Co to było, że nas nie było?
Przemożna chęć uczestniczenia w wyścigu po najnowsze pokazała nam prawdziwość przysłowia, że „lepsze jest wrogiem dobrego”. Chcąc usprawnić działanie portalu zdecydowaliśmy się na instalację nowego oprogramowania, a co z tego wyszło, wszyscy widzieli, jeśli cokolwiek widzieli. Przez parę dni dla części czytelników strona była niewidoczna za co przepraszamy.
Póki nie zbierzemy w sobie odwagi na eksperymenty, pozostaniemy przy starym i sprawdzonym oprogramowaniu.
Andrzej Ploch
