Od 1 stycznia płacimy podatek za deszcz!
Tzw. Podatek od deszczu, to efekt wejścia od 1 stycznia br. w życie ustawy „Prawo wodne”. Zapłacą go właściciele dużych budynków, czyli przede wszystkim spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, czyli w praktyce obywatele. Z nowego podatku zwolnione będą tylko kościoły i związki wyznaniowe oraz zarządcy dróg publicznych.
Od tego roku weszły w życie przepisy Prawa wodnego, które wprowadzają obowiązek opłat za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, czyli za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych z obszarów nieskanalizowanych. Jest to tzw. podatek od deszczu. Zostanie naliczony właścicielom dużych budynków o powierzchni ponad 3,5 tysiąca metrów kwadratowych, którzy zabudowali swoją działkę w co najmniej 70 procentach, a w okolicy brakuje kanalizacji deszczowej. Podatek dotyczy sklepów wielkopowierzchniowych, magazynów, biurowców i innych firm, ale też spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, które koszty przerzucą na swoich lokatorów. Zwolnione z tej opłaty będą kościoły i związki wyznaniowe oraz zarządcy dróg publicznych.
Podatek będą ustalały samorządy gminne (miejskie, wiejskie i miejsko – wiejskie). Ściąganiem pieniędzy zajmie się nowa spółka Skarbu Państwa „Wody Polskie”. Środki w 90 % trafią do budżetu państwa. Szacuje się że w skali roku centralny budżet zasilony zostanie kwotą kilkunastu miliardów złotych, a tylko 10 % tych kwot zasili budżety samorządów.
Autor: Red.


Ten artykuł to informacja czy raczej dezinformacja?.W tytule podajecie że zapłacimy podatek za deszcz,a w treści artykułu jest że ten podatek dotyczy dużych budynków(3500m2) i tylko tam gdzie nie ma kanalizacji deszczowej. A jak jest w Lubaniu z tą kanalizacją?. Czy Urząd Miasta przygotował już informacje od kogo taki podatek będzie pobierał?. Może warto się dowiedzieć i dać rzetelną informację,a nie siać zamętu i robić sensację.
Czy to takie ważne? Ważne jest to, że każą nam płacić kolejny haracz i tyle. Może nie wszyscy zapłacą, ale zapłaci większość, więc co się tak Wert pieklisz? Bronisz tego że państwo nas ciągle łupi i masz nadzieję że ty za deszcz nie zapłacisz?. Zapłacisz, zapłacisz nie bój!
Gdyby było tak, że za deszczówkę 90 procent kasy zostaje mieście a 10 procent idzie do centrali w Warszawce to jeszcze nie było by tak najgorzej. Bo wtedy przynajmniej miasto miałoby pieniądze na jakieś inwestycje, a tak zostanie w Lubaniu 10 procent to co to za kasa się pytam? Jakieś drobne na waciki. A do cholery z taką polityką!