Nikt nie oszczędza na przygotowaniach do EURO 2020
EURO 2020 to najważniejsza impreza piłkarska nie tylko na Starym Kontynencie. Większą publikę mogą zgromadzić jedynie Mistrzostwa Świata. W 2020 roku Mistrzostwa Europy w piłce nożnej to obok Letnich Igrzysk Olimpijskich wydarzenie sportowe, które przyciągnie przed telewizory największą publiczność. W dodatku EURO 2020 będzie wyjątkową imprezą, dlatego drużyny biorące w niej udział chcą się zaprezentować z najlepszej możliwej strony.
EURO dla Europy
Dlaczego EURO 2020 będzie wyjątkowe? Po pierwsze dlatego, że… nie ma jednego gospodarza. Mistrzostwa Europy w czerwcu i lipcu zostaną rozegrane na 12 stadionach w 12 różnych państwach. Na taki pomysł wpadł już w 2012 roku ówczesny prezydent UEFA Michel Platini, który chciał, aby z okazji 60. rocznicy założenia UEFA odbyło się „EURO dla Europy”. Pomysł został zaakceptowany i fanów oraz drużyny czeka spore wyzwanie logistyczne. Poza tym EURO 2020 będzie wyjątkowe, bo część drużyn dostanie się tam dzięki meczom play-off Ligi Narodów UEFA. Na Mistrzostwach Europy drużyny rozegrają swoje mecze grupowe w dwóch miastach i państwach. Polska, która w grupie E podejmie Hiszpanię, Szwecję oraz zespół z play-off, dwukrotnie zagra na stadionie w Dublinie (Irlandia) i raz w Bilbao (Hiszpania).
Wybór bazy może być kluczowy
Z tego powodu przedstawiciele związków piłkarskich oraz sztabów szkoleniowych rozpoczęli poszukiwania baz treningowych na EURO 2020 tuż po wywalczeniu awansu. Przełom roku był czasem, gdy wszystkie formalności zostały dopięte i reprezentacje ustaliły swój harmonogram przygotowań do EURO 2020. Zespoły poszły dwiema ścieżkami. Część zdecydowała się nie ruszać ze swego kraju i tam przebywać przed oraz w trakcie Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Dla większości z tych drużyn zadanie było łatwiejsze, bo w ich krajach odbywać się będą mistrzostwa. Tak uczyniła Austria, Belgia, Dania, Francja, Niemcy, Holandia, Włochy, Hiszpania i Rosja. Druga grupa reprezentacji wybrała swoje bazy blisko miast, w których rozegra po dwa mecze grupy. Z tego powodu Polska wybrała okolice Dublina, Chorwacja i Czechy przebywać będą w Szkocji, Finlandia w Rosji, Portugalia na Węgrzech, Szwajcaria we Włoszech, Turcja i Walia w Azerbejdżanie.
Kosztowne przygotowania do EURO 2020
Drużyna Polski pierwszą fazę przygotowań do Mistrzostw Europy rozpocznie towarzyskimi meczami już w marcu. 27 marca biało-czerwoni zagrają we Wrocławiu z Finlandią. Ostatniego dnia marca na Stadionie Śląskim w Chorzowie Polska zmierzy się z Ukrainą. Próby generalne przed ME 2020 odbędą się w czerwcu. Najpierw Polska zagra w Warszawie z Rosją (2.06), a potem w Poznaniu z Islandią (9.06). Reprezentacja Polski prowadzona przez trenera Jerzego Brzęczka najpierw spotka się w Opalenicy, gdzie odbędzie się zgrupowanie przed meczami towarzyskimi. Po nich drużyna poleci z Wielkopolski do Dublina, gdzie zamieszka w Portmarnock Hotel, który położony jest nad morzem. Obok irlandzkiego hotelu znajduje się pole golfowe, jedno z najlepszych na Wyspach Brytyjskich. Przez dziesięć lat w tamtym miejscu stacjonowała reprezentacja Irlandii. Jak można się domyślać, całe przygotowania biało-czerwonych to spory koszt. W 2018 roku przygotowania do Mistrzostw Świata w Rosji kosztowały ok. 13-15 mln złotych. Teraz będzie tylko ciut taniej. Mówi się o sumie ok. 10-13 mln zł. Na taką kwotę składa się nie tylko koszt zgrupowania, ale także wynajem boisk treningowych, koszty transportu, czy wyżywienia dla grupy, która będzie liczyła ok. 50 osób.
Reprezentacja Polski przyciąga miliony
To ogromne kwoty. Okazuje się jednak, że taki wydatek w ogóle nie nadszarpnie budżet Polskiego Związku Piłki Nożnej. Bo polska federacja ma się dobrze. Jesienią 2019 roku Komisja Rewizyjna PZPN poinformowała, że w 2018 roku związek zarobił 240 mln zł. Na tę sumę złożyły się m.in. pieniądze ze sprzedaży praw sponsorskich, ze sprzedaży biletów na mecze Polski oraz wpływy z FIFA. PZPN ma więc z czego wydawać i mówi się, że premia za awans na EURO 2020 sięgnęła 12 mln zł do podziału na drużynę. Wpływy w tym roku mogą być jednak rekordowe. Sporą sumę przekazują sponsorzy reprezentacji, dla których jest ona świetnym nośnikiem promocji. – Współpraca z kadrą narodową umożliwia nam dotarcie do fanów piłki nożnej z całej Polski i to na poziomie ponad klubowym. Przedłużenie współpracy z PZPN to naturalna konsekwencja pozycji STS na rodzimym rynku – mówił portalowi wirtualnemedia.pl prezes zakładów bukmacherskich STS Mateusz Juroszek podczas przedłużania umowy sponsorskiej, która obecnie obowiązuje do 2022 roku. Sukces reprezentacji Polski na EURO 2020 będzie więc oznaczał dodatkowe korzyści zarówno dla PZPN, drużyny, jak i partnerów kadry. Dla kibiców będzie z kolei okazją do wielkiej radości. Czy tak się stanie, przekonamy się już tego lata.
Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS (Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.
Tekst partnerski

