HomeGospodarkaSzerokopasmowa sieć internetowa powstaje w Powiecie Lubańskim

Komentarze

Szerokopasmowa sieć internetowa powstaje w Powiecie Lubańskim — 9 komentarzy

  1. Autorowi proponuje wykasować podpisy pod wypowiedziami.
    Za rok wszystko się zmieni i żadnych światłowodów nie będzie.
    FBI jest już w każdej komórce , Google działa, 215 mil.?? do tego trzeba zatrudnić 120 -u urzędników . Ta szkieletowa informacja jest knotem . Zapotrzebowanie jest na pracę. powstawania Polskich zakładów pracy ,na nośnik analogowy.Ludzie ? czy Wy ślepi?!

    • „Za rok wszystko się zmieni i żadnych światłowodów nie będzie.”
      Skąd ma Pan takie informacje?

  2. Miło się z Panem prawi. Donoszę, że informację czerpię z wersów bajek braci Grimm, co pozwala na pewną swobodę w interpretowaniu
    zdarzeń. Lubie rozwiać a doktorat z filozofii do niczego mnie nie upoważnia. Jedyną sprawą jest Polska a jak się nic nie zmienia to Nasza zasługa. Bo ileż można kierować i dać się ponieść poniewieraniu
    od 800 lat? Uwagę skupiamy na czym, liniach internetowych?
    populacji jednorękich? długonogich nie ubranych? Tak zostało społeczeństwo „wykształcone”, że nawet nie potrafi wyrazić swojego zdania, zakłamane, uwikłane, zsynchronizowane z podłością. Dobrze widzieli co robić, a My? Jeżeli ktoś Polak powie o prawidłach,
    jest hamowany przez nadinterpretację, edukacja w tym wydaniu nie mówi o zjawiskach, tylko kieruje się p..ż… instrukcjami.
    Jak mówię że mam informację z kolorowych bajek to na nie się powołuje ale to nie znaczy, że nie mam racji, że informacje docierające do społeczeństwa są skręcone, kamuflaż- proszę bardzo.
    60% zapisane w konstytucji. Ale tego nikt nie zrobi teraz, ponieważ to wymaga zmiany opcji. Ale i tak to nie pomoże bo dług jest większy jak granice Państwa.
    Nasza bezradność jest ugotowana, a chwalebni doczekają się wejść do biur z nożami i maczetami, niestety.
    To nie sprawa teraz, to jest sprawa -już za późno.

    • Zgadzam się z opisanym przez Pana wektorem zmian. Jest on jednak wielowymiarowy i niektóre parametry możemy jeszcze modyfikować. Fakt, że tu i teraz możemy jeszcze pisać napawa lekkim optymizmem.
      Pozdrawiam

  3. Do: lech. Szlachectwo (intelektualne – nie wątpię, że doktorat z filozofii to jednak musi potwierdzać) zobowiązuje do posługiwania się krystalicznie czystym literackim językiem polskim. Szerokie rzesze mniej wykształconych Rodaków muszą mieć możliwość kontaktu z wzorcem na najwyższym możliwym poziomie. Sprawne narzędzie językowe pozwala na precyzję prezentacji poglądów. To tyle w kwestiach zasadniczych.
    Ważna jest praca u podstaw. Nigdy nie wolno tracić nadziei na pożądany bieg zdarzeń. Trwa walka ideologiczna o umysły. Elita intelektualna MUSI walczyć o umysły wątpiących.
    Admin słusznie zauważa o wielowymiarowym wektorze zmian. Mamy mimo wszystko pewne możliwości obrony słusznego interesu narodowego wynikającego z POLSKIEJ RACJI STANU.
    Nieszczęściem jest obecny kształt sceny politycznej wynikający z przyjętej ordynacji wyborczej. Można to jednak lekko korygować korzystając z metody wywierania wielowymiarowego nacisku na przedstawicieli obozu władzy i opozycji. Bierność jest największym grzechem. JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA!

    • Może trochę z przekory, a może z przyziemnej ciekawości postanowiłem wziąć czynny udział w wyborach z ramienia niezależnego ugrupowania. Mogę zatem odnieść się do kwestii, którą porusza Pan na końcu swego wpisu. Otóż z mojej obserwacji wynika, że podstawową słabością obywatelskiego udziału w wyborach jest brak czasu na spełnienie wymogów ordynacji. Samorzutne tworzenie struktur KKW w okresie wyborczym jest piękne i porywające, ale z góry skazane na przegraną z okrzepłymi i sprawdzonymi w „boju” strukturami partyjnymi.
      Szacunek

  4. A jest jakaś różnica między kandydatem KWW a Partyjnym?

    • Teoretycznie nie ma różnicy pomiędzy kandydatem Komitetu Wyborczego Wyborców, a kandydatem partii politycznej. Wszystko zależy od siły struktury organizacyjnej. Ponieważ partie budują swe struktury wyborcze znacznie wcześniej, zatem praktycznie, kandydat wspierany przez partię, ma pozycję uprzywilejowaną, a przejawia się to np. w darmowym dostępie do ogólnopolskich mediów, który w znacznym uproszczeniu zależy od ilości zebranych podpisów.