„Historii lubańskiego szpitala” cz. III
4. Reforma służby zdrowia w latach 70.
Na zdjęciu Państwo Komendzińscy – ze zbiorów rodzinnych (przed wrocławskim domem handlowym PDT – dzisiejszą Renomą)
W okresie pierwszych 25 lat po zakończeniu wojny w Polsce znacznie wzrosła liczba mieszkańców, co było naturalną konsekwencją strat biologicznych. Przyrost naturalny był jednym z najwyższych w całej Europie. Taka sytuacja miała odzwierciedlenie właściwie w każdym powiecie w kraju. Z jednej strony nas przybywało, ale z drugiej brakowało. Problemem stał się wówczas niedostatek w kadrze medycznej, a zwłaszcza w lekarskiej.
Lata 70. były bardzo trudne dla lubańskiej służby zdrowia. Można ten okres śmiało nazwać czasem jej głębokiego kryzysu spowodowanego nie tylko brakiem funduszy i bardzo małą liczebnie kadrą medyczną, ale i niewielką liczbą łóżek szpitalnych w stosunku do potrzeb. Z tego powodu z każdym rokiem wzrastała liczba odmów przyjęć do szpitala. Pomimo próby zagęszczenia miejsc w szpitalu – co dodatkowo destabilizowało opiekę lekarską i pielęgniarską – w 1967 roku 1564 osobom odmówiono przyjęcia, a dwa lata później liczba ta wzrosła do blisko 2000. W odniesieniu do województwa powiat lubański zajmował, licząc od końca, 5 miejsce pod względem liczby łóżek na 10.000 mieszkańców.
Problematyczne w tym okresie było nie tylko pozyskanie, ale i zatrzymanie kadry medycznej. Przyczyną tego były przede wszystkim problemy lokalowe. Z powodu długiego oczekiwania na mieszkania, a następnie na ich remonty zrezygnowali z pracy lekarze, którzy przepracowali u nas wiele lat: Izabella Kałuska- pediatra i Jerzy Pawłoski stomatolog. Od początku tworzenia służby zdrowia w realiach powojennych w powiecie lubańskim brakowało stomatologów, a w latach 70-tych proces ten przybrał na sile. Mieszkańcy w wielu rejonach zostali zupełnie pozbawieni opieki stomatologicznej. W Przychodni Powiatowej w Lubaniu opiekę ze strony laryngologicznej, psychiatrycznej i okulistycznej zabezpieczali z braku miejscowych specjalistów lekarze przyjeżdżający spoza powiatu. Krystyna Kulbida- Kaczmarska, która pełniła funkcję kierownika Miejskiego Ośrodka w Leśnej bezskutecznie poszukiwała pediatry, stomatologa i technika analitycznego.
Sytuacja nie zmieniła po 1 stycznia 1970 roku pomimo przekształcenia ośrodka w rejonowy. Najgorzej było punktach, które znajdowały się pod kuratelą Gromadzkich Rad Narodowych, czyli tam gdzie opieka medyczna należała do felczerów. Powiat lubański w skali kraju i województwa w latach 70-tych pod względem zatrudnienia specjalistów na 10.000 mieszkańców znajdował się na jednym z ostatnich miejsc. Średnia wojewódzka bez uwzględnienia miasta Wrocławia w 1971 roku wynosiła 15 specjalistów, a w powiecie lubańskim 6 na ponad 66.000 ludzi.
Stan zatrudnienia średniej kadry medycznej był również bardzo skromny. W 1969 roku w całym szpitalu było 201 osób zatrudnionych ogółem. Niedobór pielęgniarek rozwiązano poprzez rejonizację naboru do szkół medycznych, a ich absolwentki miały podejmować pracę w macierzystych powiatach. Nie lepiej było wśród techników analitycznych, których zabrakło między innymi w Poradni Przeciwgruźliczej. W powiecie w 1971 roku czynnych było 7 laboratoriów analitycznych, ale ich ilość nie zaspokajała istniejących wówczas potrzeb. W podległej pod powiat stacji Sanitarno- Epidemiologicznej sytuacja była podobna. Za mała ilość fachowców, a szczególnie instruktorów higieny pracujących w terenie, ciasnota i brak sprzętu powodowały, że funkcjonowanie stacji pozostawiało wiele do życzenia.
Pod względem zdrowotnym w tym czasie zmniejszyła się zachorowalność na te choroby zakaźne na które wprowadzono szczepienia ochronne. Niestety jednocześnie w związku z tym, że tylko 42% mieszkańców powiatu zaopatrzona była w wodę wodociągową odnotowywano wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A i czerwonkę(!!!). Większa była też zachorowalność na szkarlatynę, płonicę i odrę. Niespodziewanie wzrosła ilość rejestrowanych pacjentów z rozpoznaną gruźlicą, co dodatkowo destabilizowało sytuacje w zakładach pracy z przyczyn długotrwałych zwolnień lekarskich. Odnotowano w tym czasie więcej wypadków przy pracy i zapadalność na schorzenia układu oddechowego. Wskaźnik niezdolności do pracy wzrósł dwukrotnie na przestrzeni 10 lat W 1972 roku z tego powodu liczba dni wynikająca ze zwolnień wyniosła 293.619.
Zespół Opieki Zdrowotnej powołano zgodnie z uchwałą Prezydium Wojewódzkiego Prezydium Powiatowej Rady Narodowej z dniem 1 stycznia 1973 roku. Wszystkie placówki i punkty opieki zdrowotnej weszły w skład jednej jednostki budżetowej. Zespół Opieki Zdrowotnej posiadał w swoich strukturach szpital, lecznictwo otwarte i przemysłowe oraz pogotowie ratunkowe. Na stanowisko dyrektora ZOZ- u powołany został Lucjan Kopeć. Zintegrowanie wszystkich jednostek medycznych na terenie powiatu związane było ze zmianami w podziale administracyjnym kraju, który w miejsce likwidowanych gromad tworzył gminy, ale także trudną sytuacją kadrową i ekonomiczną. Jedno centrum zarządzania i finansowania miało zapewnić lepszą koordynację wśród kadry i zmniejszenie kosztów utrzymania. Już od 1970 roku udało się skrócić czas hospitalizacji chorych co spowodowało zmniejszenie kolejek oczekujących. Szpital lubański wśród innych dwóch z terenu województwa wziął udział w programie, który miał na celu przyspieszenie procesu leczenia szpitalnego.
Kolejne ujęcie budynku starego szpitala.
W ślad za zmianami administracyjnymi zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 20 lutego 1973 roku ośrodki znajdujące się w poszczególnych gminach na terenie powiatu weszły w skład Zespołu Opieki Zdrowotnej. Regulacje zawarte w tym rozporządzeniu dotyczyły również sposobu finansowania działalności ZOZ- ów. Środki finansowe na działalność bieżącą i remonty przekazywane były z budżetu państwa, a następnie przekazywane do miejscowych rad narodowych.
W tym czasie wyremontowano pomieszczenia gospodarcze szpitala, Izbę Porodową w Leśnej, a następnie przystąpiono do remontu pralni. Plan odbudowy tej ostatniej przewidywał prace na przestrzeni od lipca do grudnia 1971 roku. Braki w dokumentacji i środkach budowlanych spowodowały zastój w pracach. W tym okresie usługi pralnicze zabezpieczał szpitalowi lubańskiemu Zgorzelec. Wiele monitów w tej sprawie pozostało bezskutecznych. Lucjan Kopeć w obawie przed skutkami epidemiologicznymi osobiście zaangażował się w załatwienie niezbędnych materiałów. Współpracownicy pamiętają, że docierał tam gdzie należało dotrzeć, aby coś otrzymać. W ten sposób udało się pozyskać stal i acetylen i dokończyć remont pralni.
Ewa Gutek
Ps. Redakcja PL zwraca się z prośbą do czytelników dysponujących materiałami archiwalnymi dotyczącymi omawianego tematu. Mogą to być z pozoru bezwartościowe negatywy, zdjęcia czy „świstki papieru”. Chętnie je opublikujemy szerząc tym wiedzę o regionie.


