Inwestycyjny „bum” w Bolesławcu. Czy Lubań też ma szansę?
W oddalonym o 28 kilometrów od Lubania Bolesławcu powstanie kolejny zakład produkcyjny. Tym razem nowe miejsca pracy w tym mieście stworzy firma KEGGER Sp.z.o.o., która będzie produkować pojazdy specjalne dla pomocy drogowej.
Jak można do niewielkiego miasta skutecznie przyciągać inwestorów niech świadczy przykład Bolesławca. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku staraniem władz tego miasta, zarząd Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park” podpisał akt notarialny z firmą KEGGER Sp. z o.o. o zakup gruntu w Bolesławcu. Przed podpisaniem umowy firma KEGGER otrzymała zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie Podstrefy Bolesławiec. Firma już rozpoczęła budowę zakładu produkcyjnego w którym zatrudnienie znajdzie docelowo kilkadziesiąt osób, a produkcja ruszy w połowie przyszłego roku.Firma będzie prowadzić działalność gospodarczą polegającą na produkcji pojazdów specjalnych pomocy drogowej oraz zabudów pojazdów w formie plandek.
Bolesławiecka Podstrefa Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park” powstała dzięki staraniom Rady Miasta oraz Prezydenta Bolesławca Piotra Romana. Podstrefa Bolesławiec obejmuje łącznie obszar o powierzchni 39,9 ha, a w kilku zakładach, które powstały w ciągu zaledwie 6 lat istnienia strefy ( rok powstania 2007) znalazło zatrudnienie kilkaset osób, najwięcej bo ponad 200 pracowników zatrudnionych jest w Guardian Automotive Polska Sp. z o.o. Jednak to nie koniec inwestycji, bo do tylko końca tego roku WSSE „Invest-Park” ma wydać kolejne pozwolenia firmom chcącym zainwestować w podstrefie, w Bolesławcu.
Jak władza potrafi dbać o swoich mieszkańców w nadbobrzańskim mieście widać gołym okiem. Przy tej okazji warto się zastanowić czy przejawy dbałości o swoich wyborców i mieszkańców wykazują również włodarze Lubania z burmistrzem Arkadiuszem Słowińskim na czele. Wszak w mieście nad Kwisą również są obszary inwestycyjne, ale ……. martwe. Czy mimo to Lubań ma jeszcze szansę na jakikolwiek rozwój? Czekamy na Państwa komentarze.
Autor: Sławomir Piguła

No to się trzeba do Bolca przeflancować, bo w tym naszym grajdole pod rządami Słowińskiego i jego radnych to za daleko nie ujedziemy. A jak władza w Lubaniu „dba” o obywateli to również widać gołym okiem. Likwiduje się przyzwoite jadłodajnie, które ustępują miejsca wątpliwej jakości zimnemu cateringowi z jakiś Małomic. Żenada! Podwyższa się czynsze, śmieci, likwiduje się zasiłki dla najbiedniejszych i dodatki mieszkaniowe, oraz nie potrafi się przyciągnąć choć jednego inwestora, itd. to się nazywa zadbanie o mieszkańca przez Słowińskiego i jego żałosna ekipę!!!!!!!!
Za to w Lubaniu doskonale działa system likwidacyjny: kamieniołomów, stołówek, etatów pracy, inwestycji, itp. Polityka absurdu. Czynsze, opłaty, podatki są na poziomie Warszawy.
O mieszkańcach i ich potrzebach zapomniano. Liczy się tylko własny interes. W mieście nic się nie dzieje w ramach wakacji, odbył się tylko przegląd zespołów folklorystycznych i nic więcej. Żadnego roku nie było takiej żenady. Za dyrektora Kiliana w lecie praktycznie w każdy weekend coś się działo, a teraz aż jedna impreza. Obecna władza nie ma zielonego pojęcia o tym jak zarządzać miastem pod względem gospodarczym, społecznym i czysto ludzkim.
A co na to Rada Gospodarcza przy…
Inni przyjdą, wygrają wybory i już mamy Las Vegas.
To ułuda. Nikt i nigdy…
Nie wygracie? Ale do korytka to każdy chce się dorwać, a potem?
Znaczy kto? Znowu ten „ciemny lud”
Dokładnie, prędzej Las Cienias…
Może niech inni przyjdą i wygrają, byleby nie pozwolić obecnym włodarzom kontynuacji dalszych zniszczeń. Najgorszy kaandydat jest taki, który najwięcej obiecuje. Nie wiem dlaczego wyborcy takim ludziom ufają. Najlepszym przykładem są obecni rządzący.
Nawet taka „niedobra” Władza czyni czasem coś dobrego jeśli są jakieś mechanizmy kontrolne. Najwięcej spustoszenia jest wtedy gdy jedyną formą kontroli są kolejne wybory.
Jak widać nauczyciele nie sprawdzają się na stanowisku burmistrza. Niestety w dalszym ciągu wybory to plebiscyt popularności. Nie liczą się kompetencje, wiedza i umiejętności, a o osiągnięciach już nie wspomnę. Nauczyciele są najczęściej wybierani do władz miasta.
W Lubaniu nigdy nie będzie dobrze jeżeli o losach miasta będą decydowali nieudacznicy, którzy nie posiadają nawet prawa jazdy.
To burmistrz Lubania nie ma nawet prawa jazdy? Pani chyba żartuje, prawda?
Brak prawa jazdy można wybaczyć, bo nie każdy musi je posiadać, ale błędne decyzje ograniczające rozwój miasta, likwidację miejsc pracy – takiego stanowiska nie można wybaczyć.
A na pytanie jednego z prezesów gminnego klubu piłkarskiego o możliwość wsparcia klubu, w którym grają zawodnicy z miasta, pan Tomiczek odpowiedział, że nie ma takiej możliwości, ponieważ jest to wiejski klub… Podobny poziom miała wypowiedź pana Słowińskiego na spotkaniu wiejskim w Radostowie zorganizowanym w sprawie wiatraków. W kilku zdaniach dał do zrozumienia, że miasto sobie takich inwestycji nie życzy, zupełnie nie zważając na stanowisko gminy w tej sprawie, choć to właśnie na jej terenie inwestycja miałaby ewentualnie powstać. Zachciało się wieśniakom coś organizować to trzeba ich sprowadzić na ziemię i pokazać gdzie ich miejsce. Po swojej wypowiedzi szybko opuścił spotkanie nie dając szansy na podjęcie z nim dyskusji. Pan burmistrz nie potrafił okazać nawet szacunku radnemu z Radostowa, którego potraktował bardzo nieładnie, pomimo tego, że tenże radny na spotkaniu był w roli gospodarza. Ot, cała kultura i chęć współpracy z sąsiadami.
Rusza emisja obligacji na kwotę 16.912.000 zł, które mają służyć na spłatę kredytów. Szkoda, że obligacji nie wprowadzono już dawno (w poprzednich kadencjach poprzedniego burmistrza, który je zaciągał lub na początku kadencji obecnego, który je aneksował), bez konieczności wyprzedaży (likwidacji) majątku miejskiego, który przy dobrym zarządzaniu mógł przynosić wpływ do budżetu (np. likwidacja stołówki bez jej wcześniejszej restrukturyzacji). Jakby od razu miasto wyemitowało obligacje, które mają być obecnie wykorzystane na spłatę kredytów, to nie byłoby dwukrotnego wydawania pieniędzy miejskich: raz, na zaciąganiu nie tak korzystnych kredytów (prowizje, wysokie odsetki), dwa, koszty związane z obecną obsługą emisji obligacji. Ponadto byłyby korzyści w postaci mniejszej obsługi długu i poprawy płynności finansowej miasta (spłata odsetek co 6 miesięcy a nie co miesiąc). Korzyści było sporo. Dlaczego nie wyemitowano obligacji wtedy tylko teraz? Teraz to jest jedynie ratowanie się w sytuacji braku płynności, kosztem nie wiadomo jeszcze jakiej marży. Jedno jest pewne. Obecna władza zapewnia sobie względny spokój do końca kadencji i teoretycznie więcej pieniędzy na inwestycje (jakie???), bo z budżetu będzie musiał pokrywać tylko odsetki od obligacji, wykupem będzie się martwiła dopiero od 2015 roku. Brzmi dobrze..Może nowe inwestycje, ale co to też oznacza? – zapłacimy za wszystko znacznie więcej tylko, że w dłuższym okresie czasu. Kłopoty finansowe miasta nie znikną, odsuwane są jedynie w czasie żeby zrobić chwile odetchnienia przed wyborami. Wykupem obligacji i faktycznym spłacie wszystkich długów miasta będzie musiał martwić się burmistrz w następnej kadencji (obecny albo nowy).