HomeGospodarkaCzy duński desant wiatrakowy w okolicach Lubania jest nieunikniony?

Komentarze

Czy duński desant wiatrakowy w okolicach Lubania jest nieunikniony? — 6 komentarzy

  1. Na terenie miasta Lubania nie będzie farm wiatrowych i żaden plan tego nie przewiduje, więc po co ten sondaż o referendum lokalne?

    • Z tytułu wpisu można się domyślać, że pytanie dotyczy okolic Lubania. Po Pana sugestii dodam jeszcze pozycję „pytanie bez sensu”

  2. Gdy wprowadzałem sondaże na nasz portal napisałem aby zachęcić do udziału w nich: Zagłosuj, wynik może Cię zaskoczyć. I tutaj muszę przyznać, że po raz pierwszy, mam to uczucie.
    Moderator

  3. „Żadne referenda nic nie pomogą. Co najwyżej wiatrak zamiast stanąć u nas – stanie u sąsiada”

    Staną ale tam gdzie będą spełnione jednocześnie takie warunki:

    -zgody sąsiadujących mieszkańców
    -wymogów środowiskowych
    -odpowiedniej wietrzności

    Mam nadzieję że w naszej okolicy staną – wiatraki przydomowe, domowe instalacje fotowoltaiczne, farmy fotowoltaiczne i małe elektrownie wodne, biogazownie…

    Zdrowie i spokój trochę więcej jest warte niż kawałek drogi, kanalizacja (oby działała lepiej niż wodociągi).
    Miejsca pracy – dobre – właśnie w Danii.

  4. Doprecyzuję swoją myśl. Jeśli budowa wiatraków jest konieczna by „konsumować” inne środki unijne to dobrze by było aby gmina jako „dawca” miejsca na wiatrak zyskała jeszcze coś ekstra. Należy pamiętać, że Duński wiatrak jest wykonany z nowoczesnych laminatów. Nie można ich przekazać z zyskiem na złom ani spalić w kotłowni. To trochę jak z eternitem. Aby go zutylizować trzeba jeszcze zapłacić. Kto i z jakich środków to zrobi jeśli właściciel po zainkasowaniu zysków zniknie?

  5. Ponieważ na dzisiaj wynik sondażu pokazuje 10:8:5, to chyba zamiast referendum przydała by się porządna debata w temacie jak wyżej.