Czy rozmawiać i jak rozmawiać z dziećmi o wojnie?

Dzieci podobnie jak dorośli, są odbiorcami medialnych obrazów dotyczących wojny na Ukrainie. Są również świetnymi czytelnikami emocji. Nie zaprzeczajmy na pytania dzieci o zagrożeniu, wyjaśniajmy że wojna trwa i że jest wynikiem ataku Putina na Ukrainę. Tak, zdecydowanie o tym rozmawiajmy.
Nazywajmy emocje, które temu towarzyszą ale jednocześnie zapewniajmy, że nasze dzieci są bezpieczne. Poświęćmy dzieciom w tym temacie tyle uwagi, ile potrzebują. Nie ignorujmy pytań i obaw, wspierajmy i nieustannie zapewniajmy, że są bezpieczne. Poczucie bezpieczeństwa dają dzieciom jasne sygnały, nazwane emocje, kontakt fizyczny i uwaga – budujmy empatię, rozmawiając o konieczności wsparcia w zbiórkach rzeczowych: jeden oddany miś czy kurtka, powodują w dzieciach bardzo duże poczucie współuczestniczenia w pomaganiu.
Pozwólmy im zdecydować czym chcą się podzielić. W mediach mnóstwo jest obrazów przemocy, krwi i potężnych zniszczeń. Ograniczmy dzieciom tego widoku na tyle, na ile możemy. Nie uciekajmy jednak od tłumaczenia – jeśli dziecko nie otrzyma od najbliższych jasnych informacji, sięgnie po wyjaśnienie do innego źródła. Niekoniecznie właściwego.
To od spokoju zachowanego przez dorosłych zależy to, czy nasze dzieci poczują się bezpiecznie. Jeśli mamy dzielić się z nimi emocjami. Dzielmy się odwagą, poczuciem bezpieczeństwa, współczuciem i pomocą. Ograniczmy nienawistny przekaz do minimum. Chcemy wychować społeczeństwo empatyczne, a nie nienawistne, dzielące i wartościujące ludzi.

Autorka aktywnie komentuje życie społeczne, gospodarcze i polityczne w Lubaniu. Jest absolwentką lubańskiego „Mickiewicza” oraz Uniwersytetu Wrocławskiego i Akademii Medycznej we Wrocławiu. Od lat pracuje z dziećmi. Jest neurologopedą oraz logopedą wczesnoklinicznym.
Autor: Iwona Peczka/foto:pacjent.gov.pl
