Kraj. Orzeczenie TK. O co w nim chodzi?

W czwartek 7 października 2021 r. Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej orzekł, że Konstytucja RP ma prymat nad prawem UE. Choć tak naprawdę między polską ustawą zasadniczą a prawem unijnym nie ma i nigdy nie było sprzeczności, bowiem nasza konstytucja stoi tu w jednej drużynie z traktatami unijnymi, które podpisaliśmy wstępując do wspólnoty europejskiej.
Ale od początku. Sprawa dotyczyła wniosku premiera Morawieckiego złożonego po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2 marca (sygn. C-824/14) w sprawie, wynikającej z pytania prejudycjalnego, które zadał Naczelny Sąd Administracyjny. TSUE orzekł, że jeśli Naczelny Sąd Administracyjny oceni, że przeprowadzone za inicjatywy PiS nowelizacje ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS) doprowadziły do zniesienia skutecznej kontroli sądowej rozstrzygnięć KRS o przedstawieniu prezydentowi wniosków o powołanie kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego, mogą naruszać prawo UE, to Naczelny Sąd Administracyjny ma obowiązek ich nie stosować.
W tym rozstrzygnięciu chodzi o wyższość prawa polskiego nad unijnym – i tak uznał TK którym kieruje Julia Przyłębska. Tylko że to orzeczenie jest delikatnie mówiąc pozbawione jest sensu, bowiem to jasne, że na terenie Polski Konstytucja RP jest najwyższym prawem. I tak samo jasne jest to, że na mocy tejże Konstytucji państwo polskie przekazało pewne istotne kompetencje prawne instytucjom unijnym. I wreszcie jasne jest też to, że ratyfikując traktaty, Polska zobowiązała się do przestrzegania ogólnych standardów prawnych (i nie tylko) całej wspólnoty europejskiej, w tym także tych dotyczących sądownictwa.
Większość komentatorów politycznych podkreśla, że czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego to krok w stronę Polexitu, wydany na polityczne zamówienie PiS i niewykluczone że na użytek wewnętrzny Zjednoczonej Prawicy. Ale jest też ważniejsza kwestia, którą jest prawdopodobny brak przyznania Polsce środków z funduszu odbudowy w kwocie 770 mld zł. Dlaczego? Ponieważ przyznawanie środków UE jest ściśle powiązane z praworządnością, a tej – zdaniem decydentów unijnych w naszym kraju nie ma.
Opinie po orzeczeniu TK:
Wojciech Sadurski (profesor prawa): „wyrok TK to ochrona ustaw ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed konstytucją i traktatami UE”.
Krzysztof Śmiszek (poseł Lewicy, doktor nauk prawnych): „wyrok TK to prymitywna instrukcja jak łamać prawo europejskie; Trybunał powiedział to, co chce usłyszeć Kaczyński, że jest konflikt pomiędzy konstytucją a przepisami unijnymi; za ten sztuczny konflikt, za to zderzenie z instytucjami unijnymi zapłacą Polacy”.
Krzysztof Paszyk (poseł PSL, prawnik): „czwartkowa decyzja TK będzie miała daleko idące negatywne konsekwencje dla Polski. Wyrok oznacza kolejne tygodnie czy miesiące wstrzymania środków europejskich z funduszu odbudowy, na które czekają samorządy, czekają przedsiębiorcy i większość Polaków”.
Radosław Sikorski (europoseł PO, politolog): „Chaos w sądownictwie już mamy, pieniądze z Unii nie idą, możemy je stracić i niewątpliwie obecna władza uczyniła krok ku Polexitowi”
Jarosław Kaczyński (wicepremier, prezes PiS, doktor prawa): „W sferach, w których się nie zgodziliśmy, żeby to zostało przejęte nawet częściowo przez Unię Europejską, obowiązują tylko polskie przepisy i Unia Europejska nic do tego nie ma, i nie ma prawa się wtrącać. To dotyczy m.in. wymiaru sprawiedliwości, tu UE nie ma nic do powiedzenia”.
W związku z orzeczeniem TK, swoje oświadczenie wygłosili również sędziowie którzy niegdyś zasiadali w TK a obecnie są w stanie spoczynku
W niedzielę 10 października w 120 miastach w naszym kraju odbyły się protesty zorganizowane przez opozycję pod nazwą „Zostajemy w Unii”. Protest odbył się również w Lubaniu. Poniżej relacja z lubańskiego protestu:

Nikt nie wychodzi tylko totalsi bez honoru i ambicji pchają się do władzy.Wygrajcie wybory.Pan Schetyna wolnosciowiec zapewnił komunistom ciepłe posadki i z Tuskiem zrobili nas ludżmi drugiej kategorii w UE. Posługują się kłamstwem!W myśl powiedzenia kłamstwo ma krótkie nogi przekonamy się czy ten scenariusz im się złości.