11 lat dla drogowego zabójcy z Jałowca
Na 11 lat więzienia Sąd Rejonowy w Lubaniu skazał mężczyznę, który 15 kwietnia 2014 pod wpływem narkotyków w Jałowcu koło Lubania samochodem zabił dwie osoby. Sprawca dostał również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Prokuratura Rejonowa w Lubaniu 7 listopada 2014 roku, skierowała do miejscowego Sądu Rejonowego akt oskarżenia przeciwko 26-letniemu Markowi K., któremu zarzucono kierowanie samochodem osobowym pod wpływem środka odurzającego i spowodowanie pod jego wpływem wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć poniosły dwie osoby. Do zdarzenia doszło 15 kwietnia ub.r. w Jałowcu koło Lubania. Marek K., poruszając się samochodem osobowym marki Opel Astra z niedozwoloną, nadmierną i niebezpieczną prędkością ok. 110-125 km/h, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, przekroczył podwójną linię ciągłą, wjechał na pas ruchu przeznaczony dla pojazdów poruszających się z naprzeciwka i doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym swoim pasem ruchu samochodem osobowym marki Renault Twingo.
W wyniku wypadku kierujący samochodem Renault Twingo Bartosz B. oraz jego pasażerka Anna B., którzy byli mieszkańcami Gryfowa, ponieśli śmierć na miejscu. Jak ustaliła prokuratura, Marek K. w chwili spowodowania wypadku znajdował się pod wpływem środków odurzających. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał podstawę do przedstawienia sprawcy zarzutu popełnienia czynu zakwalifikowanego z art. 177§2 k.k. (spowodowanie wypadku) w związku art. 178 k.k. (prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego) oraz z art. 178a § 4 k.k. (ponowne prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego), bowiem w chwili zdarzenia znajdował się on pod wpływem środków odurzających, a w przeszłości był już karany za taki czyn.
Lubański sąd przychylił się do wniosku prokuratury i skazał Marka K. na 11 lat więzienia, orzekł środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na zawsze oraz nawiązki na rzecz rodzin zabitych w kwotach po 20 000 złotych na każdego z nich.


A jak ze sprawą wypadku i śmierci chłopaka R.J??? nadmierna prędkość, śmierć pasażera i co??? sprawca chodzi na wolności, pracuje i ma się dobrze!!! jak to jest???
Te informację powinno się powtarzać cyklicznie przez najbliższych kilka miesięcy. Jednego ulicznego bandziora mniej, tylko za jaką cenę?
Zachowanie na drogach sporej części rodzimych kierowców przeraża. Np. nagminne wieszanie się „na ogonie” debilów za kółkiem by potem wyprzedzać przy najbliższej nadarzającej się okazji i po kolejnych kilkuset metrów zjeżdżać w jakąś boczną uliczkę. Nigdy czegoś takiego nie zrozumiem.