Zawalił się mur obronny w Nowogrodźcu
W środę, 8 kwietnia, doszło do zawalenia się fragmentu muru obronnego przy ul. Strzeleckiej w Nowogrodźcu. Przyczyny zawalenia nie są znane. Miejsce zdarzenia zabezpieczyli strażacy i straż miejska. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia.
Fragmenty muru spadły na drogę wylotową z miasta w kierunku Zebrzydowej i Osiecznicy, która została zamknięta do odwołania. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Biuro służby ochrony zabytków poinformowało, że kilka tygodni temu wskazywano, iż mury mogą runąć i wnioskowano o ich zabezpieczenie. Jednak samorząd nie zdążył przeprowadzić tych prac. Wstęp na obiekt od lat jest zabroniony, a zakaz ten jest permanentnie ignorowany, zwłaszcza przez mieszkańców mających zamiłowanie do napojów wyskokowych.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy mur mógł runąć w wyniku działania warunków atmosferycznych (np zostać podmyty) lub w wyniku osunięcia się ziemi, którego nie wytrzymały kilkusetletnie, kamienne umocnienia.
Burmistrz Nowogrodźca Robert Relich podkreśla, że samorządu nie stać na remont tego obiektu i zwróci do innych instytucji o pomoc finansową, aby przeprowadzić gruntowny remont tego zabytkowego muru, który jest własnością gminy.
Zabytkowy mur obronny jest częścią dawnego klasztoru s.s. Magdalenek od Pokuty, który ufundowała temu zgromadzeniu św. Jadwiga Śląska i jej mąż Henryk Brodaty w 1217 roku.
SP/ foto: Kazimierz Marczewski (bolec.info)

jak to zwykle bywa, tam gdzie można zobaczyć atut w postaci zabytku przyciągającego turystów, miejscowe władze widzą tylko problem i obciążenie dla budżetu, masakra