Pedagog pisał na forum o „dupoje*cach” i „upojnych nocach”

Pedagog pisał obsceniczne i homofobiczne komentarze z telefonu pod adresem jednej z dziennikarek lokalnego dziennika internetowego. Na co dzień jest dyrektorem dużej szkoły.
Te niezwykle bulwersujące wydarzenia miały miejsce w Bolesławcu. Sprawę opisuje portal Istotne.pl. KLIKNIJ TUTAJ. Sprawa dotyczy dziennikarki tego serwisu. To ona stała się ofiarą homofoba, który w dodatku jest czynnym pedagogiem i dyrektorem jednej z tamtejszych szkół.
Poniżej przedruk artykułu, który ukazał się na łamach serwisu Istotne.pl:
„Na naszym forum ukazały się dwa wpisy o „dupoje*cach” z nieprzyjemnym i jasno czytelnym podtekstem seksualnym. Wpisy pochodziły z telefonu Adama L. oraz z telefonu należącego do jednej ze szkół w Bolesławcu, którą kieruje.
Pod tym materiałem 16 stycznia o 4:30 nad ranem pojawił się anonimowy wpis:
„Heh! Jak widać dupoje*ców w Bolesławcu nie ma wielu… Ale zawsze jest Grażka!”
Data i godzina publikacji: 2019-01-16 04:32:52
Wpis usunęliśmy jako obraźliwy, homofobiczny i upokarzający dla naszej dziennikarki. Po jego usunięciu, po kilku godzinach ukazał się kolejny:
„Ooo… Grażka dopiero teraz się obudziła po upojnej nocy dupoje*ców i skasowała mój komentarz… Musiało być nieźle…
Data i godzina publikacji: 2019-01-16 11:26:29
Wyraz „dupoj*ca” był oczywiście bez gwiazdek. Wstawiliśmy je w tym artykule my.
Z obawy o siebie dziennikarka zgłosiła te wpisy na policję.
– Był to okres tuż po zabójstwie z nienawiści prezydenta Gdańska podczas finału WOŚP – mówi Grażyna Hanaf. – Dodatkowo w tym samym okresie zaczęłam dostawać anonimowe telefony sugerujące, że mój numer znajduje się na jakimś portalu towarzyskim. Mężczyzna dzwoniący do mnie chciał się ze mną skontaktować i spotkać. To wszystko naprawdę mnie wystraszyło. Myślałam, że z powodu moich sympatii politycznych i poglądów, które głoszę, a które nie podobają się osobom, które mogą być fundamentalistami religijnymi, jestem celem ataków jakiejś zaburzonej osoby.
Grażyna Hanaf na policji opisała wszystkie te nieprzyjemne zdarzenia. Odpowiedź na zgłoszenie przyszła dopiero w czerwcu.
– Ku mojemu całkowitemu zaskoczeniu obraźliwe dla mnie wpisy zostały wysłane z telefonu dyrektora jednej ze szkół, którego znam osobiście i który nawet kiedyś ze mną się spotkał, by porozmawiać o naszych tak różnych światopoglądach. Nie spodziewałabym się takiego zachowania po nim. Spotkamy się w sądzie i – moim zdaniem – to jedyna droga, bo rozmowy prywatne z tą osobą nie przynoszą rezultatów. Ubolewam, że taka osoba jest pedagogiem i ma wpływ na wychowanie dzieci. Szczególnie niepokojące jest to, że jako polonista ma on świadomość używanych przez siebie słów, wie jak je dobrać, by zranić, przestraszyć i upokorzyć drugą osobę – dodaje dziennikarka.
Adam L. został oskarżony z art. 216 § 1 Kodeksu Karnego.
Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.”
Autor: AM
