Reaktywacja Kolei Izerskiej coraz bliżej
W Mirsku odbyło się posiedzenie trzech Rad Miejskich – Mirska i Gryfowa Śl, leżących w Powiecie Lwóweckim i Świeradowa Zdroju leżącego w Powiecie Lubańskim, w całości poświęcone reaktywacji Kolei Izerskiej, czyli linii kolejowej Gryfów Śląski – Mirsk – Świeradów Zdrój. Sesję zorganizował Burmistrz Mirska Andrzej Jasiński.
W obradach oprócz radnych i burmistrzów trzech zainteresowanych gmin uczestniczyli również przedstawiciele władz powiatów: lwóweckiego i lubańskiego, przedstawiciele Samorządu Województwa Dolnośląskiego, Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, Polskich Kolei Państwowych i Kolei Dolnośląskich. Zarząd Województwa Dolnośląskiego reprezentował Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Jerzy Michalak, Departament Infrastruktury UMWD reprezentował dyrektor Wojciech Zdanowski, Koleje Dolnośląskie – prezes Piotr Rachwalski, a PKP S.A Kamila Wieczysta – Zastępca Dyrektora Oddziału ds. Obrotu Nieruchomościami i Monika Dłubak – Naczelnik Wydziału Współpracy z Samorządami.
Na wstępie sesji zgromadzeni mieli okazję wysłuchać informacji przygotowanych przez inicjatorów tego spotkania radnych: Artura Kotlarka ze Świeradowa Zdroju i Bogusława Nowickiego z Mirska a dotyczących historii Kolei Izerskiej. Następnie obszerne informacje dotyczące m.in. podobnych linii kolejowych, które po rewitalizacji ożywiły region zaprezentował profesor Jacek Potocki z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, który przekonywał, iż w przypadku Kolei Izerskiej rewitalizacja tej linii jest dużą szansą dla całego regionu.
– Przede wszystkich chcielibyśmy uzyskać pisemne zobowiązanie, deklarację Marszałka Województwa Dolnośląskiego, co do realizacji tego zadania. Chcielibyśmy, żeby marszałek zauważył, że samorządy tego chcą, oczywiście na określonych zasadach i warunkach, bo samodzielnie tego zadania nie jesteśmy w stanie zrealizować i potrzebujemy właśnie takiego partnera jak Samorząd Województwa Dolnośląskiego. My jesteśmy teraz na etapie przejmowania działek kolejowych. Mamy deklaracje, że w przyszłym roku, w pierwszym półroczu powinno się udać zakończyć to działanie i przekazane zostaną nam te działki. Potrzebujemy natomiast, żeby Sejmik Województwa Dolnośląskiego uwzględnił to zadanie, jako zadanie kluczowe do dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego. Moje stanowisko jest jednoznaczne. My, jako samorządy nie jesteśmy w stanie zarządzać i utrzymywać tej linii. Wystarczy, że będziemy utrzymywali dworce kolejowe. Oczywiście one nie muszą wyglądać tak jak wcześniej. To nie muszą być wielkie molochy, raczej poczekalnia i kasa biletowa. Liczymy, że marszałek linię odda w zarządzanie Kolejom Dolnośląskim – mówił podczas spotkania Burmistrz Mirska Andrzej Jasiński.
Burmistrz Świeradowa Zdroju zwrócił uwagę na prężnie rozwijające się w mieście usługi hotelarskie i gastronomiczne, które w najbliższych kilku latach mają dać zatrudnienie ponad tysiącu osobom. Burmistrz Marciniak apelował – szczególnie do burmistrza i radnych z Gryfowa Śląskiego – żeby nie zaprzepaszczać szansy na odtworzenie tej linii.
Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Jerzy Michalak przyznał, iż jest za rewitalizacją małych linii kolejowych takich ja ta z Gryfowa Śląskiego do Świeradowa Zdroju i złożył, również w imieniu nieobecnego Marszałka Województwa Dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego, jasne deklaracje.
– Jest teraz czas na to, żeby przejmować i rewitalizować linie kolejowe, które z różnych powodów zostały zapomniane, zostały zdemontowane, czy też przeszły proces daleko idącej degradacji technicznej. Mamy na te cele różne projekty. W skali województwa ok. 250 mln złotych. Taka jest pula z Regionalnego Programu Operacyjnego. I skłaniamy się bardzo mocno ku temu, żeby dofinansowywać takie małe, lokalne linie. Członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego, zadeklarował, że jeżeli po otrzymaniu od DSDiK raportu technicznego, w którym koszty rewitalizacji Kolei Izerskiej będą zbliżone do kwoty ok. 30 mln złotych to Zarząd Województwa podejmie pozytywną decyzję, żeby na taki projekt znaleźć dofinansowanie z dolnośląskiego RPO. Drugą ważną deklaracją, jaka padła z ust Jerzego Michalaka jest ta dotycząca utrzymania linii już po jej odbudowaniu. Jednym z pomysłów na niskie koszty funkcjonowania przewozów, a tym samym opłacalność jest wprowadzenie tzw. motoraczków, czyli lekkich autobusów szynowych produkcji czeskiej podobnych do tramwajów, które spalają 1/5 paliwa potrzebnego szynobusom.
Efektem sesji było podpisanie listu intencyjnego, który jest wstępnym porozumieniem lokalnych władz i władz województwa w sprawie odtworzenia linii Gryfów Śląski – Mirsk – Świeradów Zdrój. Wśród deklaracji wymienionych w liście są ze strony Samorządu Województwa Dolnośląskiego te dotyczące umieszczenia inwestycji na liście projektów przewidzianych do dofinansowania z RPO, a ze strony samorządów Gryfowa Śląskiego, Mirska i Świeradowa Zdroju te dotyczące przejęcia mienia od PKP oraz dofinansowania odbudowy tej linii z budżetów gmin w proporcjach Gryfów Śląski: 500 tys. zł, Mirsk: 500 tys. zł i Świeradów Zdrój 2 mln złotych.
Autor: mirsk.pl/SP

