Jak z Trzema Królami było…
Do napisania tego artykuły skłoniły mnie dwa fakty. Pierwszy to święto Trzech Króli, które obchodziliśmy w dniu 6 stycznia. Drugim był mail, który w dniu wczorajszym otrzymałem od mojej koleżanki z Mińska Mazowieckiego dotyczący rzecz jasna Trzech Króli. Temat sposobu obchodów święta w Polsce pozostawię bez wchodzenia w jego klimat. Nad tematem maila pochylę się dłużej. Nad tematem maila i tym, co zawierał i przez to do jakiś kroków mnie on nakłonił.
Moja znajoma z jakże uroczego miasta, jakim jest Mińsk Mazowiecki, opisała mi zajście, do jakiego doszło na lekcji religii u jej córki, która uczęszcza do pierwszej klasy. Na jednej z ostatnich lekcji religii ksiądz uczący katechezy, poinformował uczniów, że trzej królowie pochodzili z… i tutaj podał regiony geograficzne, a w jednym przypadku kraj, z jakiego byli ci królowie. Tak więc dzieci dowiedziały się, że jeden z nich był z Ameryki Południowej, jeden był Arabem, a jeden z nich był…No właśnie, kim on był? Ano był on z Polski, a imię jego brzmiało Melchior. Domyślam się, że teraz niektórzy pewnie oczekują na ocenę opisanej powyżej lekcji, a w zasadzie informacji, jakie zostały przekazane dzieciom przez katechetę. Nic z tych rzeczy!
Ja na bazie tego, co widziałem i co słyszałem w różnych mediach na temat tego święta, postanowiłem sięgnąć do źródła i przyjrzeć się uważnie jak to było z królami w czasie, kiedy na świat przyszedł Zbawiciel Jezus Chrystus. Opis przyjścia Jezusa na świat występuje w Nowym Testamencie (pomijając rzecz jasna informacje zawarte na ten temat w starym Testamencie głoszących przyjścia Mesjasza) u Ewangelistów Świętego Mateusza i Łukasza.
Na ten temat milczą dwaj pozostali, Święty Marek i Jan. Sam zaś temat, który skłonił mnie do głębszego sięgnięcia do biblii, zawarty jest tylko na kartach ewangelii wg Świętego Mateusza. W rozdziale 2 wersety 1 – 12, opisuje on przybycie Mędrców ze Wschodu i ich spotkanie z rodziną Jezusa i z nim samym oraz opisuje to, co przynieśli Mędrcy w darach „(…) Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.(…)”
Cytat, który pozwoliłem sobie przytoczyć, to cytat z Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu, który Opracował Zespół Biblistów Polskich z Inicjatywy Benedyktynów Tynieckich Wydanie Drugie Zmienione wydane 1971 rok. Ze słowem wstępnym Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jakże mądre słowa zawarte w Biblii doprowadziły mnie do jej ostatnich stron, na których w Apokalipsie wg. Świętego Jana zostało napisane „(…) Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego dział w drzewie życia i w Mieście Świętym-które są zapisane w tej księdze.(…)”
Kwestię oceny maila, wydarzeń związanych ze świętem Trzech Króli pozostawiam każdemu z osobna. Sprawę tradycji związanych z tym świętem również pozostawiam bez komentarza. Kwestię zaś słów Pisma Świętego ja osobiście traktuję, jako rzecz świętą.
Piotr Kucznir
