Czarne chmury nad Samotnią
Dotarła do nas informacja o zapowiadanym rozwiązaniu umowy z dotychczasowymi dzierżawcami „Samotni” – rodziną Siemaszków. Działająca w imieniu PTTK jeleniogórska spółka „Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK” rozpisała przetarg na ajencję schroniska. Istnieje niestety wielkie ryzyko, że „Samotnia” stanie się kolejną „górską restauracją”.
„Samotnia” nad Małym Stawem jest nie tylko jednym z najstarszych i najpiękniejszych schronisk w Sudetach, ale jest także miejscem symbolicznym i unikatowym – a to dzięki ludziom, którzy je od lat w imieniu PTTK prowadzą. Tak jak Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze jest spadkobiercą tradycji i dorobku Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, tak też gospodarze „Samotni” – Sylwia Siemaszko i Magda Siemaszko-Arcimowicz – są godnymi spadkobiercami tradycji i legendy stworzonej przez zasłużonego działacza PTTK – Waldemara Siemaszkę, którego imię to schronisko nosi. Waldemar Siemaszko urodził się na Wileńszczyźnie w 1931 r., którą opuścił wraz z rodzicami w roku 1939. W roku 1945 rodzina Siemaszków osiedliła się w Lubaniu, stając się jednymi z pierwszych osadników w tej miejscowości.
To ich miłość do tego miejsca oraz niezwykły zapał i energia sprawiają, że „Samotnia” jest miejscem szczególnym, które z niezwykłą siłą przyciąga ludzi kochających góry. Zgodnie z art. 8. ust. 9. Statutu PTTK, Towarzystwo „kultywuje tradycje turystyczne, popularyzuje historię i dorobek PTTK”. Częścią tradycji PTTK w Karkonoszach jest schronisko „Samotnia”, cieszące się opinią obiektu o wyjątkowej atmosferze, dla której od lat przybywają tu kolejne pokolenia miłośników gór.
„Samotnia”, prowadzona przez rodzinę Siemaszków od 1966 r. jest wspaniałą wizytówką Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Karkonoszach. Z niepokojem przyjmujemy informacje o próbach przejęcia „Samotni” przez osobę, która – nie ujmując jej kwalifikacji w zawodzie restauratora – nie wykazuje związków z ideami PTTK i propagowanym przez Towarzystwo modelem turystyki górskiej.
Akcję „Ratujmy Samotnię” zainicjował „Spontaniczny i Samozwańczy Komitet Ratowania Samotni”, czyli po prostu kilka osób, którym los „Samotni” leży na sercu. Nie ma żadnej formalnej struktury, żadnego kierownictwa akcji. Każdy z nas może się do niej włączyć i podjąć dowolne działania równoległe lub uzupełniające… Po trzech dniach jej prowadzenia poparły ją już niemal 4 tysiące osób.
Akcja ta ma na celu przypomnienie władzom Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, że ta organizacja o ogromnym dorobku i wspaniałej tradycji nie musi i nie powinna się w swojej działalności kierować wyłącznie względami ekonomicznymi. Przecież schronisko takie jak „Samotnia” – prowadzone nieprzerwanie „od zawsze” przez rodzinę Państwa Siemaszków – warte jest specjalnego traktowania i ochrony!
Jak napisał Jacek Potocki – przewodnik sudecki i profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, wystosował mail do Prezesa PTTK, którego treść można przeczytać poniżej. Pan Jacek Potocki nie ma nic przeciwko, by wykorzystali go ci, którzy podzielają jego zdanie na temat „Samotni” i obawy o jej przyszłość. Jeśli ktoś napisze pismo od siebie, to oczywiście jeszcze lepiej. Pamiętajmy, że w tej sprawie liczy się czas i każdy jeden głos… Pisma wysyłać należy na adres: poczta@pttk.pl i do wiadomości: ratujmysamotnie@invest.pl. Więcej informacji można znaleźć pod adresem: www.facebook.com/RatujmySamotnie
[ang]

Również w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” jest materiał o sytuacji Samotni i o akcji „Ratujmy Samotnię” (popiera ją już blisko 6 tysięcy użytkowników FB). Polecam artykuł. http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14120292,Czy_slynne_karkonoskie_schronisko_zmieni_sie_w_restauracje_.html
Akcja coraz bardziej przybiera na sile! Już niemal 7,5 tysiąca miłośników gór i „Samotni” myśli o jej przyszłości. Mam nadzieję, że nie jest ona obojętna również czytelnikom PL…
Wczoraj wyemitowano materiały telewizyjne, a dziś pojawił się kolejny obszerny artykuł o „Samotni” http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14178225,Stop_komercji_w_gorach__10_tys__osob_broni_karkonoskiej.html. Miejmy nadzieję, że tak szeroko zakrojona akcja przyniesie korzystne rozwiązania dotyczące dalszych losów tego magicznego schroniska.