Księstwo Czocha – kolejny produkt turystyczny Powiatu Lubańskiego
„Księstwo Czocha” jest kolejnym produktem turystycznym Powiatu Lubańskiego. O tym, że wymyślone dla potrzeb turystyki „Księstwo” sprawdza się doskonale może świadczyć frekwencja jaką zanotował zamek Czocha podczas ostatniego długiego, majowego weekendu. Obiekt w ciągu czterech dni (1-4 maja) zwiedziło ponad 10 tysięcy turystów.
20 października 2012 r. na zamku Czocha odbył się festyn promujący kolejny produkt turystyczny Powiatu Lubańskiego, jakim jest Księstwo Czocha. I „Księciem Czochy” jest znany polski browarnik Marek Jakubiak (właściciel m.in. browaru Lwówek i browaru Ciechan).
W „Księstwie Czocha” funkcjonuje szereg podmiotów działających na rzecz rozwoju regionu. Część z nich posiada interesujące strony internetowe. Można na nich znaleźć informacje nieosiągalne w żadnym innym miejscu. Nierzadko pozwalają one głębiej poznać specyfikę ziemi lubańskiej i jej skarby. Zawierają one współczesne i dawne fotografie, kartki pocztowe, grafiki, mapy, multimedialne aplikacje oraz interesujące teksty. Warto pamiętać również o stronach prowadzonych przez administrację samorządową. Pozwalają one zdobyć pewną i zawsze aktualną wiedzę odnośnie wydarzeń w regionie. Poniżej prezentujemy linki do najciekawszych regionalnych stron internetowych poczynając od samorządowych.
Prawdziwą osią ziem leżących w granicach powiatu lubańskiego, a więc i „Księstwa Czocha” jest Via-Regia – bardzo stary, nadzwyczaj ważny trakt handlowy, przecinający Europę na kierunku równoleżnikowym. Nazwę Via Regia w odniesieniu do drogi rozciągającej się pomiędzy Lipskiem a Wrocławiem, przebiegającej przez takie miasta, jak Drezno, Bautzen, Görlitz, Lubań, Nowogrodziec, Bolesławiec, Legnicę użył po raz pierwszy w 1732 r. wybitny saski kartograf, Friedrich Zürner. Uważał, że zasługuje ona na takie określenie, gdyż przez setki lat znajdowała się pod opieką koronowanych głów. Via Regia odegrała ogromną rolę w rozwoju Europy Środkowej, a dziedzictwo z nią związane jest różnorodne i nadzwyczaj bogate. Od roku starostwo powiatowe w Lubaniu uczestniczy w projekcie o nazwie Via Regia, który służy promocji walorów ziem położonych przy tym trakcie. Warto dodać, że zamek Czocha traktowany jest jako jeden z najważniejszych elementów tego projektu.
(video poniżej – o produkcie opowiada Starosta Walery Czarnecki)
Więcej o „Księstwie Czocha” można dowiedzieć się też na stronie www.ksiestwoczocha.com.pl
Autor: Sławomir Piguła

To jest żart prawda? Jakie wpływ na ilość gości miał martwy twór jakim jest ,,Księstwo Czocha”? Starostwo nie zrobiło i nie robi nic w tej materii, aby promować region poza rachitycznym tworem, jakim jest strona internetowa. Każdy na nią może wejść i zobaczyć, co on ma do zaoferowania. Włosy dęba stają też, dlatego, że artykuł napisał ktoś, kto wie dobrze, jakie to, działania” wykonało starostwo i jaki miały one wpływ na przerobienie 10 tysięcy turystów. Osobnym pytanie jest też pytanie o to, kto obsłużył te masy turystów. Pan Sławomir Piguła zapewne zainteresowanym zdradzi tajemnicę majowych sukcesów zamku.
W artykule chciałem pokazać że, Powiat Lubański doskonale wykorzystał potencjał turystyczny Zamku Czocha tworząc Księstwo Czocha.Oczywiście te masy turystów, które przetoczyły się przez zamek podczas długiego, majowego weekendu obsłużyli przewodnicy ze Stowarzyszenia Zamek Czocha. I trzeba przyznać że zrobili to perfekcyjnie.
Z tego co widziałam, majowy weekend obsługiwali przewodnicy ze stowarzyszenia Zamek Czocha. To są jedyni konkretni ludzie działający dla zamku. Księstwo Czocha to totalny ubiegłoroczny niewypał a pan starosta zapewne stracił już kontakt z rzeczywistością i smuci dyrdymały o produkcie, który czkawką się odbija. Komu zależy na tym aby browarnik nie panował nam miłościwie przez cały rok? To znaczy do października. Starostwo jak zwykle przykleja się wszędzie i splendory zbiera. Za nic.
Wydaje mi się, że to bardziej reklama w tv odnośnie promocji dolnego śląska, a w tym spot pokazujący zamek czocha spowodował zainteresowanie zamkiem 🙂 Jednak cieszmy się z tego, że było tylu odwiedzających, obojętnie jakim sposobem i działaniem to osiągnęli.
Zamek czocha jest warty zwiedzenia, niestety nasze miasto to zwiedzanie na 1 godzinę. Taki problem ma wiele miast, nawet o wiele bardziej turystycznych. Pytanie więc co tak na prawdę można wykorzystać w naszym mieście, żeby zostawali na dłużej?
A ja pamiętam w tamtym roku jak była impreza w październiku na zamku w związku z tym księstwem. Jeden wielki niewypał. Jednak najbardziej szokujące było to, że podczas oczekiwania na nocne zwiedzanie widzieliśmy z rodziną mnóstwo tych tzw. paszportów, które walały się wszędzie. Najwięcej zaś ich było w koszu! Ludzie potraktowali je jak zwyczajne ulotki i nic więcej. I zapewne nie pamiętałbym o nich i ich bzdurnej idei, żeby nie pan starosta, który bredził coś o stronie internetowej. Tam właśnie poza faktem, że ostatni wpis jest z października 2012 roku jest też na temat tych kartoników. Ach jak tam pięknie się piszę, co one dają posiadaczowi. I teraz uwaga jestem w stanie założyć się z każdym o garść orzechów, że nikt nie korzystał w nich w punktach wymienionych na stronie internetowej. Czy w tym kraju, tym regionie, tym powiecie jest ktoś w stanie powiedzieć wprost władzy państwowej, samorządowej: kończcie waszmościowie i wstydu oszczędźcie?!
Pomysł rewelacyjny jedynie realizacja do bani.
A my wspominamy imprezę z zeszłego roku bardzo fajnie. Nigdy na Zamku Czocha nie spędziliśmy z rodziną tak dużo czasu, jak w czasie tej imprezy. W zasadzie wszystko nam się podobało. Nie wiem po co piszesz o jakimś niewypale. Moje zdanie jest całkowicie odmienne. Oby więcej takich imprez. W tym roku oczywiście również się wybieramy. Pozdrawiamy malkontentów. Myślę, że jest tak: jak nic nie robią źle! Zrobią – jeszcze gorzej.
Co to jest produkt turystyczny? Gdzie go można kupić i ile kosztuje? NIe można dłużej sprzedawać nam takich bajek, zapożyczonych z innej zabawy. Polecam lekturę podręcznika od marketingu, zwłaszcza rozdziałów o turystyce. Bez tego można bezkarnie powtarzać takie „turystyczne” bzdury. Co za księstwo? Co za zamek jeśli wchodzącym doń grozi spadający z nad wejścia tynk? A może zamiast promować czas wywierać nacisk na Agencję Mienia Wojskowego – właściciela – aby ruszył z pracami ratowniczymi a nie bezmyślnie niszczyć tego co cenne, np. wyposażenia unikatowej w skali Polski i Dolnego Śląska łazienki w apartamencie? Co z tego, ze jeleniogórski urzędnik od „ochrony zabytków” zezwolił na demolkę zabytkowej łazienki a gdzie organy kontroli? a gdzie ekspertyzy? Księstwo Czocha to taka sama fikcja jak i powiat lubański, niestety:(
Ponieważ na dole strony internetowej Księstwa Czocha jest następujący tekst:
Projekt „Lokalny produkt turystyczny powiatu lubańskiego: Księstwo Czocha” jest współfinansowany w ramach Programu Operacyjnego EWT Rzeczpospolita Polska – Republika Czeska oraz środków budżetu państwa za pośrednictwem Euroregionu Nysa.
Ty może sprawa jest bardziej poukładana niż Pan sądzi?
Niestety nie jest
Wiesz co, a kiedyś był taki papier toaletowy o zapachu tęczy-co Ty na tak nazwany produkt? Albo puszki z pokarmem dla psa, na których było napisane, że jak zakupisz ten pokarm to pies będzie cię bardziej kochał. Nie wiem o co Ci chodzi. Turystyka to usługi a usługi to też produkt. Kupujesz wczasy na Majorce to kupujesz produkt w postaci turnusu na Majorce. Proponuję kup tę książkę do marketingu tylko jakąś aktualną.
Jeszcze do mojego poprzedniego wpisu: Po co Ci książka do marketingu. Oto co jest pod ręką czyli w Wikipedii. Z Wikipedii korzysta nawet sam Prezydent Komorowski, co bardzo w/w nobilituje. http://pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_(marketing)
„Produkt w marketingu – każdy obiekt rynkowej wymiany oraz wszystko co może być oferowane na rynku. Produktem może być dobro materialne, usługa, miejsce, organizacja bądź idea.” Strategie produktu to między innymi reklama. Tu „Księstwo Czocha” i imprezę z tym związaną można zaliczyć do reklamy Zamku Czocha i pewnie taki cel przyświecał organizatorom z czego ja i moja rodzina bardzo się cieszymy.
Moi mili rozsądzę ten spór taką małą wiadomością, jaka ukazała się jakiś czas temu. Nie użyję żadnego komentarzu. Niech za komentarz posłuż raport i liczby. Pozdrawiam wszystkich ze Starostą i Burmistrzem na czele.
Raport ministerstwa rozwoju
Powiaty: lubański i lwówecki, a nawet jeleniogórski zajęły ostatnie miejsca w rankingu opublikowanym przez ministerialnych urzędników. Zdecydowały olbrzymie dysproporcje od edukacji i wykształcenia, na zdrowiu i zarobkach kończąc. A gdzie żyje się najlepiej na Dolnym Śląsku?
W województwie liderami pod względem rozwoju społecznego są dwa powiaty: lubiński (27 miejsce w Polsce) oraz głogowski (58). Na samym końcu raportu znalazły się regiony, które dysproporcjami dość znacznie ustępują liderom. Ranking zamykają powiat lwówecki (344 miejsce w Polsce), lubański (316 miejsce w Polsce), oraz jeleniogórski ziemski (331 miejsce w kraju). Raport pokazał też dysproporcje między miastami a powiatami. Przykładu nie trzeba daleko szukać, miasto Jelenia Góra zajęło 107 miejsce w Polsce, a powiat dopiero 331.
W rankingi uwzględniano wszystkie powiaty w kraju. Niestety w rankingu dolnośląskich powiatów, lwówecki zamknął tabelę przygotowaną przez analityków. Okazuje się, że od zdrowia po zarobki i wykształcenie, jest tonajsłabszy region w województwie! Wyniki analizy powinny dać sporo do myślenia między innymi władzom powiatu. Na drugim od końca miejscu uplasował się powiat jeleniogórski, a na trzecim od końca powiatlubański. Nie napawa to optymizmem tym bardziej, że planowane inwestycje w tych powiatach nie będą niczym szczególnym. Budżety samorządów z każdym rokiem są oszczędniejsze w wydatki jak i dochody.
W powiecie lwóweckim pozycja zamożność zdobyła jedynie 20 punktów na 100 możliwych, w lubańskim 27. Bardzo słabo powiat lwówecki wypadł pod kątem zdrowia – 29 pkt , powiat lubański zdobył ich 71. Region lwówecki może za to pochwalić się rozwojem społecznym – 70 pkt, gdziepowiatowi lubańskiemu przyznano 65 pkt.
Raport podsumował także rozwój wszystkich województw w kraju. Dolny Śląsk (46 na 100 punktów) znalazł się na siódmej pozycji pod względem rozwoju społecznego. Wyżej znalazło się na przykład województwo mazowieckie, które zdobyło 60 na 100 możliwych punktów. Lepiej żyje się także w województwach: małopolskim (51), pomorskim (51), wielkopolskim (50), śląskim (49) i opolskim (47).
Krajowy Raport Rozwoju Społecznego Polska 2012, przygotowany został dla Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Wszystkie dane zostały uwzględnione w liczbach.
Wyniki raportu społecznego (Dolny Śląsk – powiaty)
W kolejności: zamożność, zdrowie, edukacja, rozwój społeczny
• powiat wrocławski 62,74 56,94 82,43 66,53
• powiat lubiński: 66,64 63,13 55,15 61,45
• powiat głogowski 55,32 63,62 55,32 53,91
• powiat wrocławski (ziemski) 57,87 60,26 41,98 52,71
• powiat legnicki (grodzki) 42,64 54,28 59,77 51,72
• powiat oławski 43,57 57,13 50,20 49,99
• powiat jeleniogórski (grodzki) 38,92 38,31 63,96 45,69
• powiat polkowicki 53,66 56,89 29,54 44,85
• powiat oleśnicki 33,14 54,04 43,81 42,81
• powiat średzki 41,18 49,09 35,86 41,70
• powiat zgorzelecki 43,23 44,64 37,22 41,57
• powiat wołowski 32,88 44,48 39,15 38,54
• powiat bolesławiecki 28,15 49,06 39,83 38,03
• powiat trzebnicki 34,87 51,65 29,59 37,63
• powiat strzeliński 38,50 41,21 33,02 37,42
• powiat świdnicki 36,30 36,04 37,28 36,53
• powiat legnicki (ziemski) 35,06 42,42 29,03 35,08
• powiat ząbkowicki 29,17 31,88 45,88 34,94
• powiat złotoryjski 32,32 44,71 25,72 33,37
• powiat górowski 22,86 44,08 35,73 33,02
• powiat milicki 25,09 46,94 30,12 32,86
• powiat wałbrzyski 34,98 24,67 38,39 32,12
• powiat dzierżoniowski 26,46 26,58 46,26 31,92
• powiat kamiennogórski 21,81 44,84 32,07 31,53
• powiat kłodzki 26,51 28,89 40,38 31,39
• powiat lubański 27,71 36,62 28,36 30,65
• powiat jeleniogórski 25,41 36,47 27,66 29,49
• powiat lwówecki 20,29 38,44 30,31 28,70
Dziękuję za komentarz konkretny i rzeczowy, aż do bólu.
(Do Freda i Andrzeja Plocha, który dziękuje Fredowi za komentarz konkretny i rzeczowy, aż do bólu. Tak się zastanawiam, że chyba trochę mi żal czasu na odpisywanie, ale niech będzie):
No nie mogę! Do kogo pretensje, że Lubin czy Głogów mają się dobrze! Do Pana Boga miej(Fred) te pretensje, że w Lubaniu nie ma miedzi. Odkryłeś Amerykę czy co?… W Lubaniu od lat jest marazm, niektórzy widzieli to a Ty dopiero teraz? Lubin i Głogów leżą w Legnicko-Głogowskim Okręgu Miedziowym ( LGOM). Władze tych miast nie wiedzą co mają zrobić z kasą.
Wystarczy wejść na str.: http://www.lubin.pl/strona,5.html
I poczytać. To tylko niektóre informacje z tej strony:
„Odkrycie w 1957 roku pokładów rud miedzi zdeterminowało gospodarczy charakter miasta, stając się siłą napędową jego rozwoju. Już 10 lat po tym odkryciu powierzchnia Lubina zwiększyła się 12-krotnie. Zima trwa bardzo krótko, bo poniżej 2 miesięcy, jest łagodna, a czas zalegania śniegu nie przekracza 40 dni. Wczesna wiosna (średnia temperatura 5oC), ciepłe i długie lato (średnia temperatura 15oC) trwające 15 tygodni, sprawiają, że liczący około 31 tygodni okres wegetacyjny okolic Lubina jest jednym z najdłuższych w Polsce. (…)Największym bogactwem naturalnym na obszarze Lubina są surowce mineralne: złoża rudy miedzi, węgla brunatnego, soli, gazu oraz surowców ceramiki …
Lubin położony jest w centrum Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego, w obrębie którego pracują trzy kopalnie rud miedzi:
„Lubin”,
„Polkowice – Sieroszowice”,
„Rudna”.
trzy huty miedzi:
„Legnica”,
„Głogów”,
Cedynia.
oraz przedsiębiorstwa przetwórstwa rudy miedzi i usług im towarzyszących.
Dzięki swojej lokalizacji Lubin znajduje się na osi transportowej łączącej w/w zakłady.(…)”
Głogów http://sit.glogow.pl/inw_prz/geo.htm
„Miasto Głogów leży na obszarze monokliny przedsudeckiej, gdzie na znacznej głębokości pod powierzchnią terenu (do 2000 m) zalegają duże złoża następujących surowców:
– rudy miedzi
– surowce chemiczne (sól kamienna, anhydryt)
– surowce energetyczne (węgiel brunatny i gaz ziemny).
Ponadto w granicach miasta lub na obszarze bezpośrednio przylegającym do miasta od strony południowej, w strefie przypowierzchniowej, pod niewielkim nadkładem znajdują się niewielkie złoża kruszywa i surowców ceramicznych. Eksploatację kruszyw na niezbyt dużą skalę prowadzi się w rejonie wzgórz położonych tuż przy południowej granicy miasta, między Kurowicami a Ruszowicami oraz – okresowo – w innych małych wyrobiskach, zwłaszcza w rejonie Szczyglic.(…)”
Lubań i okolice mają złoża bazaltu – po przeróbce jest to doskonałe kruszywa budowlane.
Las Vegas leży na pustyni – wokół tylko skały, piasek i kaktusy.
Czy na pewno bogate złoża są gwarancją dobrobytu mieszkańców?
A te złoża to firmy polskie eksploatują? Jeśli tak, to faktycznie skandal. Jeśli nie – to jak to się stało, że nie polskie firmy i kiedy to się stało, że przeszły w ręce inne niż polskie. Myślę, że to pytanie jest rzeczowe i nie jest złośliwe, bo ja nie wiem kto jest właścicielem. Może ktoś mnie uświadomi.
Pamiętam, około roku 89, jak syndyk niszczył (złomował) kopalnię przy drodze wyjazdowej z Gryfowa na Leśną. Był tam całkiem dobrze wyposażony kopalniany warsztat mechaniczny. Ale cóż to był zakład państwowy, siedlisko socjalizmu i wszelkiego zła, nikt nie protestował.
Pozdrawiam
Kto wprowadził syndyka? Czy prawdziwym powodem było rzekome siedlisko socjalizmu? Siedliskiem tzw. socjalizmu była cała Polska, Lubin i Głogów też. A istniejące obecnie w okolicach Lubania kopalnie bazaltu pracują na nas czyli Polaków czy na innych? Jeśli na innych, to jak to się stało, że nie na nas? Kto sprzedał i w jaki sposób wcześniej stał się właścicielem, skąd miał pieniądze itd. Nie wierzę, że nie posiada Pan takich informacji. Proszę coś na ten temat napisać. Będę wdzięczny.
Pan wie, że o tym „pierwszym milionie” wszyscy wiedzą, ale milczą. Wolą rozprawiać o tych następnych, legalnych…
Szanowny Panie Kaziku. Raczył pan zauważyć powiat Lubiński i Głogowski, a nie raczył pan zauważyć, że powiat Lubański wyprzedza jeszcze dwadzieścia dwa powiaty. Czy sugeruję szanowny pan, że powiaty: oławski, średzki, wołowski, ząbkowicki, górowski, milicki i inne poza lubińskim i głogowskim to powiaty leżące na żyle złota? Czy naprawdę chcę pan na zasugerować, że tylko to jest wyznacznikiem bogactwa(miedź) i tak złego stanu powiatu lubańskiego? Czy zauważył pan panie Kaziu, że nie użyłem żadnego komentarza, a to pan dodał swój komentarz widząc problem w moim liście, a nie we władzach powiatu? Panie Kaziu, a może nie do pana należy zdanie,,(…) No nie mogę! Do kogo pretensje, że Lubin czy Głogów mają się dobrze! Do Pana Boga miej(Fred) te pretensje, że w Lubaniu nie ma miedzi. Odkryłeś Amerykę czy co?(…)”. I nic więcej tylko tyle. Panu Kaziowi też życzę dużo zdrowia i szczęścia ku chwalę rzecz jasna powiatu.
„W województwie liderami pod względem rozwoju społecznego są dwa powiaty: lubiński (27 miejsce w Polsce) oraz głogowski (58)” Te słowa skopiowane z Pana wypowiedzi. To, że niby bez komentarza, ale znalazły się więc się odnoszę. Dodatkowo zająłem się tymi bo oczywiście trzeba równać w górę, ale jeszcze mierzyć siły. Lepiej spać na żyłach złota niż na żyłach błota. To, że ktoś na pustyni zrobił Las Vegas, to tylko pozazdrościć. Swoją drogą poszukam, jak to się stało, pewnie jakieś mafijne interesy i inne ….a teraz już legalnie trzepią kasę. U nas w Polsce Las Vegas na każdej ulicy. Chyba Pan wie o co chodzi. A dziękuję za pobożne życzenia: „dużo zdrowia i szczęścia ku chwalę rzecz jasna powiatu” –cytat z Pana wypowiedzi. Cieszę się, że życzymy sobie wszystkiego dobrego i działamy wspólnie dla dobra naszej przyszłości. Niech Żyje Powiat, Lubań miasto, Las Vegas i Majorka!
Andrzej Ploch
2013/05/22 at 17:29
„Pan wie, że o tym „pierwszym milionie” wszyscy wiedzą, ale milczą. Wolą rozprawiać o tych następnych, legalnych…”
Pan wie, że ja wiem, że wszyscy wiedzą…. To już uzgodniliśmy.
Teraz sedno sprawy: kto jest właścicielem kopalń bazaltu w naszych okolicach? Czy wpływy z zysków w/w zasilają kasy Lubania, Starostwa czy innych gmin? Trzeci raz proszę o odpowiedź. Jeśli na tę chwilę Pan nie wie to poczekam. Jest Pan dziennikarzem, ma Pan większe możliwości dotarcia do informacji.
Myli się Pan. Sedno sprawy kopalń nie leży w strukturze właścicielskiej, lecz w tym, kto handluje kruszywami. Miejscowe kopalnie zostały doprowadzone do bankructwa przez „chwilowe i planowe” przerwy w zamówieniach. Reszta poszła „jak po maśle”, też zresztą zgodnie z planem…
Tymczasem
Właścicielem jest: Eurovia Polska S.A. Eurovia powstała w 2003 roku i jest spółką Grupy Eurovia, która przynależy do lidera budowlanego Grupy VINCI. Eurovia jest obecna w 17 miastach w Polsce,
Eurovia jest międzynarodowym liderem w zakresie budownictwa drogowego, produkcji kruszyw drogowych i recyklingu materiałów budowlanych. Firma powstała w 1997 roku jako podmiot zależny Grupy VINCI – jednego z największych światowych przedsiębiorstw działających w branży budowlanej. Grupa Eurovia zatrudnia łącznie ponad 40 000 osób
i realizuje około 40 000 budów rocznie.
http://www.eurovia.pl/pl/oddzialy/14144-kopalnia-luban
Czyli zyski nie zostają w Polsce?
Teoretycznie powinny, w praktyce różnie bywa. Zawsze można zrobić wewnętrzne księgowania pomiędzy firmą córką i matką – są różne formy – i wyprowadzić zysk firmy za granicę. Jedne jest pewne firma musi płacić podatki od nieruchomości lokalnie, podatki i zusy od wynagrodzeń w kraju, vat. Jeśli zatrudnia, to daje pracę i ludzie mają „na chleb”.
Gmina czy miasto mają udział w płaconych przez nas podatkach dochodowych.
Robert Daszkiewicz
2013/05/22 at 19:25 • Skomentuj wpis
„Jedne jest pewne firma musi płacić podatki od nieruchomości lokalnie, podatki i zusy od wynagrodzeń w kraju, vat. Jeśli zatrudnia, to daje pracę i ludzie mają „na chleb”.
Gmina czy miasto mają udział w płaconych przez nas podatkach dochodowych.”
To tak na otarcie łez dla gmin, a co ze starostwem? A jeśli chodzi o to, że płacą ZUS od wynagrodzeń, to żadna pociecha, Co dzieje się z tymi pieniędzmi każdy wie. Rząd zapycha nimi swoją nieudolność, a my na starość (i tu robię minę, która mówi sama za siebie). Na co idzie składka zdrowotna tego nikt nie wie. Właśnie czytam na WP http://podatki.wp.pl/kat,70480,title,Koniec-darmowego-leczenia,wid,15667501,wiadomosc.html?ticaid=110a24
(Takie coś trudno wytrzymać. Dochodzę do wniosku, że Polacy to dziwny naród. Na co wszyscy czekają, tego nie wiem.)
Jeszcze kwestia tych tzw. zarobków. Dla zagranicznych firm jesteśmy tanią siłą roboczą. Wypłaty to przeważnie najniższa krajowa. Pracownicy, jak Pan napisał, mają na chleb.
A propos ZUS. Kiedyś natknąłem się na taki komentarz. Skopiowałem sobie.
~frugo [5 minut temu]
„Komentarz wielokrotnie usuwany z forum. Gdzie są pieniądze ze składek emerytalnych? Trochę dużo czytania, ale to są fakty! Warto czasem myśleć samodzielnie. Rządowe statystyki mówią, że średnia pensja w Polsce to ok. 3600. To znaczy, że średnie składki emerytalne to 703,08 zł miesięcznie – procent składki emerytalnej do ZUS jest stały, określony ustawowo. Liczba pracujących na koniec II kw. 2011 to 16,163 mln. Możecie te dane sami zweryfikować przeglądając oficjalne strony rządowe, sięgając do oficjalnych statystyk GUS. Miłej zabawy. Ale co z tego wynika?? BARDZO WIELE, a właściwie BARDZO DUŻO. Dużo czego?? PIENIĘDZY, oczywiście. Pomnóżcie urzędową i oficjalną liczbę zatrudnionych i oficjalną i bardzo urzędową średnią składkę emerytalną do ZUS. Powinno Wam wyjść miesięcznie 11 375 519 400 zł, czyli ponad jedenaście miliardów trzysta siedemdziesiąt pięć milionów. To gigantyczne pieniądze, a jest to tylko składka emerytalna. Bawmy się dalej: pomnóżcie to razy 12 miesięcy, a wyjdzie na to, że w skali roku jest to 136 506 232 800 zł. Kończą się Wam okienka w kalkulatorze? Mnie też. Zatem powiem, że jest to słownie ponad 136 miliardów 506 milionów zł w roku. Mamy w Polsce około 5 mln emerytów, dokładnie – w marcu 2011 było ich 4,979 mln. To znowu wg. oficjalnych, rządowych i jedynie słusznych i poprawnych statystyk. Rencistów nie liczę, bo już na pewno nie zmieszczą mi się w kalkulatorze, a poza tym – na nich jest OSOBNA składka!!!. Wychodzi mi zatem na to, że rocznie jest to średnio 27301 zł na emeryta, czyli miesięczna emerytura średnio powinna wynosić 2275,00 zł. Tymczasem średnia emerytura – znowu wg rządowych, oficjalnych i jedynie słusznych i poprawnych statystyk wynosiła w tymże marcu 2011 zaledwie 1721,00 zł. Czyli o 554 mniej niż wynika ze składek wyliczonych na podstawie danych statystycznych rządu RP, GUS, ZUS, KRUS i każdy inny SRUS. Jak policzycie dalej, to wyjdzie Wam NADWYŻKA rzędu 32% w stosunku do wydatków na emerytury (czyli średnio ZUS jest na plusie około 2,5 miliarda zł miesięcznie, czyli 30 miliardów rocznie!!!). Tymczasem, rząd ubolewa, że budżet dopłaca ponoć do emerytur dziesiątki miliardów rocznie. Jesteście zdumieni?? To przeliczcie jeszcze raz. Też liczyłem, bo nie wierzyłem. Wniosek jest taki: ktoś z trójki: GUS, ZUS, Rząd RP łże. ŁŻE W BEZCZELNY SPOSÓB. Gorzej: dopuszczam możliwość, że łże więcej niż jeden, a nawet że łżą wszystkie wymienione instytucje. Taki jest mój wniosek. Ale jest też PYTANIE: co dzieje się z nadwyżką??? I takie są wnioski wynikające z oficjalnych danych statystycznych. Chyba, że Rostowski przesłał sfałszowane dane do GUS, wszak to, używając eufemizmu, mistrz kreatywnej księgowości. Załóżmy jednak, że dane oficjalne są prawdziwe, a więc wnioski zeń wynikające także. Proszę sobie wyobrazić, jaka gigantyczna nadwyżka powstanie przy wydłużeniu czasu pracy potrzebnego do osiągnięcia wieku emerytalnego. Oczywiście, pracy tej i tak nie ma, a bezrobocie zamiast maleć wciąż rośnie, co również potwierdzają dane oficjalne. Na co ma pojść taka nadwyżka?? Na zrzutkę na Greków?? Włochów?? By żyło im się jeszcze lepiej?? Gdzie jest kasa!!! Jeśli tak jak ja, jesteś przeciw kłamstwom rządzących, to proszę skopiuj to na inne fora, aby jak najwięcej osób mogło to przeczytać, zanim zostanie usunięte. Ludzie kiedy w końcu wyjdziemy na ulice i zaczniemy walczyć o swoje? pieniądze???” kopiuj i wklej na inne fora .”
Czy nie za daleko odbiegliśmy od tematu zamku Czocha? I tego, że nie wszyscy potrafią skutecznie wykorzystać jego walory, położenie i możliwości? Starostwo i jego działania to tez „produkt”. O walających się paszportach-kartach Księstwa – pożal się boże – Czoszańskiego także wiem od zeszłego roku, co chwały organizatorom nie przynosi. Kazano rozliczyć pieniądze z projektu polsko-czeskiego, spędzono nauczycieli i młodzież. Władza się bawiła czyli Dzień Nauczyciela za free.
Zacytuję słowa klasyka z polskiej komedii ,,Mądrego to i dobrze posłuchać”. Tak właśnie było jak piszę pani Ola o paszportach i nauczycielach. Powiem ciut więcej. Impreza zgasła w chwili, kiedy na Sali marmurowej skończyło się darmowe jedzenie i …piwo! I jeszcze jedno zdanie w tej sprawie. Za chwilę starostwo ogłosi sukces po wizycie w ramach ,,księstwa” Jana Pietrzaka. Każdy z nas usłyszy odgrzewane kotlety słowne i historię jego martyrologii i będzie jeszcze bardziej wspaniale po wystąpieniu starosty w mediach, kiedy ogłosi kolejny sukces. W tym momencie księstwo zapadnie w letarg trwający kolejny rok…Misio pójdzie spać a tu wybory za pasem…
Proszę nie kpić z Jana Pietrzaka. To zacna i niezłomna postać w polskiej kulturze. Miał odwagę mówić prawdę gdy inni się bali i szli na kompromisy.
Nadal się nie boi, wprawdzie jedynie w internecie można posłuchać Jego felietonów, ale warto
Sporo w tych komentarzach jest nieprawdy, dużo braku wiedzy, sporo złośliwości. Należy wyjaśnić kilka spraw. Po pierwsze promocji nie buduje się w ciągu roku. Impreza jest fajna, przemyślana i co najważniejsze cykliczna. To już przeczy tym komentarzom, w których jest mowa o tym ,że to koniec Księstwa. Aby można było cokolwiek zrobić to trzeba się przebić przez olbrzymie złogi sceptycyzmu i niewiary w to, że można coś zmienić. Powiat podjął się takich działań. Efektów proszę nie spodziewać się natychmiast, bo to niemożliwe. Pierwsza impreza Koronacji ściągnęła blisko 1000 osób na zamek. To jest sukces. Teraz będą dalsze działania. Najbardziej przykre jest to, że w naszej ojczyźnie nie krytykuje się tylko tych co nic nie robią. Natomiast nie daj Boże zacząć coś robić, to natychmiast znajduje się dziesiątki malkontentów i niezadowolonych. Idea Księstwa Czochy jest otwarta i kontynuowana. Zamiast krytykować zapraszam na spotkanie. Może Wasze pomysły wzbogacą cały pomysł. Może ta droga jest lepsza od siedzenia za klawiaturą i udzielania dobrych rad?
a kiedy i gdzie?
Drogi panie Andrzeju pierwsza sprawa to ta, że nie kpiłem z pana Pietrzaka tylko wyraziłem swoją opinię o jego przebrzmiałych żartach. Pan może nie, ale ja przesyciłem się jego stałymi opowieściami jak to w wolnej Polsce nikt go nie chciał zatrudnić i słuchać jego kabaretu. Nie próbuję nawet podważać zasług, jakie pan Pietrzak miał i ma dla Polskiej kultury i narodu. Po drugie panie Arturze bardzo chciałbym wiedzieć, co jest nieprawdą w komentarzach na temat tworu starostwa??? Czy walające się paszporty po zamku, czy może, że impreza umarła po zjedzeniu wszystkiego, co było za darmo, czy może to, że dzieci występowały do pustej widowni??? A może to, że nauczyciele urządzili sobie darmowe dni nauczyciela? Próbuje pan na tym forum powiedzieć, że rok czasu to za mało na rozruszanie imprezy? Przecież miała ona trwać przez cały rok, a nie tylko przez jeden dzień, a trwała właśnie tylko jeden dzień. I to pan mówi nieprawdę twierdząc, że impreza ściągnęła 1000 osób. Niech pan sobie uzmysłowi, że to zamek ściągnął 1000 osób, a nie impreza, która nie była nawet rozreklamowana! I jeszcze jedna prośba. Drogi Panie Arturze nikt, a przynajmniej ja nie zamierzam krytykować samej idei tworu starostwa tylko samo jej tragiczne według mojej oceny wykonanie. Typową bylejakość, jaka towarzyszy temu, co robi starostwo, któremu w tej bylejakości towarzyszy miasto Lubań. Jeśli ma pan wątpliwości, co do bylejakości to niech pan zobaczy filmy z imprez miasta i starostwa i może to coś panu rozjaśni…
Na koniec jeszcze jedno pytanie do pana Artura. Na jakie spotkanie pan zaprasza wszystkich? Co niby my malkontenci mielibyśmy robić w towarzystwie doborowym starostwa? Czy wierzy pan w to, że ja lub inni wierzą w możliwość zaistnienia ze swoimi pomysłami i uwagami w bycie pod nazwą starostwo, urząd miasta? A rad ani dobrych ani złych nikt nie udzielał(przynajmniej ja ich nie udzielałem). Pozdrawiam serdecznie.
Pan zna dokonania Jana Pietrzaka i ja też znam, ale jak ktoś młody nie zna i przeczyta Pana notkę, to już na starcie dostanie o nim złą opinię, na którą moim zdaniem nie zasłużył, choć się starzeje, jak każdy.
Pewnego świtu, w stanie wojennym idąc ulicą, podniosłem głowę i ujrzałem napis pospiesznie wykonany czerwoną farbą „Żeby Polska była Polską”. Po paru godzinach napis został niedbale zachlapany białą farbą. W takim stanie widniał przez następnych parę lat. Lubiłem na niego spojrzeć – śpiewał do mnie głosem Pana Jana…
Pozdrawiam
Ps. Z zasady nie wydaję opinii co jest prawdą, a co kłamstwem. Moim zdaniem prawda broni się sama, znakomicie, choć powolnie.