22 obóz rowerowy siekierczyńskiego TPD w Borui (GALERIA ZDJĘĆ)
6 lipca br. zakończył się kolejny obóz w wielkopolskiej Borui. W tym roku był to Profilaktyczny Obóz Rowerowy TPD, podczas którego psychoterapeutki z Poradni Zdrowia Psychicznego w Wolsztynie, prowadziły warsztaty terapeutyczne dla dzieci z tematyki problemów uzależnień. Organizatorem obozu był Oddział Gminny Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Siekierczynie.
Już po raz dwudziesty drugi Oddział Gminny Towarzystwa Przyjaciół Dzieci wspólnie z Gminnym Ośrodkiem Kultury i Sportu w Siekierczynie zorganizowali taką formę wypoczynku. W obozie uczestniczyło ponad 40 dzieci z gminy Siekierczyn oraz zaprzyjaźnionej gminy Siedlec. Wśród kadry wychowawczej znaleźli się niezawodni członkowie siekierczyńskiego TPD: Jolanta Napadłek – komendantka, Agata Urbańska – wychowawczyni, Czesław Zarzycki – wychowawca i Piotr Kret – wychowawca. Kadrę wychowawczą dzielnie wspomagali: Agnieszka Szantar, Radosław Martyniak i Patryk Bicki. Natomiast w obozowej kuchni posiłki przygotowywali: Katarzyna Świerk, Ewa Rumińska oraz Janusz Szatkowski, a obowiązki kwatermistrza, jak zwykle pełnił niżej podpisany Bogusław Kulszewicz.
W tym roku przełom czerwca i lipca zaskoczył uczestników obozu kapryśną aurą. Najpierw ostatnie dni czerwca przyniosły nam pochmurną i wietrzną pogodę z chłodnymi nocami, a potem w pierwszych dniach lipca sporo słońca i upałów. Wprawdzie nie było zbyt wielu dni odpowiednich na kąpiel w Jeziorze Kuźnickim, to jednak dzieci korzystały z wielu innych atrakcji. Jeździły na wycieczki rowerowe, grały w piłkę, uczyły się tańczyć „Belgijkę”, brały udział w obozowym chrzcie nowicjuszy tzw. „Borunaliach” oraz uczestniczyły w obozowym ognisku z kiełbaskami i wielkopolskim plackiem.
Tak jak co roku, również tym razem, obóz odwiedzili włodarze obu zaprzyjaźnionych gmin. Gminę Siedlec reprezentował wójt Jacek Kolesiński, który przybył wraz ze skarbniczką Krystyną Leszczyńską, natomiast z gminy Siekierczyn przyjechał wójt Janusz Niekrasz także ze skarbniczką Teresą Hauzer oraz zastępca wójta Edward Cwynar wraz z małżonką Ireną. Goście przywieźli dzieciom jak zwykle słodycze, owoce oraz kiełbaski na ognisko, w którym oczywiście również uczestniczyli.
Do Borui, tej malowniczej wielkopolskiej wsi, jeździmy z dziećmi na wakacyjny wypoczynek już od 21 lat. Każdy z organizowanych przez nas obozów był niepowtarzalny i różnił się od pozostałych. Być może wpływ na to ma pogoda, a może uczestnicy lub skład kadry obozowej sprawiają, że każdy obóz w Borui jest inny. Tegoroczny charakteryzował się tym, że przebiegał bardzo spokojnie, do czego niewątpliwie przyczyniły się przede wszystkim uczestniczące w nim dzieci, które nie sprawiały większych problemów wychowawczych oraz profesjonalna kadra obozowa. W tym roku odnotowaliśmy również wyjątkowo liczny udział w naszym obozie dzieci z gminy Siedlec. Dziesięcioro było u nas zakwaterowanych, a poza tym kilkoro borujskich dzieci przychodziło rano na obóz i brało udział w różnych obozowych zajęciach aż do wieczora, kiedy to wracały spać do domów. W sumie codziennie przebywało w naszym obozowisku kilkanaścioro dzieci z gminy Siedlec (łącznie z tymi borujskimi). Dochodziło do tego, że nigdy nie wiedzieliśmy dokładnie ile posiłków mamy przygotować. Na szczęście nasza wspaniała kuchenna załoga radziła sobie z tym problemem doskonale i zawsze przygotowywała jedzenie z zapasem.
Jak zawsze, tak i tym razem, pomagali nam również druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Borui, którzy ustawili naszym dzieciom na boisku dwa baseny napełnione wodą. Były one wielką frajdą, szczególnie dla najmłodszych uczestników obozu. Bardzo serdecznie im za to dziękuję. W szczególny sposób dziękuję również: Jolancie Napadłek, Mariuszowi Rozińskiemu, Edwardowi Cwynarowi, Radosławowi Martyniakowi, Patrykowi Bickiemu, Piotrowi Kretowi – tzw. „kwaterce” obozowej, za przygotowanie obozowiska oraz całej kadrze obozowej za ich społeczną pracę na rzecz dzieci, a także naszym wieloletnim przyjaciołom Barbarze i Ryszardowi Tomaszewskim za ufundowanie pucharów i pamiątkowych medali dla uczestników obozu.
Autor: Bogusław Kulszewicz Prezes TPD w Siekierczynie
Galeria zdjęć:





































