Pomyłka operatora nr 112. Paliło się w Henrykowie Lubańskim, a on wysłał Straż do Henrykowa koło Ząbkowic Śl.

Foto: Facebook OSP Radostów
Dzisiejszej nocy, około godziny 1.30, doszło do poważnego pożaru budynku mieszkalnego w Henrykowie Lubańskim. Połowa domu spaliła się doszczętnie, pozbawiając dorobku życia dwie rodziny. Operator numeru 112, który pierwszy odebrał zgłoszenie o pożarze pomylił i najpierw wysłał Straż Pożarną do Henrykowa w Gminie Ziębice, w Powiecie Ząbkowickim.
Kiedy do Henrykowa koło Ziębic, przyjechali strażacy z Ząbkowic Śląskich, nie stwierdzili żadnego pożaru. Dali znać do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego we Wrocławiu, że to fałszywy alarm. Wówczas pracownicy tej jednostki połapali się, że chodzi o Henryków w Gminie Wiejskiej Lubań, w Powiecie Lubańskim. Zanim do Henrykowa Lubańskiego dotarły pierwsze zastępy strażaków minęło blisko pół godziny, a pożar rozprzestrzeniał się błyskawicznie.
Ostatecznie strażakom udało się opanować ogień, ale i tak domu nie dało się uratować w całości. Całkowicie spłonęła jego połowa, pozbawiając tym samym dachu nad głową i dorobku życia dwóch rodzin.
Na szczęście w pożarze fizycznie nikt nie ucierpiał. Jak zapewnił Wójt Gminy Lubań Zbigniew Hercuń, pogorzelcy otrzymają od gminy wszelką pomoc, zarówno finansową jak i materialną.
W akcji ratowniczo – gaśniczej, która trwała do rana, wzięło udział 11 zastępów Straży Pożarnej z terenu Powiatu Lubańskiego i 45 strażaków z JRG PSP w Lubaniu oraz z jednostek OSP w Pisarzowicach, Henrykowie Lubańskim, Mściszowie, Radostowie, Siekierczynie, Rudzicy i Olszynie.
Szczegółowe przyczyny pożaru wyjaśniają policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu.
Autor: AM
