HomeBolesławiecNieznane postaci Bitwy Lubańskiej – Lotnik, który nie liczył wygranych. cz.2

Komentarze

Nieznane postaci Bitwy Lubańskiej – Lotnik, który nie liczył wygranych. cz.2 — 8 komentarzy

  1. Panie Jarosławie gratuluję tego tekstu.Bardzo dobry. Cieszy że na Przeglądzie można poczytać ciekawe, historyczne teksty Pana autorstwa.Czytam wszystkie i polecam znajomym.Pozdrawiam.

  2. Przeczytałem pierwszą część i drugą, przeczytałem wcześniejsze teksty Pana Ludowskiego i przyznaję że jestem pełen uznania dla Pana i ludzi, którym chce się grzebać w historii, w różnych źródłach i pisać takie teksty. Tak trzymać Panie Ludowski, bo ja i zapewne wiele innych osób, czekamy na kolejne artykuły dotyczace skomplikowanej, wojennej historii Lubania.

  3. Kak u was, riebiata? Aż się łza w oku kręci, no nie, towarzysze? Takie dobre czasy to byli, kiedy matuszka Rassija wszystkim zarządzała. Tak wam było dobrze. Ten czerwony Lauban trzeba reedukować. Może nowa Bereza Kartuska? W ostatnich wyborach tak wam się ckniło za tym bulem, że aż miło było patrzeć. Nic wam nie przeszkadzało, że to WSI-ok. Że nie widzi złodziei i bandytów ze WSI. Oj, nagrabiliście sobie. Ale już niedługo będziemy was bladym świtem (-.ustawa o kontroli publikacji i widowisk….).

    długo

    • Panie Robercie co ma jedno do drugiego, a nawet trzeciego?

  4. Gdybyś ce… jeden przeczytał to ze zrozumieniem, to byś nie wypisywałbyś takich rzeczy. Twoje wypociny na szczęście to margines. I nie strasz co będziesz robił bladym świtem, bo za cienki jesteś. Dotarło?

  5. Dziękuję serdecznie wszystkim Panom za miłe słowa. Te niemiłe pozostawmy bez komentarza.

    Jednocześnie chciałbym się zwrócić do Państwa z nietypową prośbą, a zarazem apelem.
    Jak Państwo zauważyli, od jakiegoś czasu publikujemy na stronie Przeglądu Tygodniowego artykuły dotyczące lotnictwa w Bitwie Lubańskiej, a właściwie bardziej znanych pilotów, którzy w czasie II Wojny Światowej otarli się o Lubań. Jak pisałem niejednokrotnie, w szeroko rozumianym obszarze wokół naszego miasta (promień 20km) doszło do sporej liczby walk powietrznych i zestrzelonych zostało kilkadziesiąt samolotów wojskowych obydwu walczących stron.

    O ile dzięki materiałom archiwalnym z grubsza można odtworzyć czasokres i charakter działań lotniczych pod Lubaniem, a nawet nazwiska poległych pilotów, o tyle nie wiele wiemy co stało się później z ofiarami czy wrakami samolotów. Część z nich może jeszcze spoczywać w miejscu upadku. Orientacyjne lokalizacje miejsc katastrof po części są znane, jednak w większości przypadków pozostały tajemnicą.

    W związku z powyższym zwracam się do Państwa z prośbą o podzielenie się jakimikolwiek informacjami bądź pamiątkami jakie w związku z tym tematem mogą być w Państwa posiadaniu. Czy będą to informacje o lokalizacji katastrof, czy jakieś zdjęcia czy być może przedmioty – wszystko ma ogromne znaczenie i może posłużyć do poszerzenia naszej wiedzy w tym temacie. Wiem, że do dziś żyje jeszcze wiele osób, które mogłyby opowiedzieć co nieco na ten temat. Może uda się odtworzyć jeszcze nie jedną ciekawą historię, o której będzie można napisać na stronie PT i nie tylko zapewne. A z drugiej strony być może nie jeden ciekawy artefakt mógłby zasilić lokalne zasoby muzealne.

    Dla osób chcących zachować anonimowość – oczywiście zapewniam pełną dyskrecję.
    E-mail: jaroslaw.ludowski@gmail.com

    Jarosław Ludowski

  6. Ja to się w ogóle dziwię, że redakcja puszcza takie komentarza jak ten niejakiego Roberta! Jak ktoś nie umie poprawnie napisać słowa BÓL (w tekście Roberta to słowo jest napisane przez zwykłe U) to dla mnie jest analfabetą, i po prostu nie nadaje się do publikacji. A co do Pana Ludowskiego – Panie Ludowski, to co Pan napisał to ciekawy tekst i myślę, że Pan nie powinien się przejmować takimi komentarzami jak Roberta. Analfabetów – idiotów raczej trudno zrozumieć.

    • Tu chodziło zapewne o ksywę Prezydenta „Bull” czyli Byk. Może to być traktowane jako złośliwość, ale w stosunku do polityków jednak można. (Nie każdy musi znać ksywy, Pan też nie musi orientować się w tym „bagnie”)