Olszyna kuliunarnie. Marta Birkowska i jej grochowa po olszyńsku

Od kilku lat Olszynianie i goście, chętnie odwiedzają miejscową „Pierogarnię&Kebab” przy ul. Wolności 21. W bistro poza sugerowanymi w nazwie pierogami i kebabem, znajdziemy również szereg innych potraw, w tym popularne w dzisiejszych czasach fastfoody. Ale właścicielka lokalu Marta Birkowska nie zapomniała o polskim specjale, czyli gotowanych w oparciu o tradycyjne przepisy zupach, które ze względu na wysoką jakość przygotowania ciszą się ogromną popularnością wśród mieszkańców naszej gminy i nie tylko.
Łukasz Lisiowski: -Jak zaczęła się twoja przygoda z gotowaniem?
Marta Birkowska: –Wychowałam się i mieszkałam w domu wielopokoleniowym, gdzie moja babcia gotowała i potem moja mama. Zawsze w dzieciństwie, po prostu z czystej ciekawości podglądałam „co tam w garnkach się miesza”. Z czasem, po latach przerodziło się to w coś więcej niż tylko patrzenie, co do czego można dodać, żeby nie tylko smakowało ale także wyglądało na talerzu. Mówi się że pierwsze jedzą oczy…Im byłam starsza, tym gotowanie stawało się moją pasją, dlatego poszłam do szkoły średniej o takim właśnie profilu. Skończyłam technikum o kierunku Technik Żywienia i Gospodarstwa Domowego w Biedrzychowicach. Tam, dzięki nauczycielom którzy także pomogli mi się rozwijać w tym kierunku, nabyłam doświadczenia i wiedzę na temat gastronomi. Po szkole pracowałam w różnych miejscach nie zawsze związanych z jedzeniem. Jednak zawsze z tyłu głowy miałam gotowanie chociażby dla domowników czy znajomych.
-Co sprawiło, że akurat w Olszynie postanowiłaś otworzyć bistro ,,Pierogarnia & Kebab”?
–Moja związek z gastronomią w Olszynie zaczął się w 2016 roku, kiedy podjęłam pracę w lokalu którego obecnie jestem właścicielką. W 2018 roku przejęłam biznes i w ten sposób powstała „Pierogarnia&Kebab”. W Lutym 2019 roku nastąpiło otwarcie mojego nowego lokalu gastronomicznego. Na początku było trudno, bo wszystkiego musiałam się nauczyć przede wszystkim tego, jak to jest prowadząc własny biznes. Pewnie każdy kto takowy posiada wie, jak jest ciężko ogarnąć na początku sprawy związane z tak zwanego zaplecza czyli dostawców, rachunki itd. Nie jest to łatwy kawałek chleba, bo pracę często niestety zabiera się do domu. Gdy lokal jest otwarty dla klientów, nie ma się czasu na nic innego. Ale nie żałuje, tego że prowadzę moją „Pierogarnia&Kebab”, bo lubię to co robię, zwłaszcza gdy smakuje to moim gościom.
-Jakie dania oferujesz swoim klientom?
–W „Pierogarnia&Kebab” serwujemy wyroby garmażeryjne, czyli można przyjść i wziąć np. Pierogi na zimno do domu lub na życzenie gości podgrzać i podać z okrasą z cebulki. Można u nas dostać pierogi ruskie, z mięsem, z kapustą i pieczarkami, kaszą gryczaną i pieczarkami, z gyrosem, czy z płuckami i wątróbką. Ale także oferujemy krokiety z kapustą i pieczarkami, z żółtym serem i pieczarkami, a także gołąbki, kotlety, ryby. Posiadamy również zestawy obiadowe z zupą, która codziennie jest przygotowywana przez nas na miejscu. Mamy także w ofercie kebab frytki, hamburgery, nuggetsy oraz pieczonego kurczaka. To tylko częściowe menu jakie proponujemy klientkom, ponieważ co jakiś czas są wprowadzamy nowe dania do karty aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
-A Jakie danie polecasz szczególnie?
-Zawsze zupę grochową po olszyńsku. To proste i jednocześnie przepyszne danie, dobre na każdą porę roku. Do jej przygotowania potrzebujemy następujące składniki: 2 szklanki grochu łuskanego, 200 g boczku wędzonego, 1 kg kości wieprzowych, 500 g kiełbasy, 5 ziemniaków, 3 marchewki, korzeń pietruszki, pół selera, kawałek pora, 4 liście laurowe kilka ziaren ziela angielskiego, kilka ziaren pieprzu, 3 ząbki czosnku, 3 łyżki majeranku, sól. Sposób przygotowania zupy jest następujący: do garnka wlewamy dwa litry wody, do tego wrzucamy kości wieprzowe. Gotujemy, od czasu do czasu szumując wywar łyżką cedzakową. Następnie dodajemy do tego liście laurowe i ziele angielskie i dalej gotujemy na małym ogniu. Marchewkę, pietruszką, seler i ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. Groch dokładnie płuczemy. Warzywa, wraz z kawałkiem pora i grochem, wrzucamy do gotujących się kości. Doprawiamy solą i pieprzem. Na patelnię wrzucamy pokrojone w plasterki boczek i kiełbasę. Podsmażamy je z każdej strony, aż się zarumienią. Do tego wyciskamy czosnek i jeszcze chwilę smażymy. Całość dodajemy do zupy. Gotujemy do momentu, aż warzywa będą miękkie. Na koniec doprawiamy majerankiem i zupa gotowa. Smacznego!
-Dziękuję za rozmowę.


Łukasz Lisiowski ukończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Jest trenerem piłkarskim i działaczem sportowym KS Olsza Olszyna. Pisze felietony do Gazety Olszyńskiej i Przeglądu Lubańskiego. Napisał dwie książki – ,,70 lat olszyńskiego sportu” oraz ,,Ring. Historia lubańskiego boksu”.
Rozmawiał Łukasz Lisiowski
