Ruszył przetarg na remont linii kolejowej z Gryfowa Śl. do Świeradowa Zdroju

Rys historyczny Kolei Gór Izerskich

Dworzec Kolejowy w Mirsku na początku XX w. (foto: polska-org.pl)
Kolej Gór Izerskich została uruchomiona w 1884 roku, ale wówczas pociągi dojeżdżały tylko do Mirska (z Gryfowa Śląskiego). Natomiast w 1909 roku oddano do użytku linię z Mirska Do Świeradowa Zdroju. Po czym w 1910 oddano do użytku odcinek tej linii ze Świeradowa Zdroju do dzielnicy Świeradów – Nadleśnictwo. Rozpoczęto też przygotowania do budowy kolejnego odcinka, tym razem ze Świeradowa – Nadleśnictwa do Górzyńca przez który przebiega linia z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby, ale plany te pokrzyżował wybuch I Wojny Światowej. Po jej zakończeniu, do tego pomysłu powracano jeszcze w roku 1925, a później roku 1938. Ale ostatecznie do budowy nie doszło. Prawdopodobnie samorząd Świeradowa Zdroju, skutecznie blokował te pomysły, obawiając się odpływu turystów na rzecz Szklarskiej Poręb, będącej konkurencją dla uzdrowiska będącego obecnie perełką turystyczną Powiatu Lubańskiego i polską stolicą Gór Izerskich.

Pociąg osobowy na dworcu w Świeradowie Zdroju – lata 70 lub 80 XX w. (foto źródło: Towarzystwo Miłośników Gryfowa Śląskiego)
Po zakończeniu II Wojny Światowej i przejęciu linii przez polską administrację kolejową, pierwsze pociągi ruszyły w październiku 1945 r. Były to połączenia Gryfów Śl. – Mirsk – Świeradów Zdrój, oraz Mirsk – Wygańsk Zdrój, przemianowany później na Pobiedną, która łączyła się kolejnym uzdrowiskiem jakim była Czerniawa Zdrój (obecnie dzielnica Świeradowa). Wymieniona linia była do 1945 roku częścią Kolei Gór Izerskich i prowadziła do ówczesnej Czechosłowacji w kierunku Jindřichovice pod Smrkem – Nove Mesto – Liberec, a stacją graniczną była stacja w Pobiednej. Niestety Polska nie uruchomiła na tej trasie połączeń międzynarodowych, a dopiero w roku 1987 linię oficjalnie zamknięto, choć już od wielu lat nie odbywał się na niej ruch pasażerski.

Dworzec Kolejowy w Świeradowie Zdroju – lata przed II wojną światową (foto: polska-org.pl)
Koniec ruchu na linii Gryfów Śl. – Mirsk – Świeradów Zdrój, nastąpił w dniu 11 lutego 1996 roku. Wówczas, o godzinie 17.00 z dworca w Świeradowie Zdroju odjechał ostatni pociąg pasażerski do Gryfowa Śląskiego. Przez około rok, na linii tej kursowały jeszcze pociągi towarowe. Po czym została ona całkowicie wyłączona z ruchu kolejowego.

Zrewitalizowany przez samorząd dworzec kolejowy Świeradowie Zdroju – końcowa stacji Kolei Gór Izerskich. Marzec 2020 r (foto: TV Lubań)
Warto przypomnieć że w latach świetności Kolei Gór Izerskich, do Świeradowa Zdroju przyjeżdżały nie tylko osobowe pociągi lokalne z Gryfowa Śl., Lubania czy Jeleniej Góry które zatrzymywały się na stacjach w Proszówce, Mirsku i Krobicy, ale również bezpośrednie dalekobieżne składy pospieszne i osobowe m.in z Zielonej Góry, Żagania i Żar, Legnicy, Wrocławia, Drezna i Berlina. Po wojnie linię tę pokonywały już tylko pociągi lokalne ze Zgorzelca, Lubania, Olszyny i Gryfowa Śląskiego. Najdalsze bezpośrednie połączenie ze Świeradowem biegło z Legnicy (przez Złotoryję, Lwówek Śląski oraz Lubomierz) i zostało zamknięte na początku lat 80 XX w.

Sieciowe bilety kolejowe na połączenia do Świeradowa Zdroju – od lewej: bilet z Lubania do Świeradowa Zdroju, bilet z Gryfowa Śląskiego do Świeradowa Zdroju i bilet z Berlina do Świeradowa Zdroju – na bilecie widoczne napisy stacji pośrednich. Bilet obowiązywał na linii Berlin – Świeradów Zdrój przez Cottbus i Lubań. Na biletach widoczne są również ceny biletów i kilometraż danej trasy. ( foto: internet)

Stacja w Krobicy lata 30 XX w. (foto: polska-org.pl)
Przy okazji warto podkreślić pewną ciekawostkę. Otóż połączenia kolejowe w ramach Kolei Gór Izerskich w latach 30 i 40 XX w., lokalnie obsługiwały szynobusy wyprodukowane przez ówczesne zakłady budowy wagonów WUMAG w Görlitz (tzw. wagony motorowe VT-10). Jak na tamte czasy były to niezwykle komfortowe i nowoczesne spalinowe pojazdy szynowe, przeznaczone do obsługi przede wszystkim turystycznego ruchu kolejowego. Kursowały one na linii z Mirska do Świeradowa Zdroju i dalej do Świeradowa Zdroju – Nadleśnictwa oraz z Mirska przez Pobiedną do Novego Mesta pod Smrekiem. Podobne szynobusy, z tym że w wersji elektrycznej, kursowały m.in na linii z Lubania do Leśnej, która do 1945 roku był linią zelektryfikowaną.


Super wiadomość!!! Cieszę się że w końcu dzieje się coś pozytywnego w regionie i kraju, że buduje i modernizuje się kolej, uruchamia dawne połącznie i szlaki. Wreście coś fajnego dla ludzi, a nie tylko zamykanie ,sprzedawanie wszystkiego co się da, jak to było jeszcze parę lat temu. Na przykład jak przykro patrzeć na lubański ZNTK!! Jak można było taki zakład doprowadzić do upadku i rozszabrować??!! Czy jak wyglądają dworce pkp w różnych miejscowościach ? Takie obskurne odstraszające rudery!. A już nie długo piękny dworzec w Węglińcu, czy Szklarskiej Porębie Górnej!
Super wiadomość oczekiwana od kilku lat ???