Postrzelony przez zwyrodnilca pies nie żyje
Bardzo ciężko ranny pies, do którego jak dotąd nieznany sprawca oddał sześć strzałów w Gierałtowie i którego próbowali ratować pracownicy schroniska dla małych zwierząt ZG „Kwisa”, niestety zdechł. O sprawie pisaliśmy kilka dni temu.
Ta niezwykle bulwersująca sprawa, o której pisaliśmy przed kilkoma dniami TUTAJ, bardzo poruszyła wielu mieszkańców subregionu. Przypomnijmy. Rannego psa odnaleziono 11 stycznia, gdy dogorywał pod płotem jednej z posesji. Funkcjonariusze Straży Miejskiej z Nowogrodźca, którzy go znaleźli, odwieźli zwierzę do placówki w Przylasku, gdzie zostało zoperowane, jednak lekarz już wówczas twierdził że rany postrzałowe są tak poważne, iż nie wiadomo czy pies który otrzymał w sumie 6 postrzałów w różne miejsca ciała w przeżyje. Podczas pierwszego zabiegu udało się wyciągnąć zaledwie trzy kule. Pies był zbyt słaby, aby można go było poddać kolejnej operacji. Niestety jego organizm nie wytrzymał ogromnych obrażeń i pies zdechł 30 stycznia.
”Dziękujemy wszystkim którzy interesowali się stanem zdrowia postrzelonego pieska i przynieśli dla Niego specjalistyczną karmę. Niestety piesek odszedł dzisiejszej nocy… już nic go nie boli” – napisali pracownicy schroniska na swoim profilu facebookowym.
Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu. Za tego typu przestępstwo sprawcy, o ile zostanie on ustalony i zatrzymany, grozi kara wysokiej grzywny a nawet 2 lata pozbawienia wolności”.
Red.
Niestety piesek odszedł dzisiejszej nocy… już nic go nie boli – czytamy na facebookowym profilu Schroniska Przylasek. Zwyrodnialec nadal cieszy się bezkarnością. Mieszkańcy wsi nic nie wiedzą i nic nie widzieli.
Dziękujemy wszystkim którzy interesowali się stanem zdrowia postrzelonego pieska i przynieśli dla Niego specjalistyczną karmę. Niestety piesek odszedł dzisiejszej nocy… już nic go nie boli – piszą pracownicy Schroniska Przylasek, do którego trafił pies postrzelony w Gierałtowie.
O bestialstwie pisaliśmy kilka dni temu w materiale pt.: „Zwyrodnialec zrobił sobie strzelnicę z psa”:
To co wydarzyło się w Gierałtowie w gminie Nowogrodziec można nazwać tylko bestialstwem. Ktoś z małego kundelka zrobił sobie tarczę do strzelania z wiatrówki. Od czasu kiedy pies trafił do schroniska minęły dwa tygodnie, jego stan wciąż jest ciężki i nie wiadomo czy przeżyje.
Psa znaleziono 11 stycznia w wiosce Gierałtów w gminie Nowogrodziec. Zanim trafił do schroniska przez dwa dni leżał pod płotem jednej z posesji. W końcu ktoś się zlitował i powiadomił straż miejską z Nowogrodźca. Ta powiadomiła Schronisko Związku Gmin „Kwisa” w Przylasku.
Po pierwszych oględzinach przeprowadzonych przez Panią weterynarz okazało się, że zwierzak został sześciokrotnie postrzelony z wiatrówki.
Po wielu dniach męczarni pies zdechł. Niestety zwyrodnialec nadal cieszy się bezkarnością. Mieszkańcy wsi nic nie wiedzą i nic nie widzieli.


„Mieszkańcy wsi nic nie wiedzą i nic nie widzieli”
Jak zginie człowiek i uda się ustalić bandziora wszyscy będą zdziwieni, że sprawca – sąsiad to przecież był taki spokojny człowiek. A że sobie od czasu do czasu postrzelał z wiatrówki…
Pamiętaj ZBÓJU, z ciebie też kiedyś ktoś sobie urządzi strzelnicę!!!
Wiem […]
»
Prosimy bezpośrednio do stosownych służb.
Moderator