HomeLubańPotrafisz Polsko – wywiad z Ewą Gutek Kandydatką na Posła RP

Komentarze

Potrafisz Polsko – wywiad z Ewą Gutek Kandydatką na Posła RP — 53 komentarze

  1. Mam pytanie. Obiło mi się o uszy, że już nie jest pani w Solidarnej Polsce. Na str. PKW przy pani nazwisku nie ma wzmianki o tej partii a wtęcz jest pani bezpartyjna czy niezależna-jakoś tak. W każdym razie rozumiem ten zapis tak jakby już pani nie należała do SP. Proszę napisać jak jest.

  2. Witam, to prawda, że rozstałam się z SP. Było to podyktowane podpisanym porozumieniem przez PiS, SP i PR, które dla mnie oznaczało wchłonięcie SP i PR przez PiS. Dlatego odeszłam, a moje rozstanie zostało już zauważone jesienią, kiedy to startowaliśmy do samorządu z własnego lokalnego komitetu, a nie z PiS-u.
    Przy moim nazwisku na PKW jest ” nie należy do partii politycznej” i to jest zgodne z prawdą.
    Pozdrawiam

  3. Kukiz i kandydatka to jak odbicie w lustrze!! Widzieliście jego oczy??? słabe słownictwo??? i ten szał w oczach. Rozwalić a później zobaczymy, oj, oj ale perspektywa.

    • Słusznie zauważasz. Niedopuszczanie opozycji do współrządzenia zaowocowało tą rewolucją. Nie wymagaj od nich potulności i miłosierdzia.

  4. Zgodnie ze statutem SP wystarczająca jest rezygnacja na piśmie. Dokumentem jest oświadczenie kandydata na posła, w którym zgodnie z prawdą wpisałam „nie należy do partii politycznej”. Zapewne strona SP nie była dawno uaktualniania. Pozdrawiam

    • Wcześniej pani pisze (2015/10/22 at 15:40:43), że już przed wyborami do samorządów lokalnych czyli jesienią 2014 rozstała się pani z SP i startowała z lokalnego własnego komitetu, żeby nie startować z PISu, bo PIS według pani wchłonął mniejsze ugrupowania z porozumienia na prawicy; tak rozumiem tę wypowiedź.
      Z tej drugiej odpowiedzi (2015/10/23 at 08:28:08)tj.: wynika, że ” Dokumentem jest oświadczenie kandydata na posła, w którym zgodnie z prawdą wpisałam „nie należy do partii politycznej”” , że dopiero przed tegorocznymi wyborami parlamentarnymi, czyli niedawno, gdy została pani kandydatem na posła tym oświadczeniem przestała pani być członkiem SP. Przynajmniej tak ja rozumiem, chyba, że przed wyborami samorządowymi 2014 już pani złożyła pisemne oświadczenie o wystąpieniu z SP? Dlaczego mnie to interesuje. Jestem osobą prawicową. Dziwi mnie fakt rozbijania głosów na prawicy w czasie lokalnych wyborów 2014. Z tego co pani napisała nie podobało się pani to, że prawica się dogadała… Bardzo mnie to dziwi. Lubię szczerość, transparentność i uczciwość. Wypowiedzi powinny być jednoznaczne i takiej postawy oraz cech oczekuję od polityków.

      W związku z tym, że nie wynika to wprost z pani wcześniejszych wypowiedzi, proszę napisać konkretnie od kiedy nie należy pani do SP. Przecież jeśli ma pani rezygnację na piśmie to figuruje tam jakaś data.

  5. Pani Ewa może jeszcze ma podać rozmiar buta? Przecież napisała, że nie należy. Szkoda, że inni lokalni kandydaci do Sejmu nie mają tyle odwagi co pani Ewa i zablokowali możliwość komentowania pod swoimi wypocinami.

    • Proszę się uspokoić. Ta pani wypowiedź jest nie na miejscu. Są wybory. To poważna sprawa. Oczekuję odpowiedzi od pani Ewy Gutek a nie głupich komentarzy nie wiadomo od kogo. Jeszcze dzisiaj się wypowiadała o godzinie 08:28 to znaczy, że nie jest zablokowana i może odpowiedzieć. Pani Kingo, odwaga to iść na wojnę i zaglądać śmierci w oczy lub z narażeniem życia kogoś ratować. Ja oczekuję zwykłej odpowiedzi, całość mojego wpisu o godz. 13:59:41.

      • „czytający”
        Odwagi zabrakło i chowamy się za jakimś bibliotecznym pseudonimem?
        Jeśli w tak pokojowym wydarzeniu jak internetowa dyskusja „czytający” chowa się za nikiem to co będzie, jak przyjdzie iść na wojnę?
        Chować się będzie „czytający” za kobietami, za dziećmi czy od razu czmychnie jak najdalej od linii frontu?
        Tfu!
        Dekownik a nie „czytający”.

  6. Po podpisaniu porozumienia przez liderów PiS, SP i PR i decyzji o wspólnym starcie pod szyldem PiS zdecydowałam się nie brać w tym udziału. Przyczyna? Postawa pełnomocnika PiS w naszym powiecie. Nie godzę się na aktywność polityczną ograniczoną do ilości doniesień do prokuratury i pozwów do sądu. Dotknęło to mnie i liczne grono moich znajomych. Biuro przypominam było poselskie, a nie partyjne. Zatem asystentką społeczną można być bez przynależności partyjnej. Proszę też nikogo nie obrażać, bo ja też nie wiem od kogo są komentarze na które odpowiadam. Co do odwagi to też trzeba ją mieć zachęcając do siebie, ale i poddając się pod osąd w postaci zapytań od anonimowych osób. Dlatego z szacunku do wyborców postanowiłam otworzyć się na możliwość komentowania.
    Pozdrawiam serdecznie

    • Tak powiedział Jacek Kurski: „Ja złożyłem ofiarę z własnego niekandydowania na ołtarzu zwycięstwa zjednoczonej prawicy.”
      To jest postawa godna naśladowania. Nie chodzi mi o to, by pani nie kandydowała, ale taka negatywna kampania? Byłem w szoku, gdy to przeczytałem. Wyborcy z najbliższego otoczenia tj. z Lubania i powiatu lubańskiego ocenili pani kandydaturę. W powiecie lubańskim 353 (bez Lubania) z Lubania tylko 293!. Więcej głosów zebrała pani tam, gdzie pani nie znają. To wszystko co chciałem powiedzieć.

      • Konkurent do mandatu posła z powiatu lubańskiego, PiSarz nawiedzony Wojciech, nie zauważył, że okręg wyborczy to nie powiat lubański tylko coś więcej.
        I tak jak wcześniej gdzieś napisałem, jego lenistwo i miernota nie sięgają dalej niż granice powiatui lubańskiego, chociaż śmieje się z niego cała Polska (na przykład w „Loży szyderców”).
        Swego czasu, rolnicy prześladowani przez PSL, zwrócili się do PiSarza Wojciecha z prośbą o pomoc i zorganizowanie spotaknia z europosłem Januszem Wojciechowskim.
        PiSarz Wojciech, ponad pół roku na oszukiwał, że spotkanie będzie, wyznaczał kolejne terminy a nawet zarządał od nas wpłaty po 40 zł na koszty poczęstunku dla Janusza Wojciechowskiego.
        Do spotkania nigdy nie doszło, w powiecie lubańskim wygrał Komorowski.
        Wniosek?
        PiSarz Wojciech to leń, kłamca i miernota o zasięgiu nie wykraczającym poza granice powiatu lubańskiego.
        Wyrób politykopodonmy. Zero.
        Nie słyszałem aby kiedykolwiek i komukolwiek pomógł, wybory prezydenckie olał bo nie miał w tym żadnego interesu.
        Uaktywnia się jedynie wtedy, kiedy może coś dla siebie ugrać oraz w trakcie pisania pozwów sądowych (to już rodzinne hobby).
        Koszmar z Uniegoszczy i nic więcej.

        • Ale sie pan popisał… to pan wieszał plakaty pani Gutek? Czekam na odpowiedź.

          • Pytający po wpisie Pana Winiarczyka sądzę, że plakatów Pana Zembika raczej nie kolportował.
            Ostra wypowiedź, ale każdy ma prawo osądzić jak widzi.

            • Wystarczy wejść na facebook https://www.facebook.com/andrzej.winiarczyk.90?fref=ts

              i widać kogo kolportował. Pani „odważna” udostępnia to co sądzący pisze jak widzi. Sądzić ma się prawo owszem, ale takie wpisy nie powinny się tu znaleźć. Gdzie moderator? Rzygam.

              »
              My nie moderujemy wypowiedzi, a jedynie stoimy na straży regulaminu.
              Moderator

            • Nie zgadzam się z takim prawem osądzania. Poniosło Winiarczyka, nie ulega wątpliwości.

        • Moderator,
          moderujecie. Ileż to razy było napisane: „anonimowo tak nie można” lub inne w tym stylu. Czy to nie jest czasami tak, że Ploch robi zdjęcia z Morawieckim i broni członków listy Kukiza, więc na rękę kopać Zembika? Ten portal jak żaden inny w większej ilości zamieszczał artykuły o Kukizie.

          • Jakby Pan rzetelnie przeanalizował opublikowane na PL treści, to żadna z Pana tez nie znajduje potwierdzenia. Znam Pana Wicestarostę, też mam z nim pamiątkowe zdjęcie i nie zauważyłem aby ktoś go kopał. Trudno od przeciwników PiS-u wymagać polityki miłości, ale uważam, że w zamieszczanych wypowiedziach pewne granice nie zostały przekroczone.

            Ps.
            W poprzednich wyborach Morawiecki ubiegał się o mandat senatora z poparciem PiS co ukazuje zbieżność ideową obydwu ruchów. Proszę zauważyć, że Kukiz to nie to samo co Kukiz’15.

            Uprawnienia Moderatora ma każdy członek Redakcji.

            • Czyli jednak piszą oponenci polityczni? Rozumiem zatem, że wpis nie jest obiektywny. To mnie pociesza.

            • Nie wiem kto to jest Piotr, czy to użytkownik czy ktoś z redakcji. Nawet jeśli się podpisał, to czy redakcja nie uważa, że to są słowa ogólnie przyjęte za obelżywe i znieważające ze względu na formę podniesienia lub rozgłoszenia zarzutu? Czy jest to zgodne z Waszym regulaminem? O Wojciechu Zembiku już pan Ploch nie pisze prywatnie tylko „wicestarosta” odnoszę wrażenie, że to na wypadek jakby ktoś nie wiedział. Jeżeli redakcja wie kto to jest i jaką pełni funkcję to tym bardziej uważam, że to jest skandal że takie słowa padły.
              Widzę, że panuje euforia z powodu tego wpisu (bardzo uśmiechnięty emotikon) we wpisie Piotra. Jak dla mnie to jest kopanie człowieka.

            • Może się pogubiłem. Jak wspomniałem różne osoby moderują, proszę mi przypomnieć którego obelżywego Pana zdaniem komentarza Pana uwaga dotyczy?

        • Do pana Plocha, […]

          Praktycznie wszystko! Proszę nie zamieszczać tego co w tej chwili wysyłam, tylko przyjąć do wiadomości. Nie chcę posądzenia o powielanie tego na forum i wzmacniania tego przekazu.

          • Skąd Pan wie, że to jego dotyczy. To dopiero Pan insynuuje podając konkretne nazwisko. Ciekawe, jak w Prokuraturze będzie się Pan tłumaczył? Mało to Wojciechów jest na świecie. Reasumując robi Pan bardzo złą robotę, sugerując niesłusznie, że sprawa dotyczy znanego nam polityka. Podkreślam – to Pan wprowadził to nazwisko do komentarzy i Pan ponosi za to odpowiedzialność, pomimo może innych intencji.

            Ps. Nie usuwamy wpisów w typie „Prezydent D. jest g.” bo może to oznaczać, że Prezydent Dubaju jest głupi, a to, że Panu od razu kojarzy się z czymś innym, to już problem Pana przewrażliwionej wyobraźni. Określenie A.P. to ch. nie jest obelżywe. Dopiero jak Pan w imię miłości oznajmi światu, co ten skrót może Pana zdaniem oznaczać – to może stać się obelżywe. (To może być trudne do zrozumienia, ale nie wymagam tego od Pana)

            • Tzn. o kogo panu chodzi pisząc skąd pan wie, że to jego dotyczy: Andrzeja Winiarczyka czy Wojciecha Zembika? Jeśli chodzi o ilość Wojciechów z PiS startujących do sejmu to jeden z naszego powiatu. To, że ktoś pisze PiSmak nie oznacza, że czytelnicy nie wiedzą o kogo chodzi. Tym bardziej, że treść tego co Andrzej Winiarczyk niby zakamuflował obiega całą Polskę (sam o tym pisze) no i podaje, że koszmar Uniegoszczy. Panie Ploch litości. Każdy wie gdzie pan Zembik mieszka i że Wojciechowski nie przyjechał. Winiarczyk o tym pisze od zeszłorocznych wyborów we wszystkich prawie lokalnych portalach i na facebooku. Po to są te portale żeby je czytać. Ludzie czytają, niech pan nie udaje, że nie wie o co chodzi, bo stracę do pana szacunek. Wie pan co to takiego skojarzenia. Z jakiej racji pan napisał, że ma pan zdjęcie z Wojciechem Zembikiem? Dlaczego pan nie napisał, że z innym politykiem. Gdyby się panu ten wpis nie kojarzył z akurat tą osobą to pana wpis byłby inny. No i najważniejsze: Nie ja sugeruję niesłusznie. Ja opieram się na
              „Piotr
              2015/10/29 at 15:14:34 ·
              Pytający po wpisie Pana Winiarczyka sądzę, że plakatów Pana Zembika raczej nie kolportował.
              Ostra wypowiedź, ale każdy ma prawo osądzić jak widzi.”
              I co teraz?

            • Jednak jest Pan zaślepiony własną projekcją. Przecież napisałem, że mam zdjęcie z „prezydentem” (może teraz Pan wie dlaczego), a Pan widzi uparcie swoje. Proszę sprawdzić, nie przepraszać i zamilknąć, bo robi Pan złą robotę, o czym wcześniej pisałem.

              Ps. Co do Pana pytań, to pierwszy raz o tym dowiaduję się od Pana i nie jest to wszystko wcale tak oczywiste.

            • Jeszcze znalazłem tę wypowiedź to są pana słowa: „Trudno od przeciwników PiS-u wymagać polityki miłości” Dlaczego pisze pan o PiS-ie jeśli nie wiadomo o kogo i o co chodzi? Proszę traktować czytelników poważnie.

        • Pan Andrzej Winiarczyk należy do grupy osób, które wszelkimi oszczerstwami i bez moralnych hamulców usiłują poniżyć moją osobę w celu zniszczenia i wyeliminowania z działalności politycznej oraz samorządu. Na bazie faktu, że do tej pory nie odbyło się w dalszym ciągu planowane spotkanie z Januszem Wojciechowskim, ze względu na jego zbyt duże ostatnimi czasy obciążenie pracą między innymi w DUDAPOMOCY. Pomawia mnie o próby wyłudzania pieniędzy, co jest jedną ze stosowanych technik ataku. Dodając do tego bardzo wulgarne ubliżanie zmusza mnie nie tylko do komentowania wypowiedzi ale także do obrony prawnej. Ataki te dotykają pośrednio moją rodzinę a także wszystkich członków , sympatyków i wyborców Prawa i Sprawiedliwości w powiecie lubańskim. Z woli wyborców piastuję także urząd wicestarosty lubańskiego co również nie stanowi w tym przypadku żadnego problemu ani dla piszącego ani dla mediów w których jest to publikowane.
          Wojciech Zembik

          • „Z woli wyborców piastuję także urząd wicestarosty lubańskiego co również nie stanowi w tym przypadku żadnego problemu ani dla piszącego ani dla mediów w których jest to publikowane”’
            Z woli radnych Szanowny Kolego został Pan wice. Z woli wyborców zaś radnym. Proszę tak mocno nie reagować na krytykę, ona jest bezlitośnie otwarta szczególnie na osoby publiczne. Mnie ona jakoś szczególnie też nie oszczędza.

            • Pani Ewo od kiedy została Pani wyrzucona z PiS-u nie jestem Pani kolegą. Nie ma Pani żadnej delegacji ani wiedzy żeby mnie pouczać. Ktokolwiek mnie wybrał, był moim wyborcą. Umieściłem mój komentarz żeby osoby biorące udział w dyskusji odróżniły chamskie obelgi mające na celu niszczenie i poniżanie mojej osoby od tak zwanej krytyki politycznej.

          • Myślę, że w sprawach komentarzy należy zachować większy dystans. Po ostatnich wyborach Pana ugrupowanie będzie u władzy co najmniej cztery lata. Prawdopodobnie opozycja będzie miała jedynie taką formę wyładowania swojej frustracji, a ona jest i tego nie da się zaprzeczyć. Chyba korzystniej dla wszystkich jest dyskutować w internecie niż na murach budynków lub na ulicach. W niedalekim Gryfowie dyskutują podpalając samochody – nam chyba nie o to chodzi.

            • Dyskutować zgadzam się. To co zrobił tu Wininiarczyk nazywa pan dyskusją? Czy na czas rządów PIS będziecie mieli taki właśnie poziom? Ja też już rzygam.

            • Nie zdzierżymy i zamykamy to zarzygane przez Pana okienko.

  7. Szanowny Czytelniku moje prawicowe poglądy w KWW Kukiz’15 nikomu nie przeszkadzały. Zatem nie musiałam składać żadnej ofiary.
    Korzystając z PL pragnę gorąco podziękować wszystkim Wyborcom za zaufanie. Moje poparcie nie było przypadkowe, bo tam mnie wspieraliście, gdzie byłam i gdzie angażowałam się przez 2 lata, czyli w całym okręgu. Lubań też mi kibicował i pokazuje mi każdego dnia, że we mnie wierzy. Nawet jeżeli jest to mniejsza liczba w głosach to dla mnie 300 osób jest siłą. Damy radę! Nie poddaję się i nigdzie się nie wybieram. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję.

    • Dalej pani nie rozumie. Nie odpowiedziała pani na moje pytanie przed wyborami więc nie głosowałem na panią. Chciałem się upewnić czy warto na panią głosować – dlatego zadałem pytanie.Jak wspomniałem wcześniej jestem prawicowcem. Nie popieram Kukiza, bo nie mam do niego zaufania. Jego sztandarowe hasło to jednomandatowe okręgi wyborcze i nic więcej. Kandydaci startujący z list Kukiza reprezentują często różne poglądy. Ja wolę, by poglądy były takie same, bo wtedy wiadomo czego po partii można się spodziewać. Nie lubię przykrych niespodzianek. Pani poglądy po części znałem, ale chciałem poznać prawdziwy powód pani rezygnacji z przynależności do Solidarnej Polski oraz od kiedy pani nie należy do SP. Ważne, by prawica trzymała się razem. W jedności siła. Pisze pani, że w KWW Kukiz’15 nie przeszkadzały pani prawicowe poglądy. Czy pani przeszkadzały prawicowe poglądy Solidarnej Polski, że już się pani z tym ugrupowaniem pożegnała? Nie. Powód okazuje się inny. Pisze pani, że powodem odejścia były jakieś prywatne pani sprawy z lokalnym politykiem PiS, a katalizatorem było porozumienie na prawicy, to ja jestem taką postawą oburzony. Czy nie może pani swoich osobistych spraw odłożyć na bok? Przyznam, że nie oczekuję odpowiedzi. Wszystko już pani powiedziała. Jeszcze raz przytaczam wypowiedź Jacka Kurskiego: „Ja złożyłem ofiarę z własnego niekandydowania na ołtarzu zwycięstwa zjednoczonej prawicy.” Jest pan wielki panie Jacku! Oby więcej takich jak pan! Nie wszystkich na to stać. Większość jest takich, którzy patrzą na własne interesy a nie na dobro ogółu! Podziwiam pana!

      • Celem Ruchu Kukiza było dokonanie znaczących zmian systemowych. JOW-y są narzędziem a nie celem. Pierwszym posunięciem miało być, nie formułowanie programu, lecz wprowadzenie nowych niezłomnych osób do sejmu, i tak się stało. Symbolem tej determinacji i praworządności jest Kornel Morawiecki – prawdopodobnie Marszałek Senior, który otworzy pierwsze posiedzenie nowego Sejmu.

        • Następni niezłomni, których pan nie wymienił to: lider Piersi, Liroy oraz Robert Winnicki. Wielu wyborców Roberta Winnickiego z Ruchu Narodowego, nie miało pojęcia na kogo głosuje. (Ewa Gutek o tym też krytycznie się wypowiadała). Co ich łączy z Kornelem Morawieckim? Nic. Zwykły zlepek. Do tego dodać brak programu… Co niby dobrego miałoby z tego wyniknąć? Proszę pomyśleć! Doborowe towarzystwo dla którego pani Ewa Gutek zrezygnowała z Solidarnej Polski. Miłego dnia.

          • Szkoda, że nie potrafi Pan zrozumieć co to znaczy wprowadzić nowych ludzi do parlamentu. Z tego co Pan pisze oznacza, że Liroy to dla Pana człowiek gorszej kategorii niż „działacze” od „Sowy”, a uczestnictwo w Ruchu Narodowym to odium na całe życie… Co ich łączy? Po prostu Polska ich łączy i nie jest to wcale takie powszechne zjawisko.

            • Nie napisał pan nowych ludzi tylko nowych niezłomnych, a to jest zasadnicza różnica. Z całym szacunkiem, ale Liroy czy sam Kukiz czy nawet Ewa Gutek nie są osobami niezłomnymi. Ja nie napisałem, że ktoś z nich jest gorszej kategorii. Napisałem, że to zlepek różnych osób o różnych poglądach, bez programu w związku z tym nie wiadomo czego można się po nich spodziewać. Z jakiego niby powodu trzeba na nich głosować? Bo są nowi? To nie jest argument. Dla niektórych niedoszłych „nowych” być tym „nowym” w Sejmie to cel życiowy dla samego znalezienia się w Sejmie. Raptem postanowili kandydować, bo Kukiz szukał ludzi.

            • A skąd Pan wie, że nie będą niezłomni? Cała kampania samorządowa, prezydencka i parlamentarna Kukiza napawa optymizmem. Dawno nie obserwowałem tak odważnej i niezłomnej swym zasadom osoby. Jego wypowiedzi w Sejmiku już na jesieni wskazywały, że wyróżnia się ponad innych Radnych. Prawie o każdym wybranym z tego ugrupowania można powiedzieć, że nie miał łatwego „życia politycznego”. Popatrzymy, zobaczymy.
              Kolejną osobą jest Robert Winnicki, przepraszam Poseł Robert Winnicki. Trzeba było zobaczyć jego zmagania na antenie TV z Celińskim – było na co popatrzeć. Pamiętam go jeszcze z wystąpień w jego latach studenckich. To będzie niewątpliwie znacząca osobowość polityczna młodego pokolenia. Niezłomny, odważny, inteligentny, oczytany, mało jeszcze znany szerszym kręgom świata polityki. Niewielu mi wierzy, ale ja typuję go na znaczącą postać polskiej prawicowej sceny politycznej itd.

              Ps. Napisał Pan: „Raptem postanowili kandydować, bo Kukiz szukał ludzi”. Kukiz nie szukał – Kukiz wybierał.

            • Pisał pan, że są niezłomni a nie że będą niezłomni. Czy będą niezłomni to czas pokaże. Czy Kukiz napawa optymizmem? Śmiem wątpić. Nie jest (nie był) pewien kogo ma poprzeć gdy jego ugrupowanie znajdzie się w Sejmie. Głośne były jego wpadki… Co do Roberta Winnickiego to w wysokim procencie zgadzam się z panem. Robert Winnicki ma swoje poglądy, wszyscy je znają, nie zmienia partii jak rękawiczki. Nie wątpię, że będzie znaczącą, jeśli już nie jest, postacią w polityce. Szkoda, że już ma oponentów wśród ludzi Kukiza (z tej samej listy), którzy nie są zadowoleni, że wyborcy na niego głosowali. Taka bratobójcza walka na starcie. Można by było powiedzieć „jeszcze się nie zaczęło, a już się skończyło”.
              Ps. Pisze pan, że „Kukiz nie szukał-Kukiz wybierał” , ale czy dobrze wybrał?

            • Trudno powiedzieć, czy dobrze wybrał. Raczej powiedziałbym, że wybrał optymalnie. Problem polegał na tym, aby oprócz wyboru najwartościowszych z politycznego punktu widzenia dobrać jeszcze kandydatów „biorących” głosy. W efekcie 42 mandaty, to chyba nie tak źle?
              Ps. Co do Kornela, był jest i będzie niezłomny. Gwarantuję to swoją skromną osobą.

            • To kto miał być tym „biorącym” głosy? 😉

              Miło mi się z panem gawędzi. Dziękuję. Znikam. 🙂

  8. Nie z Solidarnej Polski, a z PiS. Co do kolegów i koleżanek z SP mam z nimi nie tylko poprawne, ale i serdeczne kontakty. Gdyby SP pozostała pod swoim szyldem z postulatami Państwa Prezydenckiego i systemu mieszanego to bilibyśmy razem.
    Pozdrawiam

    • Wcześniej pani pisała, że powód był inny. W które pani słowa mamy wierzyć?

      • Zawsze mówię i piszę to samo, proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem.

          • Wróciłam z pracy i prześledziłam całą dyskusję. Czytający ty masz chyba jakiś problem ze swoimi niezdrowymi emocjami.Ewidentnie w twoich wypowiedziach widać ślepą agresję. Daj sobie coś na uspokojenie bo w takim stanie działasz na szkodę swojego zdrowia.

  9. dwa słowa, jeśli można.
    Najlepiej to siedzieć w piwnicy a potem walczyć o medale kombatanckie. Zmiana systemu to 'wyższa jazda”. można siedzieć w gównie -bo ciepło i filozofować z wypranym mózgiem albo poddać się osądowi w boju o prawidłowe granice Państwa Polskiego. Można iść na kompromis z Jurysdykcją […] albo udawać, że Smoleńsk to gra internetowa. Można zapuścić brodę, symbol brudu, ubóstwa i kłótni, można też mieć ogoloną twarz, która lepiej myśli.
    Jakby nie patrzeć, takie gminne spojrzenie na- nazwijmy to politykę -jest w dużej mierze trwogą przed nieznanym a każdy kradnący po cichu tożsamość to fejsbukowy patriota.
    Stawka jest wysoka a niefrasobliwość w poczynaniach będzie
    nadal okiełzana bezładem, będzie brudem w ładnie poukładanych marzeniach.Może obawy są uzasadnione po destrukcji i demontażu Państwa Polskiego od roku 45, ale nie można w wieczność z tym żyć.
    Jak to mówi poeta.. „trza wreszcie zakumać”.
    Nasz Kraj to nie plebania Izraela. Dziś ludzi, którzy wystawiają najlepsze świadectwo 'myśli”, widzą, patrzą, mówią, torpeduje się zaściankowym – „to dla kasy”! może tak, a może wreszcie -nie.

    »
    Temat tabu na tym portalu
    Moderator