Burzliwie na sesji Rady Miasta Lubań. Poszło o projekt przyszłorocznego budżetu!

Wczorajsze obrady Rady Miasta Lubań, miały bardzo burzliwy przebieg. Jednym z punktów posiedzenia było pierwsze czytanie projektu budżetu miasta na rok 2020 i właśnie przy rozpatrywaniu tego punktu doszło do awantury, bowiem radni opozycyjni chcieli dyskusji nad dokumentem. Niestety takiej możliwości nie dostali, ponieważ wniosek formalny radnego i szefa Nowego Lubania Roberta Daszkiewicza o możliwość przedyskutowania dokumentu został odrzucony przez radnych klubu Lubań Razem.
Na oficjalnym profilu Klubu Radnych Nowy Lubań (facebook.com/nowyluban/) czytamy:
„Podczas Sesji Rady Miasta Lubań, w dniu 26.11.2019 r. odbyło się pierwsze czytanie przygotowanego przez Burmistrza Lubania Arkadiusza Słowińskiego projektu budżetu na rok 2020 rok. Najważniejszego dokumentu dla funkcjonowania i przyszłości miasta. Mimo to, jako radni nie mogliśmy zadawać pytań w związku z tym punktem obrad.
Po prezentacji projektu przyszłorocznego budżetu przez Skarbnika i Burmistrza chcieliśmy się dopytać o szczegóły, zaproponować poprawki czy propozycje zgłaszane od mieszkańców. Dowiedzieć się, dlaczego nie zostały uwzględnione zgłaszane wnioski, ani nie będą realizowane kolejne inwestycje.
Usłyszeliśmy, że tradycyjnie od lat projekt budżetu nie jest poddawany pod dyskusję, dopiero na sesji grudniowej, gdy będzie uchwalany. Na sesji grudniowej czyli wówczas, gdy nie będzie już możliwości żadnych zmian.
Przewodniczący Klubu Nowy Lubań Robert Daszkiewicz złożył wniosek formalny o przegłosowanie możliwości zadawania pytań do budżetu. Wniosek został odrzucony 11 głosami radnych Klubu Lubań Razem.
Wniosek Klubu Nowy Lubań poparli w całości radni Klubu Łączy nas Lubań, natomiast z Klubu Lubań Razem, którego radni byli przeciwni wnioskowi radnego Roberta Daszkiewicza, od głosowania wstrzymał się jedynie radny Tomasz Otton – dziękujemy mu za to.”
Stanowisko Klubu Nowy Lubań
„Postępowanie radnych Klubu Lubań Razem, którzy nie wyrazili zgody na dyskusję nad projektem budżetu (z wyłączeniem radnego Tomasza Ottona), uważamy za swoisty zamach na demokrację i dyktaturę większości. Naszym zdaniem jest to celowe ograniczenie funkcji kontrolnej Rady oraz brak możliwości reprezentowania interesów wyborców. I to w czasie, gdy miasto upada, następuje wyprzedaż majątku gminy, a liczba mieszkańców się zmniejsza”
Autor: PA

Ha ha…uczą sie od góry a niech to..
Może czas najwyższy pomyśleć o zorganizowaniu referendum nad odwołaniem BM AS? W mieście od dawna się o tym mówi. Czas przejść do działania a nie gadania. Radny Daszkiewicz mógłby tym się zająć a Radny Otton na pewno go wesprze.