Lubańska Straż Miejska-„nie wolno palić bioodpadów”
Z chwilą nadejścia jesieni wielu mieszkańców rozpoczęło ostatnie prace porządkowe w swoich ogrodach. Wielu lubanian zachodzi jednak w głowę, co zrobić z odpadami biodegradowalnymi, które powstają w wyniku przeprowadzania „jesiennych porządków” – spalać, czy nie spalać? Czy będzie to zgodne z literą prawa? Straż Miejska w Lubaniu ponownie apeluje o działanie zgodnie z prawem.
W ciągu ostatnich tygodni strażnicy miejscy otrzymują od mieszkańców wiele zgłoszeń dotyczących spalania resztek roślinnych (tzw. odpadów biodegradowalnych) powstałych w wyniku prowadzonych porządków na działkach lub przydomowych ogródkach. Funkcjonariusze przypominają, że takie zachowanie jest niezgodne z prawem, bowiem zgodnie z Ustawą o odpadach termiczne przekształcanie odpadów poza spalarnią odpadów (palenie w formie ogniska) podlega karze aresztu albo grzywny.
Oznacza to, że zarówno kompostowanie, jak i spalanie pozostałości roślinnych może się odbywać tylko w specjalnych instalacjach lub urządzeniach.
– W przypadku spalania bioodpadów w większości przypadków interwencja kończyła się zastosowanie środków pozakarnych – informuje Komendant Straży Miejskiej w Lubaniu Jan Baniak. – Mieszkańcy zgłaszają takie zajścia z uwagi na uciążliwe zadymienie, dlatego też w każdym tego typu przypadku nakazuje się niezwłoczne wygaszenie ogniska. Nasi funkcjonariusze podejmowali również wiele interwencji dotyczących spalania śmieci. W takich przypadkach sprawca procederu nie może jednak liczyć na jakąkolwiek „taryfę ulgową” – dodaje szef lubańskich funkcjonariuszy SM.
Przypomnijmy, że Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta (Uchwała Nr XXIX/212/2012 Rady Miasta Lubań z dnia 30 października 2012 r.) nakłada na właścicieli nieruchomości obowiązek prowadzenia selektywnego zbierania poszczególnych grup odpadów, w tym odpadów biodegradowalnych.
Z obowiązku tego wynika zakaz spalania odpadów roślinnych. Bez żadnych wyjątków. Takich odpadów nie wolno spalać.
Oznacza to, że sprzątając swój ogród, nie można pozbyć się pozostałości roślinnych poprzez ich spalenie w formie ogniska. Takie odpady nie powinny również trafiać do zwykłych pojemników na śmieci (na odpady mieszane).
z odpadami biodegradowalnymi?
Pozbyć się ich można na trzy sposoby:
– poprzez kompostowanie na zasadach określonych w przywołanej Uchwale ( § 4 pkt.3 lit. D-f),
– poprzez gromadzenie w pojemnikach o pojemności 120 l koloru brązowego na posesjach jednorodzinnych celem przekazania przedsiębiorcy zajmującym się wywozem odpadów (na terenie Lubania zadania te realizuje Zakład Gospodarki i Usług Komunalnych Sp. z o.o.),
– poprzez dostarczenie do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK), zlokalizowanego na terenie Centrum Utylizacji Odpadów Gmin Łużyckich przy ul. Bazaltowej w Lubaniu.
Autor: Straż Miejska w Lubaniu

A co z pieczeniem kiełbaski nad ogniskiem z gałązek z przyciętych drzewek i krzewów na przydomowej działce? Też nie wolno? Wynika jasno że nie 🙁
To różne imprezy przy ognisku w leśnej chacie za IMKĄ z błogosławieństwem leśniczego – nielegalne?
Chyba trochę wylano dziecko z kąpielą.
Śmierdzące rozpałką i nie tylko grillowanie i zadymianie sąsiada – jak najbardziej w zgodzie z ustawą.
Leśna chata za „Imką” jest w lesie, a nie na terenie miasta Lubania, tam nie obowiązuje Uchwała Rady Miasta, można palić ognisko za pozwoleniem leśniczego.
sal tu nie chodzi o uchwałę Rady Miasta, a o Ustawę o ochronie środowiska !!!
Artykuł prasowy który komentujesz dotyczy spalania bioodpadów na terenie Lubania. Pytanie do Twojego wpisu: Czy Ustawa o ochronie środowiska zabrania palenia ognisk w miejscach do tego przeznaczonych?
Zauważ w moim wpisie pytajnik. Podałem tylko przykład.
Broń Boże nie chcę się czepiać leśniczego. Być może ustawa o lasach dopuszcza możliwość palenia ognisk w takich miejscach jak owa chata za IMKĄ, odpowiednio zabezpieczonych przed pożarem lasu. Aczkolwiek byłoby nielogiczne gdyby ustawa o ochronie środowiska kierując się NADMIERNĄ moim zdaniem troską o nasze powietrze wykluczając termiczną utylizację bioodpadów poza spalarniami i kotłami zrobiła wyjątek dla lasów.
Zresztą od pewnego czasu widać wyraźnie i w lasach, że skończyło się palenie gałęzi na zrembach, a gałęziówkę pozostawia się rozdrobnioną w celu samodegradacji.
Ale jak jest naprawdę, nie wiem, a na czytanie ustaw nie mam czasu.
A do Strażników Miejskich prośba: Panowie w przeciwieństwie do polityków, wy miejcie więcej rozumu i dopóki nie dostaniecie wyraźnego zgłoszenia o zakłóceniu porządku czy miru domowego sąsiada, nie szafujcie mandatami gdy ktoś na paru gałązkach ze swojej działki będzie chciał usmażyć kiełbaskę 🙂 Jak to zrobiłem kilkakrotnie osobiście tego lata.
I tyle w temacie.