Jubileusz „Odnowy”
Każde uzależnienie jest zniewoleniem ducha i ciała. Stąd też abstynencja i trzeźwienie jest faktycznie powrotem do prawdziwej wolności, którą wyrażają podejmowane decyzje, budowanie nowej jakości codziennego życia, odpowiedzialność za siebie i innych, a także dobra zabawa – pisał ksiądz Janusz Barski przy okazji którejś z rocznic. To bardzo trafne stwierdzenie znajduje swoje potwierdzenie w działalności Lubańskiego Stowarzyszenia Abstynentów „Odnowa”.
Co roku grupa ta świętuje swoje jubileusze, świetnie się bawiąc wspólnie z zaproszonymi gośćmi. W lubańskim Miejskim Domu Kultury, oprócz członków „Odnowy”, zebrali się przedstawiciele zaprzyjaźnionych grup trzeźwościowych – z niemieckiego Come Back z Zittau, Szklarskiej Poręby, Jawora, Jeleniej Góry, Złotoryi, z Lubina, Świdnicy, Milicza, Strzegomia, Warty Bolesławieckiej, Kamiennej Góry, Legnicy, Polkowic i Olszyny. W jubileuszowej uroczystości wzięły także udział – jak co roku – osoby które sympatyzują z ruchem trzeźwościowym. Wśród gości zaproszonych, którzy na co dzień wspierają działalność stowarzyszenia, znaleźli się – starosta Walery Czarnecki, przedstawiciele Leśnej burmistrz Mirosław Markiewicz i sekretarz gminy Anna Stelzer, asystent burmistrza Lubania Jan Hałakuć, wójt Platerówki Krzysztof Halicki oraz reprezentanci Szklarskiej Poręby burmistrz Mirosław Graf, przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Jach i dyrektor MOPS Elżbieta Pawłowska. Goście składali na ręce zarządu LSA serdeczne życzenia, w swoich wypowiedziach podkreślali wielką rolę jaką stowarzyszenie odgrywa w środowisku, nie tylko abstynenckim. Gratulowali jubileuszu i życzyli dalszych dobrych lat. Pięknym elementem jubileuszu, było wręczenie prezesowi LSA „Odnowa” Zbigniewowi Rychertowi – przewodzącemu stowarzyszeniu już kolejną kadencję – nagrody, która została mu przyznana przez Come Back z Zittau, jako jednemu z niewielu wyróżnionych i jedynemu Polakowi.
Po części oficjalnej prezes LSA „Odnowa” Zbigniew Rychert prowadzenie przekazał zespołowi muzycznemu „Ewa XXL”, który do końca imprezy bawił publiczność, zachęcając do zajęcia parkietu. I trzeba powiedzieć, że chętnych nie brakowało. Od pierwszych do ostatnich taktów znanych i lubianych przebojów tancerze korzystali bawili się bardzo dobrze.

