„Ślężański Mnich”, czyli otwarcie sezonu kolarskiego 2013
Setki kibiców, wspaniała atmosfera, blisko 600 zawodników na starcie, a przede wszystkim słońce towarzyszyły kolarskiemu świętu, jakim był „Ślężański Mnich” , czyli wyścig kolarski tradycyjnie otwierający sezon szosowy. W wyścigu wzięła również udział reprezentacja lubańskiego klubu kolarskiego Kwisa.
7 kwietnia w Sobótce dla wszystkich fanów polskiego kolarstwa wybiła godzina zero. Dzień ten oznaczał rozpoczęcie sezonu szosowych wyścigów kolarskich w Polsce.
Rozgrywany od 26 lat „Ślężański Mnich” należy do elity krajowych wyścigów szosowych. Poza inauguracją sezonu wyścig rozpoczyna także cykl prestiżowej BGŻ PRO Ligi- elitarnych polskich wyścigów szosowych. Na starcie w komplecie stawiła się krajowa czołówka z kolarzami zawodowych grup CCC Polkowice, Bank BGŻ oraz BDC Team na czele. Ale poza elitą, która ze zrozumiałych względów koncentrowała uwagę większości, do Sobótki zjechali się także amatorzy i oczywiście młodzież, która rywalizowała w swoich kategoriach.
W skład naszego zespołu na ten wyścig weszli: młodzik Szymon Liczner, juniorzy młodsi Patryk Kaleta, Adrian Górski, Damian Posmyk i Patryk Sołtys, mastersi Grzegorz i Mateusz Bednarczykowie, Arkadiusz Posmyk oraz reprezentujący od tego sezonu nasze barwy Mateusz Czajkowski. W tym roku, dla odmiany, jako pierwsi do walki ruszyli mastersi, którzy do pokonania mieli 3 okrążenia o łącznej długości 52 km. Tuż za nimi na trasę wyruszyli młodzicy, którzy mieli przed sobą 34 km. W wyścigu mastersów do decydujących akcji doszło na 2 okrążeniu, kiedy to od licznego peletonu oderwała się 4-osobowa ucieczka. Mimo gorączkowego pościgu czwórka uciekinierów zdołała dojechać do mety, choć przewaga nad grupą zasadniczą stopniała do kilkunastu sekund. Najszybszym na finiszu okazał się Dominik Omiotek z Pabianic, który pokonał Mateusza Kryka z WHIRPOOL TEAM i Marcina Bartolewskiego z CTC SCOUT Częstochowa. Nasi zawodnicy do mety dotarli w dużym peletonie. Nieco wcześniej rywalizację zakończyli młodzicy, a wśród nich debiutujący w imprezie tej rangi Szymon Liczner, którego sklasyfikowano na 26 miejscu w stawce 52 zawodników. Tuż po zakończeniu wyścigu mastersów na starcie stanęli juniorzy młodsi, którzy do pokonania mieli ten sam dystans co mastersi. Trzeba przyznać, że początek wyścigu miał bardzo nerwowy przebieg. Doszło do kilku na szczęście niegroźnych kraks. Rwane tempo i dość silny wiatr na drugim okrążeniu podzieliły peleton na kilka mniejszych grupek, które przemierzały pozostały do mety dystans. Najlepiej spośród naszej czwórki wypadł Adrian Górski, który na finiszu zajął 9 miejsce.
Po wyścigu trener A. Posmyk powiedział: Z występu zawodników jestem zadowolony. Wysoką formę zaprezentował Adrian Górski. To efekt solidnie przepracowanej zimy. Na uwagę zasługuje dobra postawa Szymona Licznera, który licząc zawodników z Dolnego Śląska na mecie zajął 3 miejsce! Dobrze spisali się także nasi mastersi, którzy w bardzo mocnej stawce jechali wyjątkowo aktywnie. Silnym wzmocnieniem dla teamu okazał się Mateusz Czajkowski, który wspierał nieco starszych kolegów, chociaż to akurat nie powinno dziwić. „Ślężańskiego Mnicha” pod względem sportowym potraktowaliśmy raczej jako test – sprawdzian po zimowych przygotowaniach i test ten wypadł dobrze. Chłopcy przetarli się, potrenowali w wysokiej intensywności – to bardzo ważne. Być może zabrakło miejsc na podium, ale postawa naszych kolarzy jest dobrym prognostykiem przed zasadniczą częścią sezonu”
Ważnym wydarzeniem było otwarcie „Kolarskiej Alei Sław”, która upamiętnia złote lata polskiego kolarstwa i ich bohaterów: Czesława Langa, Ryszarda Szurkowskiego, Stanisława Szozdę, Edwarda Barcika, Mieczysława Nowickiego, Lucjana Lisa i Zdzisława Wronę. To oni tworzyli kolarską legendę w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku.
Red.
