Kraj. Radykalne zmiany w funkcjonowaniu szkół. Czy wejdą w życie?

Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek (foto: MEiN)
Od nadchodzącego roku szkolnego 2020/2021 uczniowie, rodzice i samorządowcy mają mieć ograniczony wpływ na podejmowanie szkolnych inicjatyw. Pełna decyzyjność zostanie także odebrana dyrektorom, którzy mają teraz podlegać większej kontroli kuratoriów oświaty. Urzędy kuratorskie nie tylko będą pilnować tego, czy w szkole realizowane są podstawy programowe, ale również tego jakie treści są przekazywane uczniom przez ich pedagogów.
Nowy rok szkolny ma przynieść zmiany w funkcjonowaniu polskiego szkolnictwa podstawowego i średniego. Zmiany od kilku miesięcy przygotowuje Ministerstwo Edukacji i Nauki, którym kieruje Przemysław Czarnek. Przeciwnicy zmian, zapowiedzieli że zwrócą się z apelem do premiera i parlamentarzystów wzywającym do odrzucenia tego projektu. Ale najprawdopodobniej Sejm w którym większość ma PiS, i tak zdoła go przegłosować.
Planowane zmiany mówią o tym, że kurator będzie decydował o funkcjonowaniu merytorycznym danej placówki. On również będzie nadzorował dyrektorów i będzie mógł ich zwalniać. Dyrektorzy każdą swoją decyzję będą obowiązani konsultować z kuratorium. O niezależności i podejmowaniu własnych inicjatyw bez konsultacji nie będzie już mowy. Nowe przepisy będą bardzo radykalne i daleko idące. Na przykład: gdy nauczyciel będzie chciał przygotować spotkanie z jakimkolwiek stowarzyszeniem, to dwa miesiące wcześniej będzie zobowiązany do zrobienia ankiety wśród rodziców, co o nim sądzą i czy się na nie zgadzają. Następnym krokiem będzie wykonanie konspektu zajęć i czekanie na ostateczną decyzję kuratorium. Może dojść do takiej sytuacji, gdzie rodzice dzieci się zgodzą na spotkanie, natomiast kurator będzie miał zastrzeżenia i zgody nie wyda. Ale już inicjatywy wychodzące z drugiej strony – czyli z kuratorium czy z ministerstwa, będą znacznie prostsze. Gdy ministerstwo lub kuratorium, będzie chciało przeprowadzić wśród uczniów jakąś akcję, zdanie rodziców nie będzie już w ogóle brane pod uwagę. Ponadto resort edukacji drastycznie ograniczy wpływ organu prowadzącego szkół, czyli władz samorządowych szczebla gminnego, powiatowego i wojewódzkiego na funkcjonowanie tych placówek. Mimo no nadal samorząd terytorialny będzie musiał utrzymywać szkoły, które jak od dawna wiadomo, z samej subwencji rządowej nie są w stanie się utrzymać.
Zmianom planowanym przez Ministerstwo Edukacji i Nauki sprzeciwiają się środowiska szkolne, samorząd lokalny, rodzice a także organizatorzy akcji działający w ramach Sieci Organizacji Społecznych dla Edukacji – SOS dla edukacji. 1 września ma ruszyć akcja pod nazwą „Wolna szkoła”, a symbolem obywatelskiego sprzeciwu wobec nowego prawa oświatowego, będzie czerwona ekierka – ten emblemat mają nosić przeciwnicy nowych pomysłów resortu i jego szefa ministra Czarnka.
IW
