konkretnie nic Pan nie napisał, to puste ogólniki w stylu: wybudujmy park rozrywki na Kamiennej Górze, albo wybuduję Wam basen

  16. Panie Jarosławie, jeżeli można to proszę mi podać przybliżony miesięczny koszt ogrzewania mieszkania 50m2 przy założeniu, że paliwem jest tylko ekogroszek 5-32.

    • Panie Grzegorzu, z całym szacunkiem, Pan ciągle pyta. To jakiś egzamin? Starałem się Panu wytłumaczyć nie do końca właściwy tok Pańskiego rozumowania i jak sądzę logika mojego tłumaczenia jest sensowna i zrozumiała. Panu to nie wystarcza. Odnoszę wrażanie, że nabrał Pan jednak sporo wątpliwości.

      Mimo wszystko coś napiszę:
      1. Nie wiem ile kosztuje obecnie ekogroszek.
      2. Nie wiem czy pyta pan o miesiąc jesienny czy szczyt zimy.A to istotne, bo różnica będzie co najmniej dwukrotna.
      3. Nie wiem jaką przyjąć sprawność spalania, bo podane przez Pana 88% to oczywiście absurd. Panie Grzegorzu średnio w sezonie grzewczym Pański kocioł nie przekroczy 80%. Dla przykładu średniosezonowa sprawność kotłów gazowych to ok. 90% (przy podawanych przez producentów sprawnościach ok.95-98%).

      Wiem jedno, na ogrzanie w sezonie grzewczym powierzchni ok. 100m2 docieplonego mieszkania bądź budynku potrzeba ok. 3Mg węgla dobrej jakości o wartości opałowej 26-28 MJ/kg. To daje kwotę ok. 2.600zł. Podziel Pan to przez 7 i przez 2 to otrzyma Pan średnią kwotę 185zł/m-c. Proste wyliczenie choć obarczone pewnie jakimś błędem. Siedzę wieczorem i piszę z pamięci więc proszę mi wybaczyć.

      Panie Grzegorzu jak sądzę zastanawia się Pan czy kupić kocioł na ekogroszek czy przyjść do PEC-u.
      Niech Pan wybierze to drugie.
      pzdr

  17. przepraszam jest jeden konkret: „budowa stanicy św. Jakuba na terenie naszej parafii, dla pielgrzymów udających się europejskim szlakiem Via Regia do Santiago de Compostella w Hiszpanii” i powiem, szczerze, że pomysł jest ciekawy.

    tylko ta stanica, zgodnie z słownikiem języka polskiego PWN
    to cytuję:
    „stanica
    1. «schronisko turystyczne przy szlaku wodnym»
    2. «letnie obozowisko harcerskie»
    3. daw. «strażnica wojskowa na pograniczu kraju»
    4. «osiedle wiejskie usytuowane na terenach dawnych obszarów kozackich»
    5. «terytorialna jednostka administracyjna na obszarach Rosji zamieszkanych przez Kozaków w XVIII–XX w.»”

  18. tak to prawda czepiamy się słówek popieram bardzo ale to bardzo budowę przez Pana Jarosława stanicy św.Jakuba cieszę się bardzo mi może to nie moja parafia ale to piękne że parafia w Uniegoszczy ma takich katolików jak Pan Ludowski którzy są przykładem wiary i miłości Bożej.

    • Panie Jeremi,
      w pana wpisie słowa są ułożone w przypadkowej kolejności, czy też, mimo usilnych starań, chce Pan nam coś przekazać?
      Na cały wpis, zużył Pan dwie kropki – to pomyłka czy jakiś podprogowy przekaz?

    • Jeremi , wsłuchaj się / wczytaj w ten bełkot. Jutro wybieram się na sesję, posłucham w oryginale radnego.

  19. Drogi kontrkandydacie, myślę tak. Trzeba by przyjść kiedyś w niedzielę na mszę św. do naszego niewielkiego kościółka w Uniegoszczy. Przed, w trakcie i po mszy posłuchać i porozmawiać z ziomkami o sprawach, które dotyczą naszej wspólnoty. Trochę się zaangażować w dzieła jakie wspólnie tworzymy i wtedy ewentualnie podjąć jakąś dyskusję. Na razie jak sądzę na to za wcześnie.

    I to tyle. Nie zamierzam drogi kolego brać udziału w dyskusji mającej za cel wyłącznie dyskredytację mojego programu.

    Pozdrawiam i niech wygra lepszy

    • W tym niewielkim kościółku w Uniegoszczy przyjąłem sakrament chrztu, tam też przysięgę małżeńską złożyli moi rodzice. Do kościoła chodzę, przez wiele lat byłem ministrantem w innej parafii także nie musi mnie Pan specjalnie zapraszać.

  20. Na dzisiaj Panie Jarosławie jedno zdanie. Nadaje się Pan na polityka. Nie pisze Pan odpowiedzi na pytania, lecz to co chce Pan powiedzieć.

    Informuję, że tona ekogroszku na lubańskich składach to ok. 900 zł.

    • Szacun za spostrzegawczość, jestem podbudowany.

      • Mi przynajmniej nie brakuje odwagi by to napisać. Pan wie dlaczego.

        • To źle jak trzeba mieć odwagę by coś napisać na takim lokalnym portalu, choć fakt, że jesteśmy bacznie obserwowani. Redakcja dopuszcza jednak anonimowość.

    • Ciekawe zjawisko.
      W Lubaniu węgiel jest drogi.
      Poza Lubaniem, można kupić węgiel co najmniej o 100, zł taniej, nawet z dowozem ze składu wychodzi taniej, i to węgiel lepszy.
      Podobnie jest z innymi artykułami.
      Ja, węgla w Lubaniu już nie kupuję.

  21. Bijcie się bijcie, a wygra trzeci, bo Paweł Trendewicz jest z ludźmi i dla ludzi.

  22. @ Grzegorz Jankowski
    „Na dzisiaj Panie Jarosławie jedno zdanie. Nadaje się Pan na polityka. Nie pisze Pan odpowiedzi na pytania, lecz to co chce Pan powiedzieć.”

    Panie Grzegorzu, z całym szacunkiem, tym to mnie Pan zastrzelił. Ja piszę, tylko Pan nie czyta.

    @ Janek
    „Bijcie się bijcie, a wygra trzeci, bo Paweł Trendewicz jest z ludźmi i dla ludzi.”

    Paweł Trendewicz to ta osoba z mojego okręgu, z którą przegrać będzie naprawdę miło. Znamy się i szanujemy od lat.
    Panie Pawle – powodzenia.

  23. Panowie ! Jako mieszkańcy tej samej ulicy, powinniśmy pomyśleć co wspólnie mozemy zrobić lub poprawić. Powinniśmy także wspierać sie w działaniach na rzecz naszego okręgu i miasta.

  24. no cóż, program przepisany z zakresu obowiązków za który my podatnicy płacimy w formie wynagrodzenia, to tak jakby kominiarz obiecywał, że jeśli go wybierzemy on będzie czyścił kominy ot takie spostrzeżenie

  25. Kilka słów dodatkowego wyjaśnienia:
    @ cacany – drogi Panie ciepło nie jest podatkiem, nie składa się Pan na moje wynagrodzenie. najwyraźniej coś się Panu pomieszało.

    @ wyborca – odnośnie porównania cen ciepła np. z Jelenią Górą.

    Ceny energii spośród np. Jeleniej Góry, Zgorzelca, Bolesławca i Lubania w sposób bardzo istotny nie odbiegają od siebie. W praktyce jest tak, że głównie kształtują je koszty opału wraz z transportem.
    Tzw. efekt skali powoduje, że w Jeleniej Górze mogłyby być rzeczywiście niższe, choć wg mojej wiedzy wcale nie są. A wręcz przeciwnie. Bolesławiec kształtuje się na poziomie Lubania, natomiast rzeczywiście „Zgorzelec jest tańszy”. Decyduje tani i łatwo dostępny opał z Turoszowa – węgiel brunatny.

    Natomiast porównując ceny energii z różnych źródeł i miast trzeba bardzo uważać, żeby nie popełnić kardynalnych błędów, a mianowicie:
    1. Trzeba uwzględnić wszystkie składniki kosztowe. Nie tylko opał. Np. często porównujemy koszty naszego ciepła z np. kosztami wyłącznie węgla czy gazu, które zużyjemy w swoich kociołkach. Nie uwzględniając robocizny, amortyzacji itp.
    2. Trzeba porównywać podobne obiekty. Nie wolno np. porównywać kosztów ogrzewania dobrze docieplonego budynku powiedzmy spółdzielni mieszkaniowej z obiektem np. starej zabudowy, zabytkowym, którego docieplenie raczej nie wchodzi w rachubę.
    3. Należy brać pod uwagę te same sezony grzewcze. Absurdem jest porównanie kosztów ogrzewania np. ostatniej zimy z okresami poprzednimi. Zatem bardzo istotna jest średnia temperatura zewnętrzna
    4. No i trzeba pisać konkretnie. W temacie ciepła naprawdę łatwo o pomyłkę i błędne wnioski. Dlatego drogi „wyborco” zamiast „dużooo… wyższy” wolałbym poznać odpowiedź na pytanie: Konkretnie, o ile? Wtedy można się odnieść, sprawdzić, przeliczyć.
    W przeciwnym wypadku mamy do czynienia wyłącznie z pustosłowiem.

    • Coś się pomieszało ??!! To bardzo elegancko zwracać się tak to wyborców.Faktycznie Pani Judyta ma rację.

  26. I takich radnych jak Pan Jarek trzeba w tym mieście, a nie buraków którzy siedzą w radzie bo te parę groszy wpada do emeryturki. Prawda Panie Iwanow, Panie Hofbauer, Panie Szuba – ci panowie mają ponoć największe emerytury i kilku innych panów!?

  27. 1. Czytając wypowiedzi kandydatów i ich obietnice, zastanawiam się jak je zrealizują (nikt nie podaje źródeł finansowania). Jak zrealizują te wszystkie marzenia przy obecnym zadłużeniu miasta?
    2. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że niektórzy z kandydatów nie znają ustawy o samorządzie terytorialnym, a wręcz nie wiedzą o jej istnieniu. Myślę, że gdyby znali te przepisy lista obietnic skróciłaby się i to znacznie.

  28. Weźcie się do roboty i mniej gadajcie. Ale co ja plotę wy tylko gadać potraficie 🙂 taki bełkot, parówa wyborcza.
    Kto oglądał spot reklamowy Nowego Lubania ten wie o co chodzi.

  29. Pan Jarek zaangażowany parafianin Uniegoszczy, jasny i czytelny program wyborczy, ma Pan mój głos!

    • Jak pan Jarek taki zaangażowany […]. Co Ty Carrie wypisujesz?

      »
      Te rady nic nie wnoszą do wątku.
      Moderator

  30. Jedyna motywacja i wasz autentyczny program na najbliższe cztery lata to mieć dietę radnego. Jeżeli się mylę to zadeklarujcie, że z niej rezygnujecie.

  31. Szanowny(a) Carrie jasny i czytelny to może być: (garnitur), opis czajnika bezprzewodowego, program telewizyjny lub przewodnik turystyczny. Program wyborczy ma być realny, przyszłościowy, rozwojowy, modernizujący, merytorycznie i fachowo pokazujący co i jak chcielibyśmy zmienić.

  32. @ Irek
    Drogi kolego pisząc takie banialuki wystawiasz sobie laurkę. Widocznie motorem Twojego działania są wyłącznie pieniądze. Szczerze współczuję. Dużo złośliwości i rozgoryczenia w tych słowach. Byc może nie bezpodstawnie, ale to nie moja wina. Za mną świadczą moje czyny przez ostatnie lata na rzecz naszej małej wspólnoty. Nic więcej nie muszę pisać.

    @Piotr Gruszka
    Garnitur może być na pewno jasny ale czy czytelny? Przyganiał kocioł garnkowi ….

    Mój króciótki program dla miasta związałem z problematyką energetyczną. Na tym się znam i w tym temacie jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Niech nauczyciele piszą o poprawie oświaty, policjanci i strażnicy miejscy o bezpieczeństwie, a kustosze muzealnicy o kulturze. A kandydaci na burmistrzów o wszystkim, bo powinni ogarniać całość.

    Jeśli piszę o likwidacji białych plam uciepłownienia miasta i likwidacji niskiej emisji to widzę w tym głęboką potrzebę i sens jak również oczywiste metody realizacji. Z wykorzystaniem funduszy miejskich, funduszy remontowych wspólnot mieszkaniowych oraz funduszy inwestycyjnych PEC Lubań. Jeżeli pojawią się w tym temacie niemal mityczne już fundusze unijne to jeszcze lepiej. Wystarczy stworzyć racjonalny plan z programem działania i zaangażować w to odpowiednich ludzi. Tu nie ma wielkiej filozofi drogi Panie. W ramach PEC-u realizujemy te sprawy od wielu lat (od kilku zwłaszcza w nowym systemie z ogromnym nasileniem i zainteresowaniem ze strony mieszkańców miasta).

    A więc jak Pan piszesz przyszłościowo, rozwojowo, modernizująco i merytorycznie. Na szczególiki zapraszam do siebie do biura. Rozłożymy mapę i pokażę ile w temacie jest do zrobienia. Chyba nie myślisz Pan, że wszystkie te szczegóły mam zamieścić w programie wyborczym?

    Natomiast chętnie poczytam programy innych radnych. Tutaj coś cichutko. Natmiast jak widzę i czytam inżynier energetyk z doświadczeniem i wiedzą w Radzie Miasta kole w oczy.
    Na szczęście nie wszystkich.

    • Panie Ludkowski Radny MUSI tak jak burmistrz ogarniać wszystko, przede wszystkim dlatego, że jest on organem nadzorczym nad Burmistrzem. W głosowaniach innych niż ciepłownictwo nie będzie Pan zabierał głosu, będzie się Pan wstrzymywał? Piękne podejście do sprawy, potencjalni wyborcy od razu powinni z Pana zrezygnować. Takich radnych co niewiele ogarniają mamy teraz w radzie w zdecydowanej większości, i do czego to prowadzi? Do tego, że Ci, którzy ogarniają, nie są w stanie im wytłumaczyć, że podejmują decyzje niekorzystne dla miasta. Odkrył się Pan swoim wpisem i dał jednoznaczny sygnał, że nie należy na Pana głosować, DLA DOBRA LUBANIA!

      • Liczą się ludzie etyczni i prawi o wysokim zaufaniu wyborców – reszta jest drugorzędna. Pan Ludowski napisał uczciwie i w tym jest jego wartość i przewaga nad innymi.

    • Jest Pan skłony zrzec się diety radnego skoro to takie banialuki ?

  33. Brawo Panie Ludowski.Laicy i pseudokonkureci niech się nie uaktywniają, bo nie mają nic sensownego do zaoferowania. a Pan moim zdaniem ma, i przez to może Pan liczyć na mój głos. Poza tym oglądałem wszystkie programy, które dotyczyły PEC zrobione przez Komsat, i powiem że jestem pod wrażeniem waszej działalność, bo również interesują mnie sprawy ciepłownictwa. Oby tak dalej Panie Jarku. Trzymam kciuki 16 listopada za Pana.

  34. Pragnę zauważyć, że obecne wybory samorządowe to nie konkurs na specjalistę w dziedzinie ciepłownictwa. Napisał Pan cytuję: „Niech nauczyciele piszą o poprawie oświaty, policjanci i strażnicy miejscy o bezpieczeństwie, a kustosze muzealnicy o kulturze” to idąc dalej Pan niech może pozostanie Pan tam gdzie jest. Jak Pan pewnie wie Rada Miasta zajmuje się różnymi sprawami nie tylko ciepłownictwem.

    • Mam Pan rację, od ciepłownictwa mamy Spółkę PEC, która realizuje zadania gminy. Coś ten kandydat na radnego przejął się własną specjalnością.

  35. Chciałbym jeszcze…

    »
    Na portalu PL proszę tego nie robić.
    Moderator

  36. Chyba wyborcom należy się prawda Panie moderatorze.

    »
    Komentarze ukazują się w momencie zatwierdzenia przez jednego z Moderatorów. Komentarz napisany w nocy lub we wczesnych godzinach porannych może ukazać się czasami dopiero późnym rankiem. Zatem Pana wnioskowanie jest mylne i taka jest prawda.
    Reasumując, czas ukazania się komentarza to nie to samo co czas wysłania i tym bardziej napisania komentarza.
    Moderator

  37. Nie mam nic do powiedzenia, to co wypisujecie jest bez sensu. Na świecie są ważniejsze sprawy, przy których wasze spory nic nie znaczą. Trochę refleksji nad przemijaniem i sensem tego co robicie. Jutro 1 listopada 🙁

  38. My wiemy co Pan Jarek robi dla dzielnicy Uniegoszcz To dobry sąsiad,któremu leży na sercu dobro miasta i dzielnicy.

  39. Pani Judyto – Ludowski nie Ludkowski. Ale rozumiem, mam chyba najrzadsze i nietypowe nazwisko w Polsce (szczerze) i być może dlatego jest notorycznie przekręcane. A co do ogarniania – proszę nie żartować. Sądzi Pani, że nie dam rady?
    Sądzi Pani, że współtworząc z kolegą Gł. Księgowym w PEC kalkulacje i założenia do Taryfy dla ciepła nie ogarniam ekonomii i finansów?
    A może sądzi pani, że będąc szefem Komisji socjalnej w PEC nie rozumiem potrzeb socjalnych pracowników spółki?
    Może jeszcze Pani sądzi, że będąc szefem Komisji Inwentaryzacyjnej w PEC nie rozumiem spraw księgowości materiałowej, magazynowych itd.
    Jak Pani widzi cały czas się odkrywam (bynajmniej nie przechwalam, ale wywołany do tablicy po prostu bronię), a wyborcy niech wyciągają odpowiednie wnioski.
    A tak poza tematem, Pani na kogo zagłosuje?

    Panie Vincencie Vega. Wyznaję zasadę godziwego wynagrodzenia za uczciwą pracę. Jak Pan zostanie radnym, zrobi Pan ze swoją dietą to co będzie Pan uważał za stosowne. Pan pozwoli, że o swojej zadecyduję sam.

    • Jak można wyczytać to raczej o wszystkim raczy Pan decydować sam.
      Jak to było z Dnia Świra ?… „Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!”
      Także powodzenia…. w decydowaniu 🙂

      • A dziękuję, dziękuję. Na pewno się przyda.

  40. @Piotr Gniewczyński
    Obserwując Pana wpisy coraz bardziej odnoszę wrażenie, że poza tym aby co jakiś czas o sobie przypomnieć – nie ma Pan właściwie nic do zaoferowania na tym konkretnym wątku. Wyczuwam brak pomysłu na wypromowanie swojej osoby i brak zaufania ze strony przyszłych wyborców. Pan Jarosław jest mi znany od lat i to na niego oddam swój głos!

  41. Mój program został już dawno opublikowany zachęcam do poszukania i przeczytania. Zgodnie z zasadami demokracji swój głos NIEPOWSTRZYMANY możesz oddać na kogo chcesz i o to właśnie chodzi. Co do promowania bardziej wierzę w zdrowy rozsądek wyborców a nie promocję na wyborczą kiełbasę. Tylko KWW Konrada Rowińskiego oraz jego kandydaci gwarantują pozyskanie dla miasta środków unijnych oraz posiadają, do tego celu odpowiednią wiedzę.

  42. Panie Gniewczyński, proszę o powstrzymanie się od ataków na Pana Ludowskiego. Znam go od dziecka i wiem że będzie dobrze dbał o naszą dzielnicową wspólnotę jeżeli wygra i mam nadzieję że Pan będzie go wspierał w tych działaniach. Jestem przekonany, że Jarek jeżeli Pan wygra, będzie wspierał Pana. Uważam, że nie ma sensu bić się na własnym podwórku, a to podwórko jest najbardziej zaniedbanym podwórkiem w Lubaniu, mimo że obecny burmistrz obiecywał nam dynamiczny rozwój. Tyle warte są właśnie jego słowa, a to że dzielnica jako tako wygląda, to m.in zasługa Jarka i nas którym zależy na Uniegoszczy.

  43. Drodzy Państwo.
    Cisza wyborcza tuż, tuż. Tym wpisem chciałbym zakończyć dyskusję w wątku. Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy zabrali głos w temacie. Szczególnie dziękuje za słowa poparcia i otuchy. Krytykom dziękuję za podjęcie tematu. Dopóki dyskutujemy jest szansa na porozumienie i sensowne wnioski. Konkurencji życzę powodzenia. Niech wyborcy wybiorą najlepszego z nas z pożytkiem dla dzielnicy i miasta. Bo to jest najważniejsze.
    Jarosław Ludowski