Jak z tą Eurovią jest. Konflikt Miasta Lubań z kopalnią bazaltu.
Kto jest winien utraty przez region 70 miejsc pracy?
W związku z przedłużającym się postępowaniem w sprawie wydania przez Miasto Lubań zgody na wycinkę drzew i wyczerpaniem dotychczasowego złoża bazaltu, spółka Eurovia Bazalty S.A. zamknęła kopalnię Księginki i zwolniła do końca 2012 roku ponad 70 osób. Kulisy swoistego, trwającego blisko 3 lata sporu władz Lubania z Kopalnią Eurovia postaramy się państwu przybliżyć w tym artykule.
Chcieli wydobywać
Na początku roku 2011 skończyło się złoże bazaltu na wyrobisku w Lubaniu. Wobec tego kopalnia Eurovia Bazalty S.A. zdecydowała prowadzić eksploatację w głąb złoża. Okazało się jednak, że wydobywany tam bazalt jest złej jakości. Kierownictwo Spółki Eurovia Bazalty S.A., wróciło więc do przygotowanej kilka lat wcześniej koncepcji poszerzenia złoża w kierunku miasta Lubania. 10 lat temu, Łużyckie Kopalnie Bazaltu, kupiły ten grunt pod przyszłą eksploatację od samorządu miasta Lubań. Dawniej były tam poligony Wojsk Ochrony Pogranicza. Teren liczący około 2,5 ha, przez 20 lat nieużywany, porósł samosiejkami, które przez ten okres nabrały sporych rozmiarów.
ŁKB uzyskały już w 2007 roku koncesję wydobywczą na eksploatację wspomnianego terenu. Kopalnia dysponowała również, zatwierdzonym w roku 2008 przez Główny Urząd Górniczy, a wcześniej pozytywnie zaopiniowanym przez samorząd miasta Lubania, Planem Ruchu Zakładu Górniczego. Na początku roku 2011 Eurovia podejmuje decyzję o rozpoczęciu wydobycia części nowego złoża na obszarze 0,8 ha. Kopalni zależy na czasie, bo koniunktura trwa na budowach autostrad i dróg na EURO 2012. Z terenem jest problem, bo nie tylko rosną tam drzewa na których wycięcie należy mieć zgodę miasta, ale również przez środek przebiega kabel energetyczny średniego napięcia, który spółka musi przełożyć na własny koszt (ok. 1 mln zł).
Wiosną 2011 roku Eurovia składa do Burmistrza Lubania pisemny wniosek o zgodę na wycinkę drzew i prosi o nie wnoszenie opłat z tego tytułu, lecz o zgodę na zamienne nasadzenie drzew. Ze strony Kopalni jest to działanie racjonalne, powszechnie stosowane i przewidziane w ustawie o ochronie środowiska. Nie raz zwracano uwagę, że opłaty za wycinkę drzew są wysokie i wynoszą średnio 27 tyś zł za jedno drzewo (Ustawodawca przyjął inne rozwiązanie. Opłatę nalicza się i określa zakres nasadzeń. Jeżeli nasadzenia w ciągu trzech lat przyjmą się, opłata jest umarzana. Ustawodawcy chodziło bowiem o ochronę środowiska i równowagę w przyrodzie, a nie o narażanie wycinających drzewa na nadmierne koszty).
Taką właśnie drogę wybrała Kopalnia, licząc na szybką decyzję, aby natychmiast uruchomić produkcję. Jednak władze Lubania naliczają kopalni opłatę w wysokości prawie 2 mln zł i jednostronnie dokonują jej podziału na dwie części: wpłatę w wysokości 1.211.986 zł, oraz nasadzenia za równowartość kwoty 655.095 zł. Powyższą decyzję kopalnia otrzymuje od Urzędu Miasta Lubania 22 listopada 2011 roku. Jednak kierownictwo zakładu wnosi odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, bowiem decyzja burmistrza nie jest zgodna ze złożonym wnioskiem. Kolegium uchyla decyzję burmistrza i przesyła sprawę do ponownego rozpatrzenia. Burmistrz wydaje kolejną, taką samą jak pierwsza. Od niej również Eurovia wnosi odwołanie. W dniu 7 marca 2012 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymuje jednak decyzję Burmistrza Lubania, na podstawie której Eurovia ma zapłacić miastu 1,2 mln zł.
Zbyt szybki wniosek o egzekucję
Wobec tego władze miasta występują do Urzędu Skarbowego we Wrocławiu o wszczęcie egzekucji przez poborcę skarbowego. W kwietniu 2012 roku poborca blokuje konta bankowe Eurovii i przesyła zajęte środki na rachunek Urzędu Miasta (1,2 mln zł.). Poborca pobiera też ok. 60 tyś zł swojego wynagrodzenia za czynności komornicze. Władze Lubania po miesiącu orientują się jednak, że wniosek o egzekucję należnych pieniędzy był przedwczesny i zwracają otrzymane od komornika należności do Urzędu Skarbowego, który ich jednak nie przyjmuje i odsyła z powrotem na konto lubańskiego magistratu. W międzyczasie Eurovia składa skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na decyzję Kolegium Odwoławczego, podtrzymującego w mocy decyzję Burmistrza Lubania Arkadiusza Słowińskiego i sprawę wygrywa.
Sąd uchylił decyzję Kolegium i w dniu 27 sierpnia 2012 roku wyrok się uprawomocnił. Kierując się wyrokiem Sądu Administracyjnego, 4 października 2012 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyla pierwotną decyzję burmistrza Lubania i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia. 5 listopada 2012 roku Burmistrz Lubania Arkadiusz Słowiński zawiadamia Eurovię, że z powodu skomplikowania sprawy, nie załatwi jej w terminie i wyznacza nowy termin na 6 grudnia 2012 r. Jednak ten termin nie zostaje dotrzymany. Tym razem Burmistrz wydaje postanowienie i podaje nowy termin rozpatrzenia wniosku Eurovii o wycięcie drzew dopiero za 9 miesięcy, na dzień 30 września bieżącego roku.
Do tego czasu Miasto ma przeprowadzić analizę przyrodniczą, która wykaże, czy wycinka wnioskowanych drzew wywoła poważny uszczerbek w środowisku. Co ciekawe, Burmistrz Lubania, gdy wydawał pierwszą decyzję, nie miał żadnych wątpliwości, o zasadności wycinki tych drzew za odpłatnością. Teraz, gdy musi rozpatrzyć wniosek o wycinkę w zamian za nasadzania, a nie za opłatę, ma wątpliwości, czy drzewa w ogóle można wyciąć. Na to postanowienie Eurovia w połowie grudnia 2012 roku też wniosła zażalenie do Kolegium Odwoławczego o jego uchylenie i wyznaczenie Burmistrzowi krótkiego terminu na załatwienie sprawy. Spółka równocześnie zapewniła, że zgromadziła niezbędne środki na rozpoczęcie działalności wydobywczej i posiada wszystkie wymagane prawem zgody na rozpoczęcie prac wydobywczych oraz, że przeciąganie sprawy przez Burmistrza Lubania naraża ją na niekorzystne skutki niewywiązywania się z zawartych z kontrahentami umów oraz musi zwolnić większą część załogi, ponieważ dla górników z powodu zastojów wydobywczych nie ma pracy.
Miasto oddaje Eurovii 1,2 mln zł
Składając zażalenie na decyzję Burmistrza Lubania, władze kopalni stwierdzają, że jego działania są pozorne i mają na celu przedłużenie sprawy. W związku z przedłużającym się postępowaniem w sprawie zgody na wycinkę drzew i wyczerpaniem dotychczasowego złoża, spółka Eurovia Bazalty S.A. zamknęła już kopalnię Księginki i zwolniła do końca 2012 roku ponad 70 osób. Zwolnienie z pracy tak dużej ilości ludzi, w mieście w którym szaleje bezrobocie nie jest bez znaczenia. To dramat tych górników i ich rodzin.
Tymczasem Miasto musiało zwrócić Eurovii kwotę 1,2 mln zł, wraz z odsetkami za przetrzymywanie tych pieniędzy, a to kwota kilkunastu tysięcy zł. Miasto straciło też 61 tyś zł z tytułu wynagrodzenia komornika.
W rezultacie Kopalnia zaprzestała dofinansowywania imprez sportowych i kulturalnych, oraz zrezygnowała ze sponsorowania drużyny piłkarskiej Łużyce Lubań. Miasto straci też setki tysięcy złotych dochodów z tytułu opłaty eksploatacyjnej, bo produkcja kopalni maleje. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie Eurovia zastanawia się również nad przeniesieniem siedziby do Platerówki, a to wiąże się z dalszymi stratami w podatkach. Kopalnia wstrzymała również realizację planu połączenia obu części kopalni na Bukowej Górze i Księginkach, poprzez modernizację odcinka drogi Lubań – Przylasek. Również nieoficjalnie wiadomo że Eurovia poważnie rozważa możliwość wystąpienia do sądu o odszkodowanie, a jeżeli tak się stanie, to Miasto może to drogo kosztować.
Sławomir Piguła
Ps. Nasza Redakcja zwróciła się do Biura Komunikacji Eurovia Kruszywa S.A. z prośbą o komentarz w sprawie przyszłości kopalni. Całość spraw wygląda chyba niekorzystnie, bo nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.
Tekst zeszłoroczny (07.03.2012) Wojna Eurovii z miastem
Podziel się swoją opinią – dowiedz się co sądzą inni
Zobacz czy myślisz jak inni, czy też reprezentujesz skrajne poglądy
[poll id=”12″]


Szkoda tych 61 tyś.zł które miasto straciło bezpowrotnie z tytułu wynagrodzenia komornika szkoda bardzo można byłoby za te pieniądze sprowadzić gazety do biblioteki zapłacić za obiady i inny socjal .Szkoda bardzo
Szanowna redakcjo dlaczego tylko do Eurovi zwróciliście się o komentarz a nie do drugiej strony ?ciekawy byłby komentarz samego burmistrza
Łał ! rozrzutność zamaszyście niezła ! Pan AS „grubo poszedł”.
Wizja bańki dwieście wyłączyła myślenie.
Czy można było to bardziej spie……. ?
Nie zwalajmy odpowiedzialności na jednego człowieka. UM nie jest jednoosobowy. Są chyba jacyś doradcy?
Polityczną odpowiedzialność ponosi zawsze burmistrz, ot co! Tak już jest i nikt tego nie zmieni.
Wielki szum. Jak firma widziałaby interes to zapłaciłaby za wycinkę drzew, a tak krzyczy, że bezprawie….. że musi zwalniąć bo nie zarobi…. że miasto jest złe…. a to że wycina i niszczy ze bez żadnej kary jest ok??? Spróbuje wyciąć drzewko u siebie na poesesji i pomyślcie czy inni maja mieć lepiej?
pazerność burmistrza i jego […] rządzącej, oraz opieszałość doprowadziła do tego co jest
Plan był ambitny, a wyszło jak zwykle…
Panie Andrzeju Ploch z dziennikarskiego obowiązku albo pan albo autor tego tekstu nie może sprawdzić i przedstawić czytelnikom czy w UM są jacyś doradcy? a jeżeli są to przedstawić z imienia i nazwiska ?pisze pan są chyba jacyś doradcy to nie zadał pan sobie trudu sprawdzenia czy w UM są jacyś doradcy ? co stoi na przeszkodzie sprawdzenia ?
Celem artykułu jest opis zaistniałej sytuacji tak by czytelnik mógł, sobie sam, wyrobić własne zdanie. Nie chcemy jako Redakcja szukać winnych. Zadajemy pytanie retoryczne, bo może wszystko jest o.k. i nic się nie stało.
Pan szuka winnych w UM, a może winni są gdzie indziej? Może gdyby kopalnia była własnością komunalną to sytuacja potoczyła by się całkiem inaczej? Jeśli drogi budowały by firmy podległe pod samorząd to kopalnia nie miła by problemów ze zbyciem kruszywa itd.
Zachęcam do szerszego spojrzenia.
Trzeba również dodać, że złoże w ŁKB Księginki jest już praktycznie wyczerpane, a to co ewentualnie można by jeszcze z stamtąd wydobyć jest słabej jakości, to z kolei zawęża możliwości wykorzystania wydobytego urobku co obniża jego wartość. Zapłata za wycinkę drzew jest powszechnie stosowaną praktyką na całym niemal świecie i nie ma tu nic zdrożnego. Oczywiście można zasadzić drzewa gdzie indziej ale w tym przypadku to jak unikanie wizyty u dentysty podczas gdy ząb nadaje się do wyrwania. Prawda jest taka moim zdaniem rzecz jasna, że gdyby złoże było duże i wysokiej jakości to sprawy by w ogóle nie było. Eurowaia zapłaciła by cesarzowi co cesarskie i kropka. Zyski z wydobycia dobrej jakości złoża zwróciły by się z nawiązką. Tak więc osobą, które ŁKB pracowały na stanowiskach kierowniczych fakty dot. jakości złoża są znane. Tak więc uważam , że cała ta sprawa to zagranie pijarowskie ze strony Eurowi, że oni niby tacy pokrzywdzeni. Po prostu władze miasta stosując się do litery prawa nie ugięły się pod presją przedsiębiorstwa. Nie chcę krakać ale za niedługo wycofają się również z Bukowej Góry. Dlaczego zapytacie? A no dla tego, że choć złoże jest tam dobre to kończą się technologiczne i prawne (mam na myśli przepisy górnicze) możliwości jego wydobycia przy obecnym stanie właścicielskim gruntu. Aby to zmienić Eurowia musiała by odkupić grunty od Lasów Państwowych. I co myślą Państwo , że LP się na to zgodzą ? Oczywiście , że nie! I czy Pan redaktor też uczyni z tego zarzut Lasom Państwowym? Panie redaktorze daje się Pan wpuszczać w grę prowadzoną przez firmę, która wcale nie ma na uwadze dobra społeczności Lubania szeroko pojętej tylko ma na uwadze swój własny interes i nawet nie interes pracowników, bo firmy tego typu mają ludzi za zło konieczne. Już nie będę rozwijał wątku, że struktura właścicielska lej firmy leży po za granicami naszego kraju ale może dla Pana to nic nie znaczy? Po czyjej stronie Pan stoi? Fakty opisane przez Pana są bardzo powierzchowne i nie są wynikiem dziennikarskiej rzetelności i kunsztu. Chyba, że zajmuje się Pan pisaniem artykułów sponsorowanych, które chętnie zamieszczał w Pana gazecie poprzedni właściciel kopalni Pan J.? Gdyby była Panu potrzebna pomoc nie ma sprawy skontaktuje Pana z ludźmi, którzy przepracowali całe lata w okolicznych kopalniach i znają się narzeczy a w tedy wyciągnie Pan wnioski lub po prostu zrecenzuje sprawę w sposób przyzwoity.
Dziękuję za informacje, które pozwalają lepiej zrozumieć zagadnienie. Osobiście jestem zwolennikiem ratowania przemysłu wydobywczego za wszelką cenę. To jedyna realna szansa na utworzenie nowych miejsc pracy. Gdyby nie determinacja ludzi z KGHM, tam też byłyby problemy z surowcem. Podjęli dobrą decyzję, by szukać głębiej.
Z zaciekawieniem przeczytałam artykuł i komentarze. Ostatni jest ciekawy. Nawet domyślam się autorstwa.
Są dwa stanowiska i bardzo dobrze. Niemniej jednak nie boksowania na zasadzie smyczy politycznej oczekiwałabym w stanowisku, a konkretnej odpowiedzi. Czy faktycznie straciliśmy na przedwczesnej egzekucji i bardzo istotne, czy wskutek wyroku WSA oddaliśmy spółce 1.2 mln złotych. To jaka była polityka firmy jest najmniej istotne. Może uda nam się w końcu dyskutować merytorycznie, a nie szczekać politycznie. Kochani nasze miasto jest za małe na dzielenie obozami. Zacznijmy rozmawiać faktami, a nie przypuszczeniami. Być może miasto popełniło błąd, ale czy nie lepiej prosto o tym powiedzieć i znaleźć rozwiązania? Wszak nie myli się ten co nic nie robi.
Pozdrawiam
Szanowna Pani Ewo. Słowa posiadają tę wadę, że wypowiedziane w grupie dla każdego mogą znaczyć coś innego w zależności od obecnego stanu emocji i percepcji słuchaczy. Nie wiem jak Pani odebrała mój przyznaje nieco emocjonalny wpis? Pani Ewo moją intencją nie było boksowanie się jak Pani to ujęła. Chciałem zwrócić jedynie uwagę na brak zgłębienia tematu i moim zdaniem przedstawienie go stronniczo. Tak się składa, że czy tego czy mi się to podoba czy nie, to nie mal od dziecka jestem związany z okolicznymi kopalniami i wiem na ich temat na pewno sporo więcej niż przeciętny Lubaniak. Znam ciemne i jasne strony tego biznesu oraz jego historię oraz ludzi , którzy w niej uczestniczyli. Bardzo Panią proszę aby Pani nie szufladkowała mnie jako szczekaczki politycznej ponieważ jest to błędne postrzeganie mojej osoby. To co napisałem miało w moim zamierzeniu ukazać szerszy aspekt sprawy i zmotywować Pana redaktora do pracy bardziej analitycznej, nie po łebkach. Nie jestem związany z żadnym ugrupowaniem politycznym co więcej uważam, że na tak małym podwórku jak Lubań poglądy polityczne i światopoglądowe czytaj własne ego powinniśmy schować w buty i skupić się wokół spraw, które nas dotyczą. Pozdrawiam.
Uważam, że nie czas na zwady i kłótnie. W Lubaniu pracy nie ma, a przez głupie rozgrywki i braku dyplomacji Pana Burmistrza stało się bardzo źle. Nie stać mieszkańców Lubania na płacenia kar i napełniać kasę komornikowi. Wstyd dla Władz.
Szanowny salim prosząc o merytoryczne odniesienie się do przedwczesnej egzekucji i jej skutków nie było moim zamiarem szufladkować kogokolwiek.
Polityka zakładu pewnie nie była czysta, ale chodziło zgoła o coś innego.
Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych, wesołych Świąt 🙂
Co byśmy tu nie napisali odnosząc się wzajemnie poszanowaniem itd. nie zmieni faktu że Pan AS wraz doradcami umoczyli sześćdziesiąt tysi polskich złotych.Wesołych Świąt szanowni moderatorzy i forumowicze
Dla Pani Ewy Gutek to nie przeszkadza że jego wysokośc Arkadiusz Słowiński w idiotyczny sposob napycha kieszenie komornikowi,społecznymi pieniędzmi ani słowem o tym nie PiSneła. Pozdrawiam Przegląd Lubański.
Na PL informacja powinna być rzetelna, a Pan sugeruje wpisem, że ma związek z PiS, choć wiadomo, że jest w Solidarnej Polsce. Po co ta dezinformacja?
Pozdrawiam
Janie ja widzę stanowisko Pani Gutek. Nie widzę natomiast Pana Słowinskiego, który jest tam jedynie gdzie jest wazelina.Czemu chcesz, aby Pani Gutek tłumaczyła gafy burmistrza?
Nie mam nic wspólnego z PiS-em. Należy zapytać szefa struktur tamtej partii, a swoje stanowisko wyraziłam powyżej. Niestety pan burmistrz nie uczynił tego. Dlatego trudno mi zachować obiektywność- stąd moja dyscyplina w ocenie. Nie chcę nikogo skrzywdzić, ale dziwne jest dla mnie, że szef miasta nie odniósł się tutaj do dość kontrowersyjnej sprawy. Szkoda.
Pozdrawiam