Karolina Szczyrbuła z Olszyny i jej magiczne torty
Dzisiaj poznacie historię kolejnej, niezwykle uzdolnionej Olszynianki – 17 – letniej Karoliny Szczyrbuły, której pasją są słodkie wypieki, a w szczególności niezwykłe i pełne magii torty.
Karolina jest drugą bohaterką cyklu i to nie przypadek, bowiem jest ona córką naszej olszyńskiej rękodzielniczki – Urszuli Bajdy. Młoda Olszynianka zdobywa zawód cukiernika w lubańskim Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących im. Kombatantów Ziemi Lubańskiej w Lubaniu. Obecnie jest uczennicą drugiej klasy tej szkoły o profilu wielobranżowym. Swój przyszły fach doskonali podczas praktyk zawodowych w olszyńskiej piekarni pana Mariusza Kownackiego. Karolina w opinii nauczycieli szkoły i opiekunów praktyk, jest niezwykle uzdolnioną osobą. Ma to „coś”, co w przyszłości może uczynić z niej cukierniczego wirtuoza. Wykonuje istne pieczone arcydzieła od rozpoczęcia nauki. Jej wybór kierunku kształcenia i zawodu był w pełni świadomy. Karolina sama postanowiła, że zostanie cukiernikiem i zrobiła to z pełną odpowiedzialnością.
–Zawodowo, chcę w przyszłości robić to, co pokochałam od dziecka. I tyle. Bardzo się cieszę, że w opinii innych osób moje torty są smaczne i pięknie wyglądają. Ja po prostu staram się jak mogę, by każdy wypiek był wyjątkowy i wkładam w to całe swoje serce – podkreśla skromnie Karolina.
17- latce w realizacji pasji od samego początku kibicuje rodzina.
–My ją zawsze wspieraliśmy. Córka inwestuje zarobione przez siebie pieniądze, w produkty i przybory do pieczenia – mówi mama Karoliny Urszula Bajda. –Ona już w szkole podstawowej zaczęła piec torty i robiła to z takim zamiłowaniem, że aż przyjemnie było patrzeć. Co wypiek, to lepszy, a każda dekoracja tortu mnie zadziwiała – wspomina Urszula.
Osobiście muszę przyznać ,iż jestem zachwycona wyglądem i kunsztem wykonania tych cukierniczych cudeniek.
A skąd u Karoliny wzięło się zamiłowanie do wypieków i dekoracji tortów? Z rozmowy z Olą, ciocią Karoliny, dowiedziałam się, iż siedemnastolatka podłapała bakcyla właśnie od niej oraz od wujka Roberta, którzy również pasjonują się pieczeniem i dekoracją słodkości. Nasza młoda Olszynianka często korzysta z porad i podpowiedzi wujostwa.
-O Karolince, którą uczyliśmy pieczenia i dekoracji tortów powiem tak: uczeń przerósł mistrzów – mówi ze śmiechem ciocia Ola – Karolina kocha „słodzić”. W kuchni ma swoje, zacne miejsce, ze sprzętem i blatem. Kiedy ma wątpliwości, wtedy dzwoni i prosi nas o poradę. Podczas spotkań rodzinnych Karolcia słodkościami rozpieszcza nasze podniebienia. My oboje z Robertem bardzo się cieszymy, że Karolina w niedalekiej przyszłości swoją pasję zamieni w zawód. Wiemy, że do tego dołożyliśmy również swoją cegiełkę – wyznaje Ola, z dumą mówiąc o siostrzenicy.
Mam nadzieję, że pasja tej młodziutkiej cukierniczki będzie rosła w siłę. Myślę, że warto spróbować takich pyszności, przygotowanych z miłością, do tego, co się robi. Zresztą co tu pisać, zobaczcie sami… na zdjęciach. Czyż te wszystkie cudeńka nie wyglądają smakowicie? Karolino nie ustawaj w słodkim boju i czyń swój fach lepszym każdego dnia. Życzymy Tobie cudownych wypieków i wielu słodkich chwil w życiu młoda i pracowita Olszynianko! Trzymamy za Ciebie kciuki.
Galeria:



Anna Kaleta – Radzik ukończyła filologię polską. Jest rodowitą Olszynianką oraz dziennikarką i felietonistką Gazety Olszyńskiej. Wraz z mężem i dziećmi na stałe mieszka w Irlandii.
Autor: Anna Radzik

Torty wyglądają przepięknie, aż ślinka cieknie. Gratulacje. Ciekawe czy też tak smakują?.
Karolcia jesteś WIELKA :)<3