Cud że nie zginął

Aż trudno uwierzyć, że kierowca widocznego na zdjęciach samochodu zdołał sam opuścić rozbity pojazd i w dodatku uciec z miejsca zdarzenia.
Do kraksy doszło w w nocy 25 lipca około godziny 2:45 miejscowości Mroczkowice koło Mirska na drodze prowadzącej do Świeradowa Zdroju.
Jak się okazało na miejscu zdarzenia, mimo bardzo poważnie uszkodzonego pojazdu, w środku nikogo nie było. Kierowca zbiegł. Niewykluczone że był nietrzeźwy.
Strażacy zabezpieczyli miejsce i wycieki z auta a policja przystąpiła do oględzin i ustalania okoliczności zdarzenia oraz kierowcy auta.
Autor: Lwówek na sygnale

