Po pijaku i pod wpływem narkotyków uciekał Policji. O mało nie doprowadził do tragedii!

W nocy z 8 na 9 marca, policjanci patrolujący teren miasta Gryfów Śląski, zauważyli na jednej z ulic kierowcę prowadzącego BMW. Jego zachowanie wzbudziło ich podejrzenia dlatego postanowili zatrzymać go do kontroli drogowej. Niestety kierowca nie dał się tak łatwo zatrzymać. Rozpoczął ucieczkę, która tylko cudem nie skończyła się tragedią!
Mundurowi po zauważeniu kierowcy, włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, a następnie dali kierującemu sygnał do zatrzymania. Kierujący na widok policyjnego radiowozu nie tylko nie zatrzymał się, ale jeszcze przyspieszył i próbował uciec.
Policjanci poinformowali o sytuacji dyżurnego gryfowskiego komisariatu i ruszyli w pościg. Kierowca BMW na jednym ze skrzyżowań spowodował kolizję drogową wykonując nieprawidłowy manewr skrętu, zjechał na lewy pas jezdni i uderzył w prawidłowo jadący inny pojazd. Tylko cudem wszyscy z wypadku wyszli cało.
Kierującym BMW okazał się być 33-letni mieszkaniec Powiatu Lwóweckiego. Mężczyzna był nietrzeźwy. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało, że miał prawie 2 promile w wydychanym powietrzu. Ponadto okazało się też, że kierował będąc pod wpływam amfetaminy.
Kierującemu zatrzymano prawo jazdy. 33-latek odpowie teraz za jazdę w stanie nietrzeźwości i pod wpływem narkotyków, niezatrzymanie się do kontroli oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Autor: AM
