Świńska grypa zabiła 50-latka
Po Lubaniu i Lwówku Śląskim świńska grypa dotarła do Zgorzelca. W tamtejszym szpitalu powiatowym zmarł 50 – letni mężczyzna, który był w stanie agonalnym. Kierownictwo placówki uruchomiło wszystkie procedury, aby wyeliminować rozprzestrzenianie się choroby.
O sprawie pisze zgorzelecki dziennik Zinfo , gdzie czytamy: Mężczyzna miał w stanie agonalnym zostać przewieziony do szpitala. Uruchomiono wszystkie procedury, aby zabezpieczyć rozprzestrzenianie się choroby. Przypadki zarażenia wirusem potwierdził Dyrektor ds. Medycznych w Wielospecjalistycznym Szpitalu – SPZOZ w Zgorzelcu, Marcin Wolski: –W ciągu półtora tygodnia stwierdziliśmy trzy przypadki zarażenia wirusem świńskiej grypy w naszym szpitalu. Po zbadaniu i ocenie pacjentów, którzy przyszli do naszego szpitala stwierdziliśmy, że są, bądź byli chorzy na tą chorobę.
Świńska grypa budzi tyle emocji, w związku z tym, że jest bardzo groźna dla pacjentów pewnych grup ryzyka. Dla zdrowego człowieka czy dla zdrowych dzieci nie stanowi dużego zagrożenia. Natomiast w przypadku, gdyby taki wirus trafił do szpitala i zaraziliby się nim osoby przebywające w szpitalu z innych powodów, stanowiłby dla ich śmiertelne zagrożenie. Dlatego szpital podjął działania mające na celu ograniczenie ryzyka przenoszenia zakażeń, tlenia się ognisk epidemiologicznych. Ograniczyliśmy możliwości odwiedzin na naszych oddziałach, sztuczne skupiska ludzkie w szpitalnym oddziale ratunkowym, segregując pacjentów. Mamy również pełne zaopatrzenie w leki przeciwwirusowe, które są skuteczne i standardowo stosowane w tej jednostce chorobowej, a po jej rozpoznaniu umożliwiają leczenie – Czytamy na łamach Zinfo.
Autor: Red.
