HomeLubań„Historii lubańskiego szpitala” cz. III

Komentarze

„Historii lubańskiego szpitala” cz. III — 6 komentarzy

  1. Przeczytałam 3 części tekstu odnośnie historii lubańskiego szpitala. Dotarliśmy do początku lat 70-tych, a do tej pory nie natrafiłam na choćby wzmiankę o doktorze Tomaszewskim, który również wpisał się bardzo w historię tej placówki. Wymienionych jest wiele innych nazwisk, a o drze Tomaszewskim cisza. Nie mam dokładnej wiedzy, ale wydaje mi się, że zaczął on pracę w lubańskim szpitalu pod koniec roku 1957 i tu cytuję (treść z okładki książki Z. Tomaszewskiego) „Kariera zawodowa: 1957-95 Szpital Miejski i Przychodnia Publiczna w Lubaniu: lekarz i wieloletni ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego”

    • Podczas rozmów, przy publikacji pierwszej części, autorka zaznaczyła, że liczy na pomoc czytelników w tworzeniu tego opracowania. Myślę zatem, że uwzględni Pani sugestie.
      Pozdrawiam

  2. Dziękuję za informację. Dla uzupełnienia pewnych danych zapraszam do lektury wspomnień dr-a Tomaszewskiego „Gdzie się kończą szerokie tory i nadzieja…” (Warszawa 2010)
    P.S. Zamieszczone artykuły o historii lubańskiego szpitala bardzo ciekawe, zdjęcia świetne. Wcześniej nie miałam okazji widzieć tych fotografii. Piękna budowla i zapisany kawał ciekawej historii. Dziękuję.

  3. Witam!
    Tytuł książki „Historia lubańskiego szpitala ze szczególnym uwzględnieniem sylwetki Lucjana Kopcia”. Na tym się bardziej skupiłam, ale prawdą jest, że rodzina Tomaszewskich w tym Zbigniew ojciec i syn Rafał to ciekawa i piękna historia wpisana w karty lubańskiego szpitala. Doceniam to, ale na moje apele nie dostałam informacji. Do pomocy właczył się jedynie Robert Komendziński i sekretarka Lucjana Kopcia pani Pisarska.
    Pozdrawiam.

    • Pani Ewo, książka o której piszę jest ogólnie dostępna, zarówno na rynku księgarskim, jak i w lubańskiej bibliotece. Żaden problem, aby do niej dotrzeć. W razie gdyby problem był, posiadam jeden egzemplarz w domowej biblioteczce i mogę go Pani udostępnić. Nie trzeba apelować, wystarczy wybrać się do księgarni lub biblioteki. Tekstu na temat samego szpitala może niezbyt tam dużo, ale wydaje mi się, że nietaktem byłoby ominąć w opisywaniu historii lubańskiego szpitala osoby dr-a Komendzińskiego, który zresztą najpierw był asystentem dr-a Kopcia, a później przejął stanowisko ordynatora. Blisko 40 lat jego pracy nie da się nie zauważyć i nie powinno się ot tak po prostu ominąć czy okryć całunem milczenia. Pozdrawiam.

  4. Droga czytelniczko dziekuję za wskazówki i na pewno wrócę do postaci bardzo ważnych w lubańskiej opiece zdrowotnej. Najpierw skończę jednak temat ze sczególnym uwzględniem sylwetki dr Kopcia, a następnie zajmę się spisem kolejnych. W ten sposób powstanie mocny fundament do poszukiwania materiałów historycznych w oparciu o autorytety lokalnej medycyny. Żaden mój rozdział nie jest zamknięty. Serdecznie pozdrawiam 🙂