Spółdzielnia Mieszkaniowa w Lubaniu nadal będzie się rozwijać
W styczniu tego roku ster rządów w lubańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej objął Marek Czolij, długoletni jej pracownik, a od 1997 roku wiceprezes do spraw technicznych. Żadne z zagadnień dotyczących spółdzielni nie jest mu obce, co rokuje bardzo dobrze. Czy zamierza wprowadzać jakieś rewolucyjne zmiany, co w najbliższym czasie planuje?
Spółdzielnia Mieszkaniowa w Lubaniu pod wieloletnią wodzą prezesa Mariana Kwolika stała się prawdziwą wizytówką Lubania. Zarówno bloki, jak i cała infrastruktura, z zielenią włącznie, to jedna z bardziej urokliwych części miasta. Zmiana w zarządzie nie zmieni kierunków rozwoju.
– Zdecydowanie rewolucji żadnej nie będzie – mówi prezes Marek Czolij. – Raczej kontynuacja już rozpoczętych przedsięwzięć i w miarę możliwości wdrażanie nowinek. Przede wszystkim chcemy zakończyć proces związany z zewnętrzną częścią budynków, a więc wymiana drzwi i domofonów, który planujemy zakończyć w tym roku. Poza tym mamy zamiar wdrożyć nowy proces… odnawiania budynków. Wybudowane dwadzieścia lat temu, potem ocieplone i pomalowane już mają brudne elewacje, co naszym zdaniem wymaga ponownego liftingu.
Od wielu lat spółdzielnia mieszkaniowa nic nowego nie wybudowała. Temat ten przejęli w Lubaniu raczej deweloperzy. A może jednak nowy prezes ma jakieś plany związane z budownictwem mieszkaniowym?
– Mamy teren inwestycyjny położony tuż za kościołem, zwany placem cyrkowym – kontynuuje prezes. – Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego miasta, teren ten przeznaczony jest pod budownictwo niskie. Dziewiętnaście lat temu zamierzaliśmy podjąć wyzwanie i wybudować około dwudziestu czterech domków w zabudowie wolno stojącej, szeregowej i bliźniaczej ale nie było wówczas chętnych. Temat jest nadal otwarty, tylko muszą zmienić się uwarunkowania prawne.
Tak więc na razie nowe mieszkania spółdzielcze pozostawać będą w sferze planów, ale, co należy podkreślić, całkiem realnych.
– Mamy zamiar, po zasięgnięciu opinii naszych spółdzielców oczywiście, tam gdzie jest to możliwe zlikwidować piecyki gazowe i zastąpić je ciepłą wodą użytkową – mówi Marek Czolij. – Co jest bezpieczniejsze i bardziej nowoczesne. Planujemy również w tym roku zakończyć budowę parkingu i obok stworzyć miejsce rekreacyjne dla dorosłych ze skwerami, siłowniami pod chmurką, pergolami. W Lubaniu nie ma jeszcze takich miejsc, a u nas powstanie pierwsze. Będziemy też doposażać place zabaw dla dzieci. Spółdzielnia to są przede wszystkim ludzie i jej zadaniem jest zaspokajania ich potrzeb, także tych dla ducha. Dlatego też będziemy nadal współpracować z burmistrzem i jego służbami, z różnymi organizacjami społecznymi, które mają w naszych zasobach siedziby. A wszystko dla dobra naszych członków – kończy prezes.
Autor: Teresa Kraska (ZL)


Szanowny Panie Prezesie!
Panie Marku!
Gratuluję objęcia funkcji szefa SM Lubań. Jednocześnie biorąc dosłownie Pańskie deklaracje w kwestii likwidacji piecyków gazowych liczymy, iż ma Pan na myśli ciepłą wodę użytkową z PEC Lubań 😉
Mamy w tym temacie wiele do zaoferowania.
W tej kwestii wzorem lat ubiegłych liczymy na dalszą, owocną współpracę
Proszę pomyśleć Panie prezesie o odkręceniu wody w piwnicach, już był pożar