HomeHistoriaW bibliotece o Twierdzy Szyfrów

Komentarze

W bibliotece o Twierdzy Szyfrów — 9 komentarzy

  1. Pan Piotr Kucznir jak zwykle na pierwszej linii.

    A co tam w sprawie kolejnej rekonstrukcji Bitwy Lubańskiej w Lubaniu w tym roku? Będzie, nie będzie? Przydałaby się jakaś informacja.

  2. To chyba my Powierniku się musimy tym zająć, bo jak na razie to robią rekonstrukcje patroli straży miejskiej z XVII W , przybycie Jana Kapistrana do Lubania i Anny Jagiellonki. O czym ludzie zapominają po miesiącu, że taka rekonstrukcja była. Jak by została zrealizowana rekonstrukcja bitwy o Lubań, to jestem przekonany że mówiłaby o tym cała Polska, a przynajmniej cały Dolny Śląsk. A tak Przyjechał Goethe , w którego wcielił się Jan Lange i mówiło o tym Gimnazjum nr3. Taki jest właśnie oddźwięk rekonstrukcji historycznych do tej pory organizowanych w Lubaniu!

  3. Szanowny Panie.
    Z wielką przyjemnością to wydarzenie przedstawilibyśmy w tak uroczym mieście jak Lubań. Problem tylko z takimi wydarzeniami polega na finansach.
    Niestety, takiej dużej rekonstrukcji nie da się zrobić siłami naszej grupy rekonstrukcyjnej. A aby ściągnąć inne grupy i sprzęt, potrzeba finansów. Tematem próbowaliśmy zainteresować wiele osób w Lubaniu, jednakże, jak na razie, bezskutecznie. Może kiedyś przyjdzie ten dzień, że przedstawimy to wydarzenie mieszkańcom Lubania.
    Natomiast wszystkich tych, którzy chcą zobaczyć, jak wygląda rekonstrukcja robiona według prawideł sztuki, zapraszam do Lubiąża i Książa w miesiącu sierpniu (druga połowa). Tam zostanie zgromadzona duża ilość sprzętu wojskowego i będzie też odpowiednia ilość rekonstruktorów.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa.

  4. Zgadzamy sie panie Historyku w 100% tylko tu trzeba wszystkie ręce na pokład. Ludzie są i to naprawdę fachowcy w rodzaju np. właśnie pana Kucznira. Ale jak widzę nie ma klimatu i akceptacji ze strony władz miejskich.
    Panie Piotrze w Lubiążu i w Książu !!! A co tam na miły Bóg takiego ważnego wydarzyło się w czasie WW2, no może oprócz podejrzeń ukrycia Bursztynowej Komnaty i takich tam trele morele. Oczywiście pretensje nie do Pana.

    Mamy miasto jako bazę wydarzeń, mamy ludzi-rekonstruktorów i kontakty w tym środowisku, mamy publicystów i historyków, mamy wspaniałą młodzież, która dowiodła jak świetnie potrafi uczestniczyć w rekonstrukcjach bądź inscenizacjach, tylko dziwnym trafem nie mamy aprobaty czynników decyzyjnych.

    A co na to Muzeum Regionalne i p. Tekiela? A Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc i p. Kulczycki? Lokalne imprezki w Domu Kultury, Trecie czy Bibliotece i opowiadanie o tajemnicach i pocztówkach to chyba trochę za mało. Stać nas na imprezę naprawdę dużej rangi.

    Panowie decydenci, prywatne ambicje na bok, usiądźcie razem przy bezalkoholowym i zorganizujcie coś dla CAŁEGO MIASTA a nie wąskiej grupki kilkudziesięciu pasjonatów.

  5. Szanowny Panie Powierniku,
    pisząc i zapraszając do Lubiąża i Książa miałem na myśli nie wydarzenia, które tam się zdarzyły, ale fakt organizowania inscenizacji drugo- wojennych. Inscenizacje te w Lubiążu w tamtym roku udowodniły, że są w stanie przynieść wielkie dochody organizatorom oraz, że profesjonalne organizacje, to jest to, czego chcą dzisiaj oglądać potencjalni widzowie.
    Mamy, jak Pan napisał, te wszystkie czynniki tylko…no właśnie tylko. Z tego co wiem i orientuję się to Stowarzyszenie Miłośników Górnych Łużyc jest jak najbardziej za tym kierunkiem w rekonstrukcji, ba nawet zbierają już odpowiedni asortyment… Głęboko wierzę w to, że kiedyś nastąpi przełamanie lodów w jakże mi bliskim Lubaniu. Przy okazji bardzo gorąco pozdrawiam młodzież i grono nauczycielskie 1 Gimnazjum z Lubania. Miałem okazję spotkać się z nimi w Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Rosną więc kadry mądrych lubaniaków.

  6. Faktycznie słyszałem już w roku bodajże 2011,że rekonstrukcja bitwy lubańskiej miała się odbyć wiosna 2012 roku. Dlaczego nie doszło do realizacji tego projektu, tego nie wiem ale myślę że coś nie zagrało między władzami Lubania a Stowarzyszeniem Miłośników Górnych Łużyc. Takie przynajmniej wtedy chodziły pogłoski. Myślę że ta rekonstrukcja rozsławiła by Lubań w kraju a nawet za granicą, a nie tylko jak ktoś tu napisał na Dolnym Śląsku.

  7. Zamiast w rekonstrukcje bitwy, poszło się w poszukiwanie sztolni pod kamienną górą. Ze sztolni wyszła lipa ( bo wiadomo że te sztolnie to był niewypał od samego początku), wszyscy się ze sobą pokłócili, a taraz trudno jest odbudować wzajemne zaufanie. No i została Anna Jagiellonka i tego typu podobne historie.

  8. Tak inscenizacja to zbyt ambitne przedsięwzięcie, nie dla naszych geniuszy specjalizujących się w Jagielonkach i temu podobnych pieprzotach.
    Nie wymagajmy zbyt wiele, od miasta Lubań, co innego wieś Grunwald. Tam to się naparzają, a impreza gromadzi kilkaset tysięcy uczestników.
    Coś takiego jest po prostu niewyobrażalne dla naszych decydentów.
    Oni cenią sobie spokój.

    • Sprawa jest chyba prostsza – trzeba trochę poobserwować jak to robią inni i na początku bardziej kopiować niż silić się na oryginalność. Wszystko przyjdzie z czasem jeśli zapał nie minie.