Nieznani bohaterowie Bitwy o Lubań – cz.I
Nieznani bohaterowie Bitwy Lubańskiej.
Iwan Babak kapitan gwardii – pilot myśliwca
Dzięki książce Arkadiusza Wilczyńskiego „Lubań 1945. Ostatnie zwycięstwo III Rzeszy” o Bitwie Lubańskiej wiemy już prawie wszystko. O ile jednak batalie i potyczki autor opisał dość dokładnie, o tyle bohaterowie tych wydarzeń w dużej mierze pozostają anonimowi. A już szczególnie niewiele wiadomo o lotnikach. A przecież pod niebem Lubania trwały również walki powietrzne w wyniku których zestrzelono kilkadziesiąt samolotów obydwu stron i zginęło wielu pilotów. Warto przypomnieć przynajmniej tych najwybitniejszych, autentycznych wielkich ostatniej wojny, których los pokierował w nasze strony.
As sowieckiego lotnictwa myśliwskiego (65 zwycięstw, 7 miejsce w rankingu pilotów ZSRR), marszałek lotnictwa Aleksander Pokryszkin mówił o nim:
„Nazwisko tego człowieka, pełne zachwytu opinie o jego bezgranicznej odwadze i wysokim kunszcie lotniczym można spotkać w wielu dziełach literatury wojennej opisującej bohaterskie czyny lotników sowieckich. W wieku 25 lat dowodził pułkiem myśliwskim …”
Mowa o kapitanie gwardii Iwanie Babaku, Ukraińcu z pochodzenia, d-cy 16. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego gwardii, zwycięzcy 40 walk powietrznych, człowieku niezwykłych zdolności pilotażu a zarazem odwagi, jednocześnie ogromnie skromnego i pełnego pokory, którego los na dokładnie 1 miesiąc w całym jego życiu, w okresie między 16 lutego, a 16 marca 1945r. skierował w okolice Lubania. Tragiczny dzień 16 marca 1945r. zakończył jego przygodę z lotnictwem i chociaż lotnik szczęśliwie ocalał, to jednak w wieku 28 lat musiał zakończyć dobrze zapowiadającą się karierę. Ale po kolei.
Iwan Iljicz Babak urodził się 26 lipca 1919r. we wsi Aleksiejewka, Nikopolskim Rejonie Obwodu Dniepropietrowskiego, na Ukrainie, w chłopskiej rodzinie. Jako uzdolnione dziecko celująco kończy szkoły, włącznie z Instytutem Pedagogicznym w Zaporożu. W czasie studiów skierowany przez Komsomoł trafia do Zaporoskiego Aeroklubu gdzie po raz pierwszy styka się z lotnictwem.
Po ukończeniu studiów rozpoczyna pracę w jednej z wiejskich szkół jako nauczyciel. Na krótko. W 1940r. zostaje powołany do wojska. Kończy Stalingradzką Wojenną Szkołę Lotniczą i w maju 1942r. trafia na Front
Krymski do 45. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego, przemianowanego w dniu 18 czerwca 1943r. w 100. Pułk Lotnictwa Myśliwskiego Gwardii. Pułk lata na myśliwcach Jak-1.
Już pierwszy lot bojowy, w którym osłania inspektora dywizji, przynosi mu pochwałę. Po szczęśliwym powrocie z potyczki z lotnikami wroga, d-ca mówi:
– Mołodiec, od startu do lądowania szedł za mną jak przywiązany ….
Kolejne loty Babaka, to doskonalenie techniki pilotażu w warunkach walki z lotnictwem Luftwaffe. Wg opinii kolegów w samolocie Babak czuł się jak ryba w wodzie. Był odważny, czasami aż za bardzo, gdy brawura brała górę nad zdrowym rozsądkiem. Świadom swoich zdolności i umiejętności w technice pilotażu szedł na ryzyko. Niejednokrotnie wracał na lotnisko z postrzelanym samolotem, przeważnie jednak dopisywało mu szczęście. Pewnego razu dowódca pułku upomniał go za to:
– Jak będziesz tak ryzykował, to szybko cię zestrzelą …
Babak spuścił głowę i milczał. W sukurs idzie mu partner lotu, Pietrow:
– Mnie osłaniał ….
Na początku 1943 r., pułk zostaje wyposażony w dostarczone w ramach pomocy Leand-Lease amerykańskie samoloty Bell P-39 „Airacobra”. Myśliwce odrzucone przez Anglików jako nienadające się do działań w teatrze wojny frontu zachodniego, przypadły do gustu Rosjanom. W ich opinii spisywały się doskonale w warunkach walk na froncie wschodnim, szczególnie na niskich i średnich pułapach nie ustępując w niczym niemieckim myśliwcom. Na tych samolotach 100. PLM gw. lata do końca wojny, również na lubańskim niebie.
Babak odnosi kolejne sukcesy. Jako uznany lotnik lata w osłonie innego asa sowieckiego lotnictwa myśliwskiego Dmitrija Glinki (5 na liście asów, 55 zwycięstw). Wobec braków wojennych czasami tylko we dwójkę eskortują szturmowe Ił-2. O odwadze Babaka świadczy opisany wypadek jednej z wielu walk, podczas której wyeliminowany z walki wskutek przestrzelenia skrzydła Glinka pozostawia Iwana samego na placu boju. Ten nie wahając się idzie naprzeciw kilku Messerschmittom, cudem unika zestrzelenia, sam strąca jednego Bf-109 po czym bezpiecznie eskortuje samoloty do bazy. O zestrzeleniu nie mówi nic. Wspomina o tym dopiero dowódcaca pułku szturmowców podczas wizyty, gdzie dziękuje za skuteczną eskortę. Koledzy żartują:
– Ty Babak rozmowny jesteś !
W składzie 2. Armii Lotniczej pułk Babaka poprzez Ukrainę, Mołdawię, Rumunię i Polskę trafia do Niemiec. Pilot odnosi kolejne sukcesy.
1943r. – 20 zwycięstw
1944r. – 12 zwycięstw
1945r. – 3 zwycięstwa
W dniu 1 listopada 1943 r., za męstwo i odwagę wykazane w walce z wrogiem, otrzymuje tytuł Bohatera Związku Radzieckiego.
Wiosną 1944r. w wieku 25 lat awansuje na stanowisko zastępcy dowódcycy ds. lotniczo-strzeleckich 100.PLM gw. Jest coraz bardziej znany. O jego wyczynach i taktyce walki piszą frontowe gazety. W uznaniu zasług w marcu 1945r. zostaje mianowany dowódcą 16. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego Gwardii. To dzieje się już pod Lubaniem.
W dniu 16 lutego 1945r. 9. Dywizja Lotnictwa Myśliwskiego gwardii, w skład której wchodzi pułk Babaka, zostaje przebazowana na lotnisko Aslau (obecnie Osła k/Krzywej i Bolesławca) w linii prostej ok. 30km od Lubania. Do historii lotnictwa przechodzi wyczyn dowódcy dywizji, wspomnianego już A.Pokryszkina, który wobec braku możliwości startów z rozmiękłych wskutek wiosennej odwilży lotnisk polowych, decyduje za zgodą marszałka Koniewa, dowódcy I. Frontu Ukraińskiego, o wykorzystaniu pasów autostrady Berlin-Wrocław do startów i lądowań swoich Airacobr.
Właśnie stamtąd w krytycznych dniach walki o Lubań, 17.02 – 05.03.1945r., startują P-39 do osłony atakujących miasto czołgów 3.AP gw. generała Pawła Rybałki.
W trakcie działań lotniczych pod Lubaniem już kapitan gwardii Iwan Babak odnosi 2 kolejne zwycięstwa. W dniu 06 marca z zadaniem osłony walczących wojsk w rejonie Ober-Wykroty-Lwówek-Lodau z autostrady startuje 8 samolotów. Wiodący grupy uderzeniowej kpt. Trofimow, wiodący osłony – kpt. Babak. W rejonie patrolowania grupa Babaka zawiązuje bój z parą Messerschmittów Bf 109. Przewaga robi swoje. Babak popisuje się brawurą i zestrzeliwuje obydwa samoloty wroga, które spadają zaledwie 5-7 km na zachód od Lubania (jak przypuszczam w rejonie Pisarzowic). Były to jedyne sukcesy bojowe pilota pod Lubaniem, a zarazem ostatnie jako pilota myśliwca bojowego podczas II wojny światowej.
Dziesięć dni później kończy się złota passa sławnego Ukraińca. W dniu 16 marca 1945 r. para Airacobr w składzie: wiodący kpt. gw. Babak, osłona porucznik gw. Kozłow (swieżo przybyły do pułku niedoświadczony lotnik) startują do lotu bojowego na tzw. swobodne polowanie. Rejon operacyjny to obszar zamknięty miejscowościami Goerlitz-Bautzen-Lodau-Schenberg. Lot przebiega bez przygód. Gdy samoloty zamierzają wracać do bazy, w okolicy Lubania patrol trafia na jadący pod parą skład kolejowy wiozący wojsko i technikę bojową przeciwnika. Przypuszczalnie pociąg kieruje się z Lubania do Goerlitz. Babak wspomina później:
– W powietrzu spokojnie, w magazynkach komplet amunicji. Doskonała okazja wprowadzić w bój młodego lotnika. Atakujemy.
Od serii z działek pokładowych płonie kilka wagonów. W tym samym momencie słychać trzask od strony silnika. Później do końca nie wiadomo, czy to awaria silnika, czy zabłąkany pocisk z eszelonu. Samolot staje w płomieniach.
– Dowódco, palisz się – krzyczy przez radio przerażony Kozłow,
-Widzę – odpowiada Babak i dodaje w trosce o młodego kolegę – Kurs 60, prędkość 320. Idź 12 minut do autostrady ….
Płomień oślepił i opalił twarz pilota. Babak kieruje maszynę na północ w stronę linii frontu. Jednocześnie ostatkiem sił, instynktownie wyskakuje na spadochronie. Udaje się. skacze 8-9 km na zachód od Lubania. Niestety wprost na stanowiska artyleryjskich wojsk niemieckich. Półprzytomny, poparzony zostaje wzięty do niewoli. Niemcy odwożą go do sztabu, który wg źródeł mieścił się w pałacu, 1-2 km na południe od Lubania (przypuszczalnie pałac w Jałowcu). Tam jest wstępnie przesłuchiwany. Babak wspomina:
– Gdy biegłem z łaźni do samolotu (przed startem przyp. aut.) nie zdążyłem przyczepić orderów. Nie było na to czasu. Wobec tego postanowiłem podawać się za szeregowego lotnika. A oni słuchają moich bajek i się śmieją. Potem podają mi album z fotografiami naszych asów – myśliwców, gdzie na pierwszym miejscu figuruje portret Pokryszkina, a potem i moja podobizna …
Po identyfikacji lotnik zostaje przewieziony do Treuenbrutzen, sztabu dywizji lotnictwa, a stamtąd do obozu jenieckiego. Tam doczekuje końca wojny i wyzwolenia obozu przez wojska amerykańskie w dniu 24 kwietnia 1945r. Tam też, w jednym z obozów filtracyjnych zostaje odnaleziony przez swojego dowódcę dywizji marszałka Pokryszkina i przywieziony do pułku. Równocześnie Pokryszkin wystosowuje wniosek do dowództwa armii o nadanie Babakowi drugiej złotej gwiazdy Bohatera Związku Sowieckiego. Niestety bezskutecznie. Dlaczego? Pobyt w niewoli, a następnie u Amerykanów kładzie się cieniem na dalszej karierze młodego pilota. Za pobyt w niewoli sowieccy jeńcy wojenni standardowo otrzymywali dodatkowe wyroki w ojczyźnie. Babakowi się udało, ale zarazem przekreśliło jego dalszą karierę. Sowiecki kontrwywiad wojskowy SMIERSZ, skutecznie blokuje drogę awansu i w efekcie pilot w 1949r. odchodzi z armii do rezerwy.
Wraca do zawodu nauczyciela chemii w niewielkiej miejscowości pod Połtawą. Kilkakrotnie zmienia szkoły, w jednej z nich zostaje dyrektorem. Pasjonuje się szachami. Przepracowuje w szkole kolejnych kilkadziesiąt lat i nigdy nikomu nie opowiada o swoich frontowych sukcesach. Tak koledzy nauczyciele, jak i dzieci kompletnie nie wiedzą, że wśród nich przebywa jeden z największych sowieckich lotników. Podczas jednego ze spotkań weteranów-lotników jego dowódca marszałek Pokryszkin powiedział do niego:
„- Wiesz co, kochany przyjacielu. Na twojej skromności i urażonej dumie traci cały świat. Nie po to otrzymałeś Złotą Gwiazdę żeby ją trzymać w szkatułce. Przyniosłem ci duplikat i proszę Cię, abyś go nosił i uczył młode pokolenie na przykładzie swoich bohaterskich czynów w czasie wojny.”
Bohater Związku Radzieckiego, kpt. gw. Iwan Babak umiera 24 czerwca 2001r. w Połtawie, w wieku 82 lat. Ma na koncie 330 lotów bojowych, 103 stoczone walki powietrzne, 40 zestrzelonych samolotów wroga. Już świadomi wielkości swojego belfra uczniowie jednej ze szkół, upamiętniają jego osobę tablicą pamiątkową na budynku szkoły.

mgr.inż Jarosław Ludowski jest pasjonatem historii współczesnej i regionalistą. Zawodowo jest związany z lubańskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej, gdzie pełni funkcję Kierownika Działu Obsługi Odbiorców i Eksploatacji Sieci.
Autor: Jarosław Ludowski
