Weekend z historią. Kolej w Lubaniu ma już 160 lat. Część 1

Jedna z najstarszych fotografii lubańskiego dworca (renowacja i koloryzacja zdjęcia – Przegląd Lubański)
20 września br. minęło 160 lat od chwili, gdy w naszym mieście pojawił się pierwszy pociąg. Z tej okazji przypominamy historię powstania kolei autorstwa Janusza Kulczyckiego.
Wszystko zaczęło się od ustawy o kolei z 1838 roku, którą uchwali ówczesny Sejm Prus. Po wielu jednak pertraktacjach, dopiero w 1854 r. uchwalono ostatecznie program budowy Śląskiej Kolei Górskiej. Miała ona powstać u podnóża pasma górskiego od Zgorzelca do Wałbrzycha wraz z licznymi odnogami. W tym samym roku w Lubaniu, który miał stać się stacją węzłową z warsztatami remontowymi taboru ŚKG, powołano komitet na rzecz budowy magistrali kolejowej obejmującej: Zgorzelec, Lubań, Węgliniec, Gryfów Śląski, Jelenią Górę i Wałbrzych. Plan budowy uzyskał akceptację samego cesarza Wilhelma I. Inwestycja miała bowiem znaczenie strategiczne dla ówczesnych Prus. Miała połączyć docelowo Drezno i Berlin z Cesarstwem Austro-Węgier i południem Europy, oraz oba wymienione miasta także z Wrocławiem i z Górnym Śląskiem.
Uchwałę o przyznaniu środków na rzecz budowy Śląskiej Kolei Górskiej (ŚKG) w wysokości 11,4 mln talarów, pruscy parlamentarzyści przyjęli w pierwszej połowie 1862 r. Władze Lubania i Powiatu Lubańskiego na realizację tej epokowej inwestycji wyasygnowały ogromną na ówczesne czasy kwotę około 40 tysięcy talarów.
Budowę ŚKG wraz dworcami, przystankami kolejowymi i inną infrastrukturą kolejową rozpoczęto już w sierpniu 1863 r. Pierwszego wkopu łopaty na trasie Węgliniec – Lubań w okolicach dzisiejszego przejazdu kolejowego na ul. Tkackiej, dokonano 13 sierpnia 1863 r. Po trwającej blisko dwa lata budowie – w dniu 18 września 1865 r. dokonano odbioru trasy kolejowej Węgliniec – Lubań – Gryfów Śląski – Rybnica*, wraz z odgałęzieniem Lubań – Zgorzelec**. Odbioru inwestycji dokonał minister handlu i gospodarki Prus Heinrich August Friedrich von Itzenplitz. Dwa dni później dokonano poświęcenia i oficjalnego otwarcia linii.

Wejście główne do gmachu dworca w Lubaniu – renowacja i koloryzacja zdjęcia: Przegląd Lubański)
Wypełnione po brzegi pasażerami i przystrojone girlandami pociągi, wyruszyły w trzech kierunkach – Węglińca, Jeleniej Góry i Zgorzelca. Uroczyście otwarto też budynek nowego dworca kolejowego, którego gmach zaprojektował znany architekt Hermann Cuno. Cegła do jego budowy pochodziła z lokalnych zakładów ceramicznych Alberta Augustina, który sam zresztą kierował budową obiektu. Dworzec składał się z dwóch skrzydeł: północnego i południowego, połączonych łącznikiem. W północnym skrzydle znajdowało się główne wejście. Wyjście na dwa perony ulokowano w łączniku po obu stronach – jedno na peron węgliniecki, a drugi na zgorzelecki. Budynek pomieścił hol, kasy biletowe i restaurację z bufetem. Była tam też dodatkowa kasa bagażowa, pomieszczenie telegrafu, pomieszczenie dyżurnego ruchu, poczekalnia dla kobiet, poczekalnia dla podróżnych klasy I i II oraz dla podróżnych klasy III i IV. W pewnym oddaleniu od dworca ulokowano toalety.
Podróżnych przybywających do grodu nad Kwisą witały szyldy z nazwą miasta – Lauban. Na najstarszych pocztówkach które posiadam w swoich zbiorach, szyldy te mocowane były na lampach gazowych, które stały na nie zadaszonych jeszcze peronach – zdjęcie poniżej:

Przed I wojną światową peron na zgorzeleckim kierunku dworca został zadaszony. Szyldy z nazwą miasta umieszczono wtedy na podporach peronowego zadaszenia. Na jednej z lubańskiej fotografii z roku 1919 widzimy właśnie taki szyld – zdjęcie poniżej:

Po II wojnie światowej podróżnych witały już inne szyldy z polską nazwą miasta – Lubań Śląski. Niemieckie tablice zaginęły, wydałoby się że bezpowrotnie. Jednak, nie. Ktoś, zapewne z niemieckich pracowników stacji kolejowej, rozmontował szyldy tuż przed wkroczeniem Rosjan i ukrył je w jednej ze skrytek w okolicach dworca. Wiele lat po wojnie skrytkę odkryto, a tablice po długich perypetiach trafiły do mnie. Są one pięknie emaliowane, wykonane w niemieckiej firmie Elberfelder Emaillierwerk Schulze & Wehrmann w Elberfeld – zdjęcie poniżej:

Wśród nich znajdowała się jedna, najstarsza być może tablica, z nazwą miasta Lauban, wymalowana czarną farbą – zdjęcie poniżej:

Z tego zbioru posiadam również lubańskie tablice peronowe innego typu – informujące o konieczności posiadania biletów peronowych, tzw. peronówek, uprawniających posiadacza do przebywania na peronie dworcowym – zdjęcia poniżej:
Na zdjęciu poniżej peron zgorzelecki przed jego zadaszeniem (renowacja i koloryzacja zdjęcia: Przegląd Lubański) :

Na zdjęciu poniżej lubański dworzec – widok na peron węgliniecki od strony ul. Warszawskiej (renowacja i koloryzacja zdjęcia: Przegląd Lubański):

*Trasę z Rybnicy do Jeleniej Góry otwarto dopiero we wrześniu 1866 r.
**(warto w tym miejscu podkreślić, że magistralę ŚKG ostatecznie przetrasowano na kierunek Zgorzelec – Lubań przez Mikułową i Zarębę, a odcinek z Lubania do Węglińca stał się linią drugorzędną
C.d.n.
Autor: Janusz Kulczycki

Janusz Kulczycki jest regionalistą, badaczem historii Lubania oraz Górnych Łużyc i publicystą. Jest również współzałożycielem i prezesem Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc w Lubaniu.
Data publikacji 29.11.2025 r.
