Wezwał strażaków do tlącego się radia!
Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w jednym z budynków mieszkalnych. Speszyli, by jak najszybciej ratować mieszkańców opanować ogień. Jak okazało się na miejscu, „pożarem” było spalone……. radio.
25 lutego o godzinie 21:50, strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w budynku wielorodzinnym w Gryfowie Śląskim, przy ul. Wojska Polskiego. Jak się okazało, w mieszkaniu uszkodzeniu uległo radio, które z uwagi na zwarcie zaczęło się palić. Zgłaszający, mimo tak błahej sprawy i możliwości samodzielnego szybkiego ugaszenia drobnego pożaru zdecydował się wezwać strażaków.
Ci z kolei każde zdarzenie traktują poważnie, nie wiedząc jakich faktycznie rozmiarów jest pożar. Do akcji wyjechały jednostki z OSP Gryfów Śląski i PSP z Lwówka Śląskiego, oraz Policja i Pogotowie Ratunkowe. Całość skończyła się otwarciem okna i wywietrzeniem pokoju.
Co ciekawe zgłaszający wcześniej pożar mężczyzna, miał pretensje do druhów tak oto kwitując ich przyjazd: cyt. Dlaczego strażacy tak długo jadą? Jakby faktycznie się paliło, to bym się spalił! Nie zastanowił się jednak nad tym, że swoim bezwiednym wezwaniem, które postawiło służby w regionie w stan alarmu, naprawdę mógł narazić czyjeś życie i zdrowie.
Autor: Lwówek na Sygnale/Red.

