Wystawa w schronie (zobacz WIDEO)
Miasto finansuje i przygotowuje technicznie obiekt oraz jej wyposażenie i odpowiada za wszelkie zezwolenia konserwatorskie. Natomiast Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc zainicjowało sam pomysł i dostarczyło materiały na ekspozycje tj. zdjęcia z tego okresu, eksponaty. Wszystko w imię przygotowanej strategii SMGŁ ukierunkowanej na rozwój turystyczny miasta, z wykorzystaniem historii miasta Lubań i Górnych Łużyc.
Wszystko jest realizowane przez poświęcenie własnego czasu i udostępniane posiadanych eksponatów przez osoby zaangażowane w przygotowanie wystawy. O tym jak będzie wyglądała wystawa, opowiada Janusz Kulczycki w materiale filmowym nagranym dla Telewizji Komsat. (Wideo prezentujemy poniżej artykułu)
PROŚBA O WSPARCIE WYSTAWY W SCHRONIE
Potrzebna jest jednak jeszcze wasza pomoc przy przygotowaniu wystawy. Przydałaby się z tego okresu stara gaśnica , pompa wodna Luftschutzu, pompa do powietrza, maska/i przeciwgazowe, a także syrena alarmowa montowana na stałe na zewnątrz. Może jakieś stare niemieckie bezpieczniki (całe skrzynki), szafka apteczna, jakiś wieszak na te szpadle, kilof itp., tabliczki jakieś znamionowe np. od energii itp. Może znajdą się osoby, które mają i mogą przekazać w/w przedmioty jako dar dla Stowarzyszenia, a które zostaną wystawione w schronie – jako eksponaty uzupełniające. Wszystko można przekazać w budynku UM na ul. Mickiewicza 6 pokój 10 lub 9 w siedzibie stowarzyszenia w Baszcie Brackiej. Można też telefonicznie umówić się z prezesem stowarzyszenia Januszem Kulczyckim pod nr 694-251-899. Z góry dziękujemy za pomoc i przekazane eksponaty.
Autor: SMGŁ/Sławomir Piguła


Tylko dlaczego w parku miejskim? a zezwolenie jest?
Prosta odpowiedź, bo jest tam schron przeciwlotniczy, który bynajmniej nie Stowarzyszenie wybudowało tylko RAD w 1944 roku. Lubań to mieszanka stylów, od średniowiecza przez renesans, barok, różne neo- no i współczesność. Każda epoka i niszczyła i budowała, co ciekawe równie mały szacunek dla historii mieli i dawni mieszkańcy Lubania (choćby wyburzenia murów obronnych, wielu szachulcowych i bazaltowych budowli, budynki sakralne np. kościół Św.Mikołaja), jak i powojenni po 1945 roku. Trzeba wykorzystać to co się ma, czy to są obiekty średniowieczne czy II-wojenne. Takich obiektów jest jeszcze wiele, gdzie trzeba je podnieść z ruin, pokazać, wykorzystać, niestety wiele wymaga olbrzymich nakładów wobec braku wcześniejszych remontów, zabezpieczenia itd. Nasze zebrania są otwarte i każdy kto chce działać jest mile widziany, z resztą jak pamiętam gościliśmy i Pana. Wydaje mi się, iż każdy ciekawy pomysł, który urozmaica naszą miejską ofertę jest warty poparcia.Także obiekty po ZNTK, czy „trafo” na Księginkach, cegielnia Augustina, Wieża Trynitarska, Dom Solny, mury miejskie, Kamienna Góra itp. itd. Miejsca na pomysły jest wiele, nic tylko działać.Pracy jest na wiele lat, każdy może się wykazać i włączyć, stowarzyszenia fundacje, projekty, szukanie dotacji,sponsorów itd. itp., choć wiemy, że wymaga to naprawdę czasu, energii, cierpliwości, współpracy wielu środowisk, instytucji.
Tomasz Bernacki
I komu to się przyda?
Tomek przybliż obiekt cegielni Augustina, bo stacja trafo to rozumiem, była poniemiecka podstacja trakcyjna.
No bez przesady panie Tomku. Pospolitym ruszeniem można ale tylko do pewnego stopnia. Nie rzecz w tym aby ścigać się na pomysły, ale by zrobić coś raz a porządnie. Pan jako urzędnik powinien najlepiej wiedzieć co zapisano po stronie TURYSTYKA w „genialnej” koncepcji rozwoju miasta Lubania. I jak się to ma do atrakcyjności turystycznej? Rozumieć należy, że od maja to będzie „pakiecie” – na Basztę a potem do schronu! Tylko, że entuzjazm z otwarcia widoków z Baszty minął, brak jest lunet czy choćby najprostszego odźwiernego z kluczem.
Co do ZNTK – to dlaczego od razu nie ratowano starej substancji przemysłowej? Lokomotywowni choćby. Przypomnę, że działo się to za kadencji pana Rowińskiego i Turkiewicza, gdy ZNTK chylił się ku upadkowi). Ten pierwszy zamierza powrócić. Po co?
Dom Solny – stara śpiewka, którą słyszę w każdej kampanii wyborczej. Na krótko problem zamieciono, próbując go wypchnąć PSS-owi. Teraz wróciło wszystko do miasta a ono nie ma nadal pomysłu, jak DS zagospodarować. Podejrzewam, że nie ma nawet wkładu własnego aby aplikować po środki unijne.
Kamienna Góra? Na ile starczyło entuzjazmu i zapału przy obu sztolniach? Co z wejściem do nich od Parkowej?
Co z obiecanym przed 4 latami pomysłem burmistrza Słowińskiego na odbudowę basenu? Porwał się z motyką na słońce a teraz do tego nie chce wracać, wyciszając temat. Zapewne przed wyborami.
Wieża Trynitarska, zostawmy ją. Spójrzmy co się dzieje w Wieży Kramarskiej, zwłaszcza wieczorami. „Ptaki” Hitchcooka to pikuś w porównaniu ze scenami nad WK. Tylko sanepidu tam brakuje, tyle ptasich odchodów w tej wieży. A poniżej – Izba Pamięci pisarza Arno Schmidta w trecie. Co z niej zostało? Czemu obiektu nie przejeło choćby Muzeum regionalne? A miało to być takie kulturotwórcze, pojednawcze między narodami, stworzone za ciężkie pieniądze z Fundacji Polsko-Niemieckiej. Co tam jest dziś? Bo chcąc zaprowadzić Niemców do tego obiektu odbiłam się od ściany i domofonu.
A niech Pan spróbuje zwiedzić Dom pod Okrętem, oczywiście turystycznie a nie jako podatnik. Nawet raz do roku, jak jest w Polsce otwarty dzień zabytków, do „Okrętu” nikt (z US) nie wpuści.
Ma pan rację kiedy pisze, że „wymaga to naprawdę czasu, energii, cierpliwości, współpracy wielu środowisk, instytucji”. Tylko sternika, który czułby historyczną „nawigację” po mieście brak. Miejskich tablic turystycznych przehandlowanych do Olszyny też nadal brak.
Czekam niecierpliwie na otwarcie ekspozycji i ogromne gratulacje dla zaangażowania i samozaparcia członków i nie tylko SMGŁ. Robicie panowie doskonałą robotę. Może to początek? Tych schronów w mieście jest kilka 🙂 A i eksponatów zapewne dużo. Na każdy wystarczy.
pzdr