Kolejny etap remontu kościoła ewangelickiego Marii Panny w Lubaniu zakończony
W tym roku Parafia Ewangelicka w Lubaniu dzięki wsparciu finansowemu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, mogła poczynić kolejny krok w przywracaniu świetności najstarszej świątyni miasta Lubań – ewangelickiego kościoła parafialnego Marii Panny pod Kamieną Górą.
Zakres prac planowany na rok bieżący, nie mógł niestety zostać w pełni zrealizowany z powodu braku kontynuacji finansowania projektu renowacji kościoła ze środków Ministerstwa Kultury. Z pomocą przyszły jednak instytucje kościelne, które umożliwiły odrestaurowanie odkrytych w roku 2016 tzw. zacheuszek tj. krzyży konsekracyjnych znajdujących się w nawie ołtarzowej.
Prace pod kierunkiem prof. Edwarda Kossakowskiego z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, wykonane zostały m.in. przez Panią Małgorzatę Godek. Jednocześnie dokonano zabezpieczenia odkrytego przed rokiem sakrametarium, czyli miejsca przechowywania naczyń liturgicznych do sprawowania Sakramentu Wieczerzy Pańskiej (Komunii Świętej). Zachowały się symbole i oznaczenia tego miejsca. Mimo wielu trudności udało się w Roku Reformacji zakończyć ten etap prac renowacyjnych.
–Parafia Ewangelicka w Lubaniu ma zamiar kontynuować remont swojego kościoła parafialnego w kolejnych latach, aby niepowtarzalny klimat kościoła ewangelickiego Marii Panny zachowany został dla przyszłych pokoleń – mówi proboszcz parafii ewangelicko – augsburskiej Marii Panny w Lubaniu ks. dr Cezary Królewicz.
Rada Parafialna Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Lubaniu wyraża szczególną wdzięczność Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Dolnośląskiego za wieloletnie, konsekwentne wsparcie w tych wysiłkach. Swój udział mają również byli i obecni parafianie oraz inne instytucje takie jak: Fundacja Eriki Simon, Wspólnota Ewangelickich Ślązaków, Bratnia Pomoc im. Króla Szwedzkiego Gustawa Adolfa oraz drobni ofiarodawcy.
Autor: Parafia Ewangelicko – Augsburska Marii Panny w Lubaniu/Red.


Nie chciałbym być uszczypliwy, ale „Bratnia Pomoc im. Króla Szwedzkiego Gustawa Adolfa” w kontekście „Potopu” brzmi dla polskiego ucha dosyć dziwacznie.
A poza tym cieszy, że kolejny zabytek nabiera blasku, a z wdzięczności odkrywa przed nami swoje tajemnice 🙂
Ostatnio widziałam postęp prac i również jestem bardzo zachwycana postępem prac.