HomeLubańWalczą o dziecko, ofiarę agresywnego psa

Komentarze

Walczą o dziecko, ofiarę agresywnego psa — 9 komentarzy

  1. P. IZABELO! PROSZĘ BYĆ WYTRWAŁĄ W DOCHODZENIU PRAWDY I SPRAWIEDLIWOŚCI.
    DODATKOWO RADZIŁABYM NIE PRZEJMOWAĆ SIĘ ZŁYMI JĘZYKAMI.

  2. Straszna tragedia..proszę się nie poddawać i walczyć dalej o sprawiedliwość bo zdrowie Dawidka najważniejsze.. za psa odpowiada właściciel i to on powinien ponieść konsekwencje a nie 5 letni chłopiec i jego rodzina która teraz musi się borykać z tyloma problemami 🙁 …
    jestem całym sercem z Dawidkiem, życzę aby szybko wrócił do zdrowia i mam nadzieję że nasza prokuratura nie umorzy kolejny raz postępowania tylko stanie po stronie niewinnego dziecka i ukarze sprawcę, w tym wypadku właściciela psa..

  3. Uważam, że właściciel psa powinien ponieść konsekwencję. Tym bardziej, jeżeli pies nie był odpowiednio pilnowany w miejscu gdzie bawią się dzieci. Przykro słyszeć jak policjant jest ponad prawem i nie poniesie konsekwencji za własnego psa, którego sam nie dopilnował. Prokuratura zaś powinna postępować zgodnie z prawem a nie zatajać i kryć winnego policjanta.
    Dziecko do końca życia będzie pamiętało, mając na ciele blizny i czując strach przed każdym psem.
    Ogromny podziw dla Matki chłopca która się nie poddaje i pomimo niesprawiedliwych ocen ludzi, sądów oraz prokuratury walczy o dobro Synka i sprawiedliwość.

    • Bardzo dziękujemy za dobre słowo i wsparcie . My także liczymy na to ze Prokuratura po raz trzeci nie umorzy postępowania ,i będzie postępować zgodnie z prawem . Jak na razie jeszcze nikt nie został ukarany za składanie fałszywych zeznań , a od tego pewnie należało by zacząć .

  4. Pani Izabelo życzę wytrwałości w tej nierównej walce o sprawiedliwość. Kilka lat temu mój pies „wyszedł” z posesji ( nie wiadomo do dzisiaj jak- chyba ktoś mu pomógł), siedział pod domem , nikogo nie pogryzł a Sąd i tak mnie ukarał za brak nadzoru nad zwierzęciem. Jak widać nie wszystkim tak samo.
    Życzę Dawidkowi szybkiego powrotu do zdrowia i zapomnienia o tych strasznych chwilach a Pani dużo siły w dochodzeniu do prawdy.

  5. Świadkowie nie mówili prawdy podczas zeznań? Sprawa umarzana dwukrotnie. Zgadzam się, że to jest tragedia, ale obu stron. Jeżeli byli świadkowie i zeznali, że pies był na uwięzi to matka dziecka powinna przyjąć do wiadomości, że ponosi winę za niedopilnowanie dziecka. Dla mnie sprawa wygląda na usilny nacisk ze strony matki na zmianę zeznań świadków i skazanie właściciela psa. Wykorzystuje przy tym fakt, że jest on policjantem jako lepszego nośnika do nacisku poprzez media. Autorowi artykułu proponuję zapoznać się z prawem, bo nie można pisać stronniczo, a tym bardziej w sposób wpływający na toczące się postępowanie. Pani Dagmarze zaś polecam podejście do tematu rzetelniej z wysłuchaniem świadków i obu stron. Wcale też nie byłabym zdziwiona, gdyby komentarze pisane pod artykułem pochodziły z jednego źródła.

  6. Ten artykuł nie nosi znamion materiału stronniczego, bowiem zawarte są w nim stanowiska zarówno matki dziecka, jak i właściciela psa. To że jest on policjantem, co jak Pani twierdzi jest „lepszym nośnikiem do nacisku poprzez media”, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Więc proszę o powstrzymanie swoich opinii i podważania mojej rzetelności dziennikarskiej. Według naszego prawnika, materiał dostatecznie wyczerpuje zasady Prawa Prasowego.

    Z poważaniem Sławomir Piguła

  7. Jacy świadkowie twierdzą ze pies był na uwięzi ?? – TYLKO CI CO NIE BYLI NA MIEJSCU ZDARZENIA , ŻENADA . W chwili pogryzienia świadkami były tylko dwie osoby i dziecko,i raczej mają inne zdanie na ten temat