Dla wielu ludzi gotowanie jest pasją. Wielu z nas pokazuje swój talent tylko okazyjnie. Inni natomiast udostępniają swoje ,,dzieła” na portalach społecznościowych. Jedni specjalizują się w przystawkach, inni w daniach głównych czy są wyrobach cukierniczych. Jedną z takich osób jest marzący o otwarciu własnej restauracji Maciej Kubiak, którego przepisy potraw cyklicznie udostępniane są na portalu społecznościowym. Poprzez estetykę wykonania wzbudzają zainteresowanie coraz większego grona obserwujących.
Łukasz Lisiowski – Jak zaczęła się twoja przygoda z gotowaniem? Co w gotowaniu sprawia ci największą frajdę? Jakie potrawy gotujesz najczęściej? Jaką potrawę przygotował byś dziewczynie na pierwszej randce?

Maciej Kubiak
Maciek Kubiak – Moja przygoda zaczęła się dawno temu, kiedy byłem małym chłopcem. Rodzinne, wspólne gotowanie. Zawsze chciałem pomagać, ale babcia zawsze wyganiała mnie z kuchni heh… Więc postanowiłem podglądać i sam kombinować ze smakami, więc reasumując jestem samoukiem. I tak naprawdę wtedy wszystko się zaczęło. Powoli podwyższałem sobie poprzeczkę, oglądałem programy o gotowaniu. Próbowałem przepisów oryginalnych, ale też modyfikowałem je na swój sposób żeby czuć satysfakcję że wychodzą spod mojej ręki. Potem już poszło samo. Zdobywałem wiedzę, próbowałem, aż stwierdzałem że jest ok. Wtedy mogłem podać to gościom. Takie były moje początki. Samo gotowanie to przyjemność, ale zawsze dla kogoś i możliwość, że po prostu sam to zrobię. Próbowanie, łączenie smaków, kombinowanie i wachlarz możliwości. Ja to nazywam kreatywnym gotowaniem.
-Co w gotowaniu sprawia ci największą frajdę?
–Samo gotowanie to przyjemność, ale zawsze dla kogoś i możliwość, że po prostu sam to zrobię. Próbowanie, łączenie smaków, kombinowanie i wachlarz możliwości. Ja to nazywam kreatywnym gotowaniem.
-Jakie potrawy gotujesz najczęściej?
–To zależy, na co mam w danej chwili ochotę. Uwielbiam kuchnię amerykańska i teraz skupiam właśnie na niej. Ugotować mogę każdemu. Kucharz musi być bardzo kreatywny i dostosować się w miarę możliwości do smaku gości. Podkreślę jednak, że zawsze staram się, aby każde przygotowane przeze mnie danie było niezwykle smaczne. Ciągle się uczę. Nowych smaków, nowych potraw, eksperymentuję. Gotowanie i kuchnia to moja pasja i część mojego życia.
-Jaką potrawę przygotowałbyś dziewczynie na pierwszej randce?
–Oczywiście Makaron penne z tuńczykiem mozzarella i karmelizowanymi pomidorkami (po włosku Pasta ripiena di tonno e mozzarella e pomodorini). Danie nie jest skomplikowane w wykonaniu, natomiast jest niezwykle smaczne. Do jego przygotowania potrzebujemy: makaron penne, ser mozzarella, tuńczyka w sosie własnym, pomidorki koktajlowe, natkę pietruszki, zielone oliwki, miód oraz sól i pieprz do smaku. Penne gotujemy zgodnie z przepisem podanym na opakowaniu. Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia. Na nim układamy pomidorki, które polewamy niewielką ilością miodu, po czym posypujemy je odrobiną soli i pieprzu. Następnie blachę wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni C piekarnika na ok 10 -12 minut, tak by miód się skarmelizował. Makaron po ugotowaniu odcedzamy (pamiętajmy by zlewać go zimną wodą!). Następnie przekładamy do miski i dodajemy tuńczyka z niewielką ilością sosu własnego. Całość delikatnie mieszamy i wykładamy na talerz. Następnie dodajemy rwaną mozzarellę, dekorujemy pomidorkami karmelizowanymi, natką pietruszki oraz pokrojonymi na pół oliwkami. Danie prezentuję na zdjęciu. Życzę smacznego!

Maciej Kubiakp