Szerokopasmowa sieć internetowa powstaje w Powiecie Lubańskim
Właśnie rozpoczyna się budowa szerokopasmowej sieci internetowej na terenie Powiatu Lubańskiego. Dolnośląska Sieć Szkieletowa, bo taką nazwę nosi ten projekt, zostanie uruchomiona w ciągu najbliższego roku.
Przed kilkoma dniami Starostwo Powiatowe w Lubaniu poinformowało o rozpoczęciu inwestycji szerokopasmowej sieci internetowej dla Województwa Dolnośląskiego. Ten rewolucyjny projekt pozwoli na zwiększenie dostępności do sieci i zapewne przełoży się również na ceny związane z usługami teleinformatycznymi w regionie, które obecnie wcale nie są takie atrakcyjne.
– Zwycięzca przetargu ma za zadanie zaprojektowanie i wykonanie szerokopasmowej sieci internetowej o charakterze szkieletowo-dystrybucyjnym na Dolnym Śląsku, a projekt, którym objęty jest również nasz powiat, nosi nazwę Dolnośląskiej Sieci Szkieletowej. Będzie to system otwarty, co oznacza, że korzystać z niego będą mogli wszyscy zainteresowani przedsiębiorcy telekomunikacyjni dostarczający usługi szerokopasmowe bezpośrednio odbiorcom końcowym, tj. mieszkańcom, firmom i instytucjom z terenu Dolnego Śląska – mówi Starosta Lubański Walery Czarnecki.
Dolnośląska Sieć Szkieletowa pozwoli m.in. podmiotom komercyjnym budować własne sieci dostępowe w miejscach, których walory inwestycyjne są obecnie niskie.
– Projekt Dolnośląskiej Sieci Szkieletowej ma na celu likwidację miejsc wykluczenia informacyjnego w naszym regionie – głównie na obszarach wiejskich i małych miast. Jego realizacja umożliwi aktywny i szybki rozwój społeczeństwa informacyjnego w województwie, tworząc przy tym nowe możliwości dla rozwoju społecznego, ekonomicznego i technicznego mieszkańców całego Dolnego Śląska w tym również naszego powiatu – dodaje Konrad Rowiński, Wicestarosta Lubański.
Sieć szkieletowa jest częścią sieci telekomunikacyjnej, łączącej główne węzły sieci telekomunikacyjnej, pomiędzy którymi wymieniana jest największa ilość ruchu telekomunikacyjnego. Budowana jest z reguły w oparciu o medium światłowodowe ze względu na duże zapotrzebowanie na pasmo transmisyjne. Urządzenia sieci szkieletowej odpowiedzialne są za funkcjonowanie całej sieci na określonym obszarze. Sieci szkieletowe budują też inne województwa. Wartość projektu na Dolnym Śląsku projektu wynosi 215 mln zł.
Autor: Sławomir Piguła

Autorowi proponuje wykasować podpisy pod wypowiedziami.
Za rok wszystko się zmieni i żadnych światłowodów nie będzie.
FBI jest już w każdej komórce , Google działa, 215 mil.?? do tego trzeba zatrudnić 120 -u urzędników . Ta szkieletowa informacja jest knotem . Zapotrzebowanie jest na pracę. powstawania Polskich zakładów pracy ,na nośnik analogowy.Ludzie ? czy Wy ślepi?!
„Za rok wszystko się zmieni i żadnych światłowodów nie będzie.”
Skąd ma Pan takie informacje?
Miło się z Panem prawi. Donoszę, że informację czerpię z wersów bajek braci Grimm, co pozwala na pewną swobodę w interpretowaniu
zdarzeń. Lubie rozwiać a doktorat z filozofii do niczego mnie nie upoważnia. Jedyną sprawą jest Polska a jak się nic nie zmienia to Nasza zasługa. Bo ileż można kierować i dać się ponieść poniewieraniu
od 800 lat? Uwagę skupiamy na czym, liniach internetowych?
populacji jednorękich? długonogich nie ubranych? Tak zostało społeczeństwo „wykształcone”, że nawet nie potrafi wyrazić swojego zdania, zakłamane, uwikłane, zsynchronizowane z podłością. Dobrze widzieli co robić, a My? Jeżeli ktoś Polak powie o prawidłach,
jest hamowany przez nadinterpretację, edukacja w tym wydaniu nie mówi o zjawiskach, tylko kieruje się p..ż… instrukcjami.
Jak mówię że mam informację z kolorowych bajek to na nie się powołuje ale to nie znaczy, że nie mam racji, że informacje docierające do społeczeństwa są skręcone, kamuflaż- proszę bardzo.
60% zapisane w konstytucji. Ale tego nikt nie zrobi teraz, ponieważ to wymaga zmiany opcji. Ale i tak to nie pomoże bo dług jest większy jak granice Państwa.
Nasza bezradność jest ugotowana, a chwalebni doczekają się wejść do biur z nożami i maczetami, niestety.
To nie sprawa teraz, to jest sprawa -już za późno.
Zgadzam się z opisanym przez Pana wektorem zmian. Jest on jednak wielowymiarowy i niektóre parametry możemy jeszcze modyfikować. Fakt, że tu i teraz możemy jeszcze pisać napawa lekkim optymizmem.
Pozdrawiam
Do: lech. Szlachectwo (intelektualne – nie wątpię, że doktorat z filozofii to jednak musi potwierdzać) zobowiązuje do posługiwania się krystalicznie czystym literackim językiem polskim. Szerokie rzesze mniej wykształconych Rodaków muszą mieć możliwość kontaktu z wzorcem na najwyższym możliwym poziomie. Sprawne narzędzie językowe pozwala na precyzję prezentacji poglądów. To tyle w kwestiach zasadniczych.
Ważna jest praca u podstaw. Nigdy nie wolno tracić nadziei na pożądany bieg zdarzeń. Trwa walka ideologiczna o umysły. Elita intelektualna MUSI walczyć o umysły wątpiących.
Admin słusznie zauważa o wielowymiarowym wektorze zmian. Mamy mimo wszystko pewne możliwości obrony słusznego interesu narodowego wynikającego z POLSKIEJ RACJI STANU.
Nieszczęściem jest obecny kształt sceny politycznej wynikający z przyjętej ordynacji wyborczej. Można to jednak lekko korygować korzystając z metody wywierania wielowymiarowego nacisku na przedstawicieli obozu władzy i opozycji. Bierność jest największym grzechem. JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA!
Może trochę z przekory, a może z przyziemnej ciekawości postanowiłem wziąć czynny udział w wyborach z ramienia niezależnego ugrupowania. Mogę zatem odnieść się do kwestii, którą porusza Pan na końcu swego wpisu. Otóż z mojej obserwacji wynika, że podstawową słabością obywatelskiego udziału w wyborach jest brak czasu na spełnienie wymogów ordynacji. Samorzutne tworzenie struktur KKW w okresie wyborczym jest piękne i porywające, ale z góry skazane na przegraną z okrzepłymi i sprawdzonymi w „boju” strukturami partyjnymi.
Szacunek
A jest jakaś różnica między kandydatem KWW a Partyjnym?
Teoretycznie nie ma różnicy pomiędzy kandydatem Komitetu Wyborczego Wyborców, a kandydatem partii politycznej. Wszystko zależy od siły struktury organizacyjnej. Ponieważ partie budują swe struktury wyborcze znacznie wcześniej, zatem praktycznie, kandydat wspierany przez partię, ma pozycję uprzywilejowaną, a przejawia się to np. w darmowym dostępie do ogólnopolskich mediów, który w znacznym uproszczeniu zależy od ilości zebranych podpisów.
W mojej ocenie żadna 🙂