Kulinarna Olszyna. Małgorzata Hanczewska i jej aromatyczna zupa rybna

Jedną z najbardziej klimatycznych restauracji w naszym subregionie jest słynna olszyńska „Toscana”. Lokal znajduje się w samym centrum miasta i słynie z niezwykle smacznej kuchni oraz profesjonalnej obsługi. Restauracja jako jedyna w Powiecie Lubańskim serwuje też jeden z najlepszych czeskich złotych trunków, jakim jest lane piwo „Konrad” z Vratislavic koło Liberca. W „Toscanie” poza świetną pizzą, możemy zjeść szereg różnego rodzaju wykwintnych dań, starannie wykonanych przez doświadczony zespół kucharzy, na którego czele z stoi właścicielka restauracji Małgorzata Hanczewska.
Łukasz Lisiowski: Małgosiu jak zaczęła się Twoja przygoda z gotowaniem?
Małgorzata Hanczewska: Zaczęła się już gdy byłam dzieckiem. Od najmłodszych lat lubiłam gotować i eksperymentować w kuchni. Muszę też przyznać, że zawsze w stronę kuchni popychało mnie odtworzenie smaku, jaki sobie wymyśliłam i na który w danym momencie miałam największą ochotę. Bardzo lubiłam i lubię nadal dzielić się moimi potrawami z bliskimi mi osobami. A im lepiej gotuję, tym większą przyjemność mogę im sprawić.-Kiedy i w jakich okolicznościach podjęłaś decyzję o otworzeniu restauracji?
-Decyzję o otwarciu „Toscany” podjęłam bardzo szybko i wtedy właściwie nie zastanawiałam się za bardzo czy podołam sprostać oczekiwaniom klientów. Było wówczas wiele spraw, które musiałam ogarnąć niemal błyskawicznie. Ale udało się i jestem dumna z tego, że dzisiaj nasza restauracja ma tak dobrą opinię wśród konsumentów. Po latach mogę powiedzieć że „Toscana” stała się odzwierciedleniem moich kulinarnych fascynacji i mojego zapału do pracy w kuchni. Przez lata kiedy prowadzę restaurację i nierzadko w niej gotuję, nie straciłam tego zapału i nie wypaliłam się zawodowo. Dlatego uważam że kocham kuchnię i gotowanie, a prowadzenie „Toscany” sprawia mi ogromną satysfakcję.
-Jakie dania serwujesz klientom „Toscany”?
-Nasze menu jest bogate zarówno w dania włoskie, zaczynając od pizzy czy makaronów, jak i polskie dania klasyczne. Serwujemy również przystawki, zupy i ryby. Polecamy także specjały szefa kuchni w postaci m.in. grillowanych steków wołowych, burgerów czy pieczonych piersi z kaczki. Chciałabym podkreślić, że wysoki poziom dań które oferujemy i równie wysoki poziom funkcjonowania restauracji, które staramy się trzymać od samego początku, to zasługa całego zespołu. I właśnie za to, korzystając z okazji, chciałabym moim pracownikom bardzo serdecznie podziękować.-Twoje ulubione danie?
– (śmiech) lubię wszystkie dania które gotuję.
-A jakie swoje danie poleciłabyś mieszkańcom naszej gminy?
-Ponieważ mamy okres świąt Bożego Narodzeni i poprzedzającej je Wigilii, sięgnę po moją ulubioną zupę rybną. Aby ją przygotować potrzebujemy:2 plasterki boczku (posiekane),
2 cebule drobno posiekane,
1/4 selera drobnoposiekanego
2-3 marchewki drobnoposiekane,
1 łyżka masła,
1 litr wcześniej przygotowanego wywaru rybnego (gotujemy go na bazie oczyszczonych ryb, wedle uznania),
2 ziemniaki obrane i pokrojone w kostkę,
1 ziemniak obrany i pokrojony w ćwiartki,
30 ml śmietanki 30% (opcjonalnie),
ścinki mięsa z ryb,
Krewetki (lub inne skorupiaki)
liść laurowy,
szczypta tymianku,
1 łyżeczka mielonej papryki,
1/2 łyżeczki szafranu (opcjonalnie),
sól i pieprz do smaku,
natka pietruszki.
W rondlu podsmażamy boczek by wytopić tłuszcz, następnie dodajemy pokrojoną cebulę, marchew oraz pokrojony seler i szklimy, następnie dodajemy masło. Po rozpuszczeniu się masła wlewamy bulion rybny i dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę, które gotujemy do miękkości (około 15 minut). W drugim naczyniu gotujemy do miękkości ziemniaki pokrojone w ćwiartki, a następnie miksujemy je z odrobiną masła, ewentualnie 2 łyżkami śmietany na tzw. puree. Do przygotowywanej w pierwszym naczyniu zupy, dodajemy pokrojone w kostkę ryby i gotujemy do miękkości (około 5 minut). Dodajemy też krewetki lub inne skorupiaki (zgodnie z naszym uznaniem), puree oraz przyprawy. Mieszamy razem aż uzyskamy kremową konsystencję. Tak przygotowaną zupę podajemy posypaną natką pietruszki. Życzę smacznego.
-Dziękuję za rozmowę.
Chcesz lepiej poznać olszyńską „Toscanę”? Wejdź na stronę restauracji www.toscana-olszyna.pl
Rozmawiał Łukasz Lisiowski
Źródło: Gazeta Olszyńska, foto: Gabriela Murias, Restauracja „Toscana”

