HomeLubańBeata Kempa w Lubaniu

Komentarze

Beata Kempa w Lubaniu — 28 komentarzy

  1. Drodzy Młodzi Solidarnej Polski z Lubania!
    Poprawcie natychmiast błędy literowe w zamieszczonej powyżej ulotce. Jak Beatka się dowie, to może Was z lekka obsobaczyć. Zamiast: „Poszukajmy igły w kiściach szczwiu” powinno być: „Poszukajmy igły w kiściach szczawiu” lub „Poszukajmy igły w sianie”. Mam też pewne wątpliwości co do użycia rzeczownika „kiście” w połączeniu ze słynny „szczawiem”. Z literatury pamiętam jeszcze, że zawsze były „kiście winogron”. Szczaw występował z reguły w pęczkach, wiązkach. Chyba zapomnieliście dodać jakiś kuplecik o „mirabelkach niesiołowskich”. Życzę udanego spotkania z panią Beatką. Tylko nie dajcie się zagadać.

  2. Przepraszamy za literówkę i przewrotność w tekście. Kiście, czy pęczki? Co za różnica? Wszak zbierać go na nasypach kolejowych można i bukietami 😉 Nie mniej jednak bardzo dziękuję za słuszną uwagę i serdecznie zapraszam do udziału w dyskusji 🙂

  3. Pani Ewo jeżeli będzie pani w kontakcie z posłanką Kępą to proszę jej przypomnieć że po występie w sejmie w debacie na temat ustawy emerytalnej gdy występowała w fartuszku
    z napisem 65 to prosiłem na jej stronie internetowej o ten fartuszek z autografem do tej pory nie mam odpowiedzi jeżeli będzie pani tak uprzejma i przypomni pani posłance że nadal proszę o ten fartuszek z dedykacją i autografem to będę wdzięczny

  4. Szanowny Panie! Fartuszek był „Solidarności”, ale zapytam kolegę z Tych, czy może mi wysłać. Mateusz Gruźla wice szef „Solidarności” w Fiat Auto Poland powinien taki mieć, a wtedy już żaden problem z autografem 😉
    Zapraszam jednak na spotkanie 🙂

    • Ale pani Ewo ten autentyczny który posłanka Kempa miała na sobie jak przemawiała z trybuny sejmowej ten autentyczny nie szefa Solidarności on dla mnie nie jest autorytetem posiadać autentyk ukochanej posłanki fartuszek to marzenie i w dodatku z autografem

  5. Pani Beata Kempa osiągnęła już dawno swój poziom niekompetencji. Błędem Kazimierza Ujazdowskiego (nie jedynym zresztą) było wyciągnięcie pani Beaty z jej sycowskiego matecznika i powierzenie stanowiska wiceministra. Czułem zawstydzenie biorąc udział w spotkaniach z jej udziałem, szczególnie po 10 kwietnia 2010 r. Pani Beata próbowała budować mit świętej pamięci Prezydenta Rzeczpospolitej pana Lecha Kaczyńskiego w sposób wielce prymitywny i w efekcie przynoszący więcej szkody niż pożytku. Byłem świadkiem tanich chwytów w postaci zapłakanych ocząt pani Beaty i tym podobnych pustych gestów absolutnie nieprzystających do okoliczności oraz meritum spraw. Właściwie pani Beata zachowywała się nie jak osoba o niewątpliwie wysokiej zdolności intelektualnej, ale jak – przepraszam za to określenie – tania efekciara. Pozbawiło mnie to jakichkolwiek złudzeń co do przydatności pani Beaty do polityki i szerzej do odegrania jakiejkolwiek roli w życiu publicznym. Pani Beata nie nadaje się do tej roboty. Czy wyobrażacie sobie Państwo spotkanie pani Beaty z na przykład niemieckim politykiem średniego szczebla panami Potteringiem lub Schulzem? Ja nie. Pani Beata, jak przeważająca większość „polityków” nie ma odpowiedniej wiedzy historycznej, ekonomicznej, jak też podstawowych umiejętności do roboty politycznej. Żeby próbować wygrać jakąkolwiek batalię nie wystarczy głośno lamentować czy klepać wyuczone formułki. Polityka w czasach pokojowych to bardzo subtelna gra wymagająca – jeśli ma być skuteczna – unikalnych predyspozycji i umiejętności oraz naprawdę niezłego intelektu. Naszymi reprezentantami powinni być najlepsi z nas, świetni oratorsko, doskonale zorientowani w ekonomii, prawie, historii, geopolityce, o bardzo szerokich horyzontach intelektualnych. Wtedy być może uzyskają zakładane cele polityczne. Z przykrością stwierdzam raz jeszcze, że pani Beata może być bardzo dobrym wójtem lub burmistrzem, prezydentem małego miasta, ale nic ponadto. Gdyby obowiązywała ordynacja jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu, to pani Beata by przepadła w nich z kretesem. Jej tak zwany „potencjał wyborczy” został sztucznie wykreowany poprzez zabiegi medialne. Największym błędem politycznym pani Kempy było opuszczenie szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Prawdopodobnie w kolejnych wyborach do przekonamy się o tym. Idą już inne, trudniejsze czasy. Proszę o tym pamiętać i udzielać poparcia niekoniecznie tym kandydatom, którzy nam się podobają, ale tym, którzy mają odpowiednie kwalifikacje i to COŚ – charyzmę. Bądźmy tak pragmatyczni, jak na przykład Brytyjczycy. Alleluja i do przodu, jak ciągle nawołuje najsłynniejszy w Polsce Ojciec Dyrektor. Pozdrawiam!

    • Mógłbym się zgodzić z całym Pana wywodem z jednym zastrzeżeniem. Abstrahując do pani Beaty Kempy, ja na pierwszym miejscu stawiałbym jednak na lojalność polityka. „Mamy” wielu zdolnych i inteligentnych polityków, co do których można mieć wątpliwości, dla kogo pracują. Po co mi (nam) reprezentant, który niemalże zaraz po zaprzysiężeniu zapomina, przez kogo został wybrany. O kwestii realizacji programu wyborczego już nie wspomnę.

      Z tego, jak przemawiał miesiąc temu na Uniwersytecie Wrocławskim, o czym i do kogo, Hans-Gert Poettering – szef Fundacji Konrada Adenauera wygląda raczej na polityka niemieckiego najwyższego szczebla.

      • Zgadzam się z Panem. Pan Hans-Gert Poettering jest politykiem z najwyższej niemieckiej półki.

    • Szanowny czytelniku.
      Znam wielu polityków. Wielu z nich, albo nie dopuszcza do pytań, albo robi ustawki, albo rzuci jakiś filmik, pouśmiecha się, wyciśnie łzy i zerka jedynie, gdzie jest szklane oko.
      Natomiast za każdym razem kiedy towarzyszę, czy goszczę Poseł Beatę Kempę spotkania to pełen spontan. Nigdy mnie nie pyta o scenarisz i zawsze chce, aby wszyscy mogli skorzystać z jej obecności i zadać pytania. Odpowiada na każde. Przypisawanie Jej aktorstwa, czy klepania wyuczonych formułek pasuje do Niej jak kwiat do kożucha.Jest spontaniczna, naturalna i nawet nie przywiązuje wagi jak wypadnie medialnie. Robi swoje, bez grymasów paniusi jakie osobiście widzę za każdym razem na spotkaniach jej byłej koleżanki klubowej- posłanki z naszego terenu. Osobiście mając porównanie wiem, że pracuję z odważną, mądrą i nie mściwą osobą. Czego nie mogę napisać o poprzedniczce z którą łączyła mnie byłą partia. Uff…

      • Podtrzymuję moją opinię dotyczącą pani Beaty Kempy. „Pełen spontan” w polityce to nie wszystko. Starannie wyreżyserowany może wspomagać inne atrybuty działacza politycznego. Polityka to przede wszystkim budowanie poparcia dla poglądów zgodnych w trybie nadrzędnym z POLSKĄ NARODOWĄ RACJĄ STANU.
        Czy wiadomo, jakie poglądy ma Pani Kempa? Czy na ostatnim spotkaniu była o tym mowa? Ogólnie jest „za Polską silną, dostatnią i sprawiedliwą”. Za taką Polską jesteśmy wszyscy, bez względu na przynależność taką czy inną. Chciałbym, żeby pani Beata prezentowała bardziej konkretne poglądy dotyczące istotnych dla naszego życia dziedzin. Na takiej podstawie można by sprecyzować, jaką właściwie partią jest Solidarna Polska i kim w istocie jest pani Kempa.
        Na spotkaniu z panią Kempą chętnie zapytałbym o sprawę kryzysu rządowego wywołanego przez Jarosława Kaczyńskiego. Pani Beata byłą wtedy wiceministrem sprawiedliwości. Przecież tamten rząd miał możliwość realizacji polityki niezależnej zgodnej z POLSKĄ NARODOWA RACJA STANU. Nie wydaje mi się, że trzeba było relegować z rządu pana Andrzeja Leppera pod pozorem „afery gruntowej” czy z powodów tak zwanych obyczajowych. Śmierć w niejasnych okolicznościach pana Leppera daje asumpt do przypuszczeń, że był bardzo groźnym przeciwnikiem dla „obozu trzymającego władzę”. Pan Andrzej Lepper pomimo swoich licznych wad był człowiekiem o silnych, pronarodowych polskich poglądach. On wiedział dokładnie, co to jest POLSKA RACJA STANU. Czy rozmawialiście Państwo kiedykolwiek na ten temat?
        Nie wiem, czy pani Beata Kempa rozmawiała z Państwem na temat szeroko rozumianej problematyki stosunków polsko-niemieckich. To jest niezwykle ważna dziedzina polityki polskiej, której należy szczególnie starannie pilnować. Mieszkańcy Lubania muszą to rozumieć. Szczególnie w momencie, kiedy nasz zachodni sąsiad dokonuje rewizji swojej polityki historycznej.
        Ugrupowanie pani Beaty Kempy jest politycznie słabiutkie i nie odegra już żadnej poważnej roli w polskiej polityce. Działacze Solidarnej Polski lepiej by zrobili zostając w PiS niż dokonując secesji. Pozostanie w strukturach PiS dawało by większą szansę na realizację dobrego programu politycznego wynikającego z POLSKIEJ NARODOWEJ RACJI STANU.
        Pisząc w ostatnim akapicie ma Pani na myśli zapewne świętej pamięci panią Aleksandrę. Pewne animozje były znane w środowisku dolnośląskim. Przy ocenie obu pań należy wziąć pod uwagę niepodważalny olbrzymi wkład pani Aleksandry w rozwój niezależnej działalności politycznej w bardzo trudnych latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, jak również jej działalność w strukturach Porozumienia Centrum. Pani Ola była wybitną działaczką polityczną z silną orientacją propaństwową. Współtworzyła bardzo dobrze POLSKĄ NARODOWĄ RACJĘ STANU po roku 1989. Pani Beata jest znacznie młodsza od pani Aleksandry i ma zupełnie inne doświadczenia życiowe. Może to była przyczyna animozji?
        Uważam, że Polsce są potrzebni lepsi ludzie na „urzędach”, niż pani Beata Kempa, Zbigniew Ziobro czy Jacek Kurski. Ci działacze już dawno osiągnęli swój poziom niekompetencji politycznej. W związku z tym patrzmy na naszego niemieckiego sąsiada i kopiujmy jego dobre, pragmatyczne, propaństwowe działania. Nie tylko w wyłanianiu elit rządzących państwem.
        Prawdopodobnie będziemy mieli okazję powracać do nich w naszej internetowej dyskusji.
        Natomiast warto porozmawiać i pospierać się o imponderabilia demokratyczne prowadzące do obiektywnego wyłonienia najlepszej elity do rządzenia krajem zabiegającej nieustannie o POLSKĄ NARODOWĄ RACJĘ STANU. I to należy mieć zawsze na względzie zajmując się polityką.

        Pozdrawiam.

        • Dziękuję za wpis na poziomie, który nobilituje Przegląd Lubański, i zapraszam do przyszłej współpracy.

        • Nawet diabeł zaniemowil.Jak mężowie stanu są w Niemczech to po co w polskim piekielku grzebiesz? No dziś mąż stanu odwolal meza stanu
          Mamy tu kilku urwisow, ale czy wielkich polityków? Na tle Lipnskiego, Schetyny, Machalek to ja Naczelny Boruta PL jestem mężem stanu. Na spotkaniu z młodzieżą nawet diabel ogon gryzie i ogniem nie zionie. Zapisuję Cię do paradolsu polskiego piekielka

        • Jakie poglądy ma Pani Beata Kempa? Pewnie nie inne niż wspomniana przez pana ś.p. Posłanka. Obie były w jednej partii i obie ją reprezentowały. Więcej porównań nie zrobię, bo nie wypada.
          „Chciałbym, żeby pani Beata prezentowała bardziej konkretne poglądy dotyczące istotnych dla naszego życia dziedzin”
          Dobrze, że pan chce, ale proszę uczynić ten nieduży wszak wysiłek i wejść na program SP. Można też pofatygować się osobiście na spotkanie i zapytać. Co do ś.p. pana Leppera to pytać należy cały PiS (część znaczna nie odpowie, bo zginęła w Smoleńsku). Najlepszą odpowiedź na to dostanie pan jednak od byłego Premiera i nadal Prezesa pana Jarosława Kaczyńskiego lub prościej i najlepiej od posła Lipińskiego, którego relacje z byłym liderem Samoobrony połączyła pani Begger w pokoju hotelowym.
          Posłowie SP nie dokonali secesji, a zostali wyrzuceni. Tak się składa, że niektórzy, których pan nazywa mężami stanu chcieli zachować wygodna pozycję „wiecznej opozycji”. Lepiej jest wiecznie uderzać niż odpowiadać. To było przyczyną do zamknięcia drogi do dialogu i planu na Polskę. PiS wziął długopis i poszedł na całość.
          „W związku z tym patrzmy na naszego niemieckiego sąsiada i kopiujmy jego dobre, pragmatyczne, propaństwowe działania. Nie tylko w wyłanianiu elit rządzących państwem”.
          Teraz to robimy mając Tuska? Kupując niemiecki cukier, przy zamykaniu naszych cukrowni? Jeżdżąc do Niemiec po euro? Czy ściskając Angelę? Wyprzedając nasze ziemie?
          Myślę, że liderka SP na tym terenie pisząc o uldze w rozstaniu miała na myśli panią Machałek, a nie panią Natalii- Świat. Trzeba czytać ze zrozumieniem.
          Kończąc apeluję do pana, że jak pan widzi elity w PiS to tylko na patrzeniu się skończy, bo ta partia nigdy nie przejmie władzy. Dlaczego? Bo don’t na to nie pozwala, a do tanga trzeba koalicjanta.
          Zatem kto? PO, PSL, SLD, RP, czy może mąż stanu za zachodniej granicy? Proszę się martwić o Polskę, SP da sobie radę. Wszytko by pan chętnie zrobił, z tego co widać to tylko chętnie pan pisze. Na zasadzie może coś zrobię, a jednak się położę.

        • „W związku z tym patrzmy na naszego niemieckiego sąsiada i kopiujmy jego dobre, pragmatyczne, propaństwowe działania. Nie tylko w wyłanianiu elit rządzących państwem.”

          Kształtowanie takiej doniosłej świadomości,wynika chyba z jakiejś potrzeby jako racjonalnej motywacji do obywatelskiego zaangażowania.Postęp społeczny określił już idee na bazie marksistowskiej nadbudowy, co jest do oglądu. Operacje zmysłu u dorosłego obserwatora powinny mieć jakąś postać, artykuł co prawda postuluje o akceptacje wśród gminnej średniej, lecz nijak ma się do zakresu klimatu.
          Skoro w Lublinie piszą, aby kopiować „dobre, pragmatyczne, propaństwowe działania” z Rosji! to jest to rozdroże, o które powinien autor zapytać prof. Nowaka.
          Istnieje tzw. „światopogląd magiczny”, za pomocą którego, można rozpoznać i przyporządkować sobie prawa społeczne,
          i regulować temperaturę. Idą czasy noża i maczety a nie jak to autor określił „oratorów”. O 180 stopni trzeba wszystko obrócić a nie wygłaszać idee o kopiowaniu. Historia społeczna pokazuje, że tylko taki postulat ma szanse na normalny rozwój pokoleń. Czy to absolut? nie do obalenia? skrzywienie moralne-to najwyższa kara w Moim Kraju dla jawnej korupcji!
          A co to oznacza? ależ oczywiście! w tym zakłamaniu się dobrze czujemy bo ciepłe. Proszę pisać artykuły mobilizujące a nie 'CIEPLE KLUCHY DO PODUCHY OD KOMUCHY”, Z uszanowaniem

          ps. Jeśli chodzi o Pis i S.P., to chyba jest autor w Argentynie.
          Pozdrawiam

  6. Trzeba było przybyć na spotkanie i zapytac o to wprost. Dla mnie posłanka jest odwazna, konkretna, mila i nie boi sie trudnych pytan jak wielu innych politykow-patrz nasz burmistrz

  7. Życie to teatr. Wszyscy jesteśmy aktorami. Dobrze jak uda nam się wystąpić w głównej roli, źle jak jesteśmy statystami. Pani Beatka to raczej mierna rola i aktorka kiepska. Pani Gutek natomiast chyba zaczyna się odnajdywać, może chce zagrać w filmie 'Wybory” 🙂

  8. Casting do filmu „wybory” na szefa miasta powinien wyłonić kobietę. Nie było do tej pory burmistrzyni 😉

    • Aż takie parcie ma Pani Gutek na władzę ?! Nie mi osadzać ale jakoś nie pasuje, bynajmniej mi.

  9. Żółtą i czerwoną kartkę mam w zanadrzu dla pani Gutek, ale jak narazie nie mam powodu do odgwizdania. Proszę tak trzymać i nie zmieniać zasad. Jak dotychczas jest bardzo dobrze.

    • Kartki i gwizdek mają sędziowie. Czy Pan jest samozwańczym arbitrem?

      • Takie małe ostrzezenie.Taki ze mmie czort samozwanczy.Podziwiam panią Gutek, ale ostrzegam, że jak zawiedzie to będę pierwszym krytykiem. Już mnie Slowinski zrobił na „szaro”.

        • Na szaro to mało powiedziane.W/g mnie to jest celowe wprowadzenie w błąd w celu uzyskania korzyści majątkowej.
          Na marginesie zwróćcie uwagę co się dziej na obu portalach,aż wrze.Mamy samo samozwańczych Borewiczów którzy nie mają co do roboty i węszą.Doszukują się podwójnego dna czy manipulacji.”To złodziej samochodów najbardziej obawia się że mu samochód ukradną.”
          „Zapomniał wół, kiedy cielęciem był” a propos manipulacji przed wyborczej jak to jeden użytkownik zadawał pytania a potem sobie pod innym nickiem odpowiadał.Sporo osób to wychwyciło.Pan Rowiński przespał ten czas i poległ.
          Po co były te paszkwile przed wyborcze ?! Mamy dzisiaj ewolucję i miejsce do napisania choćby nawet nie przemyślanych myśli.
          „Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”.
          Pozdrawiam

  10. Vincent, czego Ty tam szukasz.Tam jeno służby miejskie siedzą i sprzątają pod okiem Prezesa klubu. Jak to w PZPN. Uważać trzeba na karne.Tam już Boruta nawer zaglądać nie musi. cofnięto mu zlecenie.Szef powiada, szkoda etat czorta tam kierowac.Ponoć nie ma zadnggo zagrożenia
    .Szef samobójcze strzały popełnia

    • Przy okazji być może ktoś zabawił w „Borewicza” i wie kto się kryje za nickiem „edward osman” ? Nie jestem pewny więc stąd me pytanie.
      Delikatna sugestia 😉
      Pozdrawiam

  11. Boruta widzi mocna asyste w Edwardzie.Gwardia pzyboczna dba o Krola
    😉

    • He he 🙂 tak mi cosik świtało w klimatach Edwarda szlifierkorękiego 😉
      Pozdrawiam