Życie z pasją. Marta Cymbałko i jej krawieckie cudeńka
Dzisiaj poznacie historię kolejnej, niezwykle uzdolnionej mieszkanki Gminy Olszyna – Marty Cymbałko, która obdarzona talentem krawieckim, tworzy m.in. cudowne i pełne wdzięku sukienki oraz stroje dla dzieci.
Marta jest trzecią bohaterką cyklu pn. „Życie z pasją”.
Nasza Olszynianka zdobyła swój zawód w 1999 roku.
– Ukończyłam Technikum Odzieżowe w Jeleniej Górze o specjalności krawiectwo lekkie damskie. Egzamin zawodowy zdałam na piątkę – wspomina z uśmiechem Marta. – Mój wybór kierunku kształcenia i zawodu był spowodowany dziecięcą fascynacją. U mojej babci było pomieszczenie, gdzie stała maszyna do szycia, na pięknym stoliku, z żeliwnymi nogami. Pamiętam było tam mnóstwo różnych materiałów. Ten pokój miał dla mnie jakiś, magiczny klimat. W naszym domu też była taka maszyna. Mój tata szył na niej zwłaszcza pościele i ścierki kuchenne, w czasach, kiedy tych rzeczy brakowało w sklepach – wyznaje Marta.
Po ukończeniu szkoły technicznej Marta podjęła pracę w małym, rodzinnym zakładzie pn. „Dziewiarstwo maszynowe Szyszkowscy” w Maciejowej koło Jeleniej Góry. Tam zajmowała się szyciem, wykańczaniem odzieży i pracą na maszynach dziewiarskich. To trwało do czasu urodzenia córki Alicji, o której też miałam przyjemność pisać w jednym z numerów Gazety Olszyńskiej. Gdy na świat przyszła mała Ala, nasza Olszynianka zrezygnowała z pracy, aby spokojnie móc wychować córeczkę.
-Pracę podjęłam ponownie w 2008 roku, w przedszkolu w Olszynie. Cały czas zajmowałam się szyciem w domu. Były to ubrania dla członków rodziny, np. sukienki na wesele dla mamy, cioć oraz wyprawki dla naszych dzieci. Później zaczęłam szyć dla koleżanek z pracy oraz zupełnie obcych osób. Stworzyłam stroje na bal przebierańców oraz bal Wszystkich Świętych. Ogromną radość sprawiły mi spódniczki na występ dla dziewczynek z klasy córki, oraz suknie ślubne – jedna dla siostry, natomiast druga dla koleżanki z pracy. Z dumą wspominam krakowskie stroje na koncert w lubańskiej Szkole Muzycznej, a także na występy dla dzieci z naszego przedszkola – wyznaje Marta.
Obecnie nasza, pracowita Olszynianka przebywa na urlopie wychowawczym.
– Dwa lata temu urodziłam synka i na razie zaprzestałam szycia z braku czasu. Taki mały człowiek pochłania wiele energii. Wiem, że pewnego dnia wrócę do pracy w naszym przedszkolu i wierzę, że znów będę miała więcej czasu na dodatkowe realizowanie mojej pasji. Przecież to było moje marzenie z dziecięcych lat, które nadal sprawia mi ogromną przyjemność. Cieszę się, że mogę dzielić się swoim talentem i spełniać także marzenia innych osób, poprzez realizowanie wspólnych projektów krawieckich – kończy Marta.
Życzymy Ci Martusiu wielu radosnych chwil w gronie rodzinnym, oraz takiego powrotu do pracy i pasji, o jakim tylko marzysz. Pamiętaj, jesteś częścią naszej społeczności. Kobietą, która potrafi stworzyć wyśnione piękno dla wielu innych osób. Wszystkiego dobrego.
Na zdjęciach prezentujemy tylko niektóre z dzieł Marty:



Anna Kaleta – Radzik ukończyła filologię polską. Jest dziennikarką i felietonistką Gazety Olszyńskiej oraz Przeglądu Lubańskiego. Wraz z mężem i dziećmi na stałe mieszka w Irlandii.
Autor: Anna Kaleta – Radzik
