Spośród trzech pałaców w podlubańskich Pisarzowicach ten był najokazalszy. Renesansową rezydencję zbudował w 1604 roku Hans Georg von Warnsdorf. Imponującą wieżę wzniesiono w 1765 roku. Prawie sto lat później zmodernizowano pałacowe wnętrza. Wbrew późniejszej propagandzie, majątek nie został zrujnowany w 1945 roku.
Po II wojnie światowej w pałacu stacjonowali polscy żołnierze. Niektórzy jako osadnicy pozostali w Pisarzowicach i do dziś są pod wrażeniem tutejszych fortepianów, mebli i posadzek. Pamiętają kunszt, z jakim wykonano wznoszące się „lekkim łukiem” schody, balustrady, okienne kraty. Ozdobą wspaniałej rezydencji był staw, park, dziedziniec, fontanna i pomnik, którego fragmenty wyłowiono kilka lat temu z mulistego dna. Był świadkiem poczty polsko-saskiej, która tędy wiodła, a którą wprowadził król August II Mocny na początku XVIII wieku.

Pałac dzisiaj
Żołnierzy zastąpili na krótko repatrianci z rumuńskiej Bukowiny. Tuż przed wigilią 1945. Zaczęto przydzielać im kwatery, domy, w których mieszkali jeszcze Niemcy. Kiedy rozlokowali się w okolicznych domach, pałac opustoszał. Otwarty i nie pilnowany stał się celem pospolitego rabunku. W latach 50. po pałacowe dobra złodzieje podjeżdżali furmankami. Znikały meble, kaloryfery, krany, wyrywano kraty, ze ścian skuwano płytki.
Strzęp dawnej rezydencji w zarządzie pegeeru przydał się jeszcze w latach 60., kiedy część zabudowań przeznaczono na punkt skupu mleka. Nie na długo. Po tym jak runął dach, ruinę porzucono na dobre. Wprawdzie z rąk Agencji Nieruchomości Rolnych wykupił majątek jakiś „inwestor” z Małopolski, ale od kilkunastu lat na próżno się zastanawia, co z nim zrobić. Tymczasem pałac dogorywa, a wraz z nim cztery stulecia historii, po których jedynym śladem, będzie kupa gruzu…
Hannibal Smoke Facebook
Powyższy link, to ciekawy, autorski profil autora kryminałów Hannibala Smoke’a na Facebooku. dotyczący między innymi tematów związanych z pałacami i zamkami Dolnego Śląska, z których wiele, podobnie jak pałac w pobliskich Pisarzowicach pozostaje w ruinie. Warto odwiedzić tę stronę.
Hmm! Tak! Chyba już nikt nie uratuje tego pałacu! Często przejeżdżam obok niego i serce się kroi jak nasze zabytki w Pisarzowicach popadają w ruinę! Kupią to jacyś tajemniczy inwestorzy, i nic z tymi zabytkami nie robią! Np Duża Szkoła, Dwór Górnych Pisarzowicach, Kompleks z Pałacem w kierunku Wesołówki, no i ten Pałac!Czy już nic nie da się zrobić? Może władze Gminy powinni przeprowadzić jakiś działania, konsultacje z konserwatorem zabytków. Może Miłośnicy Wsi Pisarzowice i mieszkańcy coś wskórają! Razem można więcej!
Najpierw trzeba by ustalić kto ma za to zapłacić?
ja jako podatnik absolutnie nie mam zamiaru
Jako podatnik składa się Pan na fundusz w dyspozycji Ministra Kultury i za bardzo nie pytają o Pana zdanie na jaki cel zostanie przeznaczony.