O krok od tragedii (WIDEO TV Lubań)
Wczoraj (06.03) wieczorem na drodze nr 364 prowadzącej z Lwówka Śląskiego do Gryfowa Śląskiego, w wyniku fatalnych warunków pogodowych oraz niedostatecznego utrzymania tego szlaku, doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia drogowego z udziałem m.in jadącej na sygnale karetki z rodzącą kobietą, autobusu PKS Voyager Lubań, cysterny i samochodu osobowego. Na szczęście dzięki refleksowi kierowców nikomu nic się nie stało.
Zator który powstał na odcinku tej drogi między Gradówkiem a Rząsinami liczył kilkaset metrów i kilkanaście samochodów oraz dwie duże ciężarówki, jedną cysternę a także autobus z PKS Voyager Lubań z pasażerami.
Wspomniany odcinek 364, prowadzący w kierunku Gryfowa to góra o sporym nachyleniu. Najpierw nie podjechał pod nią kierowca prowadzący samochód osobowy marki Audi który zsunął się do przydrożnego rowu. Za nim zatrzymał się autobus lubańskiego PKS, który dzięki refleksowi kierowcy stanął na poboczu, co uratowało pojazd przed niekontrolowanym ślizgiem w dół. Za autobusem zatrzymała się cysterna, a za nią sznur kolejnych samochodów osobowych. W międzyczasie pojawiła się karetka pogotowia wioząca rodzącą kobietę, którą dzięki pomocy stojących w zatorze pasażerów udało się wepchnąć pod pokrytą lodem górę. Widząc co się dzieje na drodze, kierowcy innych pojazdów jadący od Gryfowa zatrzymali się w bezpiecznej odległości tak by nie doszło do karambolu.
-Dopiero po kilkudziesięciu minutach na drodze pojawiła się służba drogowa i Policja, i to po kilku naszych telefonach na komendę i numer 112 – relacjonują kierowcy – droga w ogóle nie została posypana dlatego powstała lodowa nawierzchnia – mówią – a przecież drogowcy musieli wiedzieć że tam będzie źle, bo mokry śnieg padał praktycznie cały dzień. Tylko nasz refleks i szczęście jakie mieliśmy tego dnia, nie doprowadziło tam do tragedii – podkreślają kierowcy.
Jako pierwszy, drogowcy wyciągnęli pod górę autobus PKS Voyager, a następnie zajęli się innymi samochodami oraz dokładnym posypaniem tego odcinka drogi. Utrudnienia na 364 trwały blisko 3 godziny.
Autor: Red.
