Krajobraz po orkanie
Orkan Fryderyka szalał i siał spustoszenie na całym Dolnym Śląsku. Nad Powiat Lubański dotarł już po godzinie 17.00. Wiatr osiągał prędkość nawet do 113 km na godzinę. Zrywał dachy, linie energetyczne i łamał drzewa. Miedzy innymi na autostradzie A4 między Legnicą a Jaworem, wiatr przewrócił Tira.
Na terenie naszego powiatu strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Lubaniu i OSP interweniowali 40 razy. Głównie chodziło o połamane drzewa i konary, a także uszkodzone czy zerwane dachy (w Olszynie i Zalipiu). Do wielu niebezpiecznych zdarzeń doszło w Świeradowie Zdroju, a także w Gminie Leśna, Platerówka, Olszyna i Gminie Lubań. W samym mieście Lubań zanotowano 4 poważniejsze zdarzenia, w tym połamane drzewa i uszkodzenie sygnalizacji świetlnej przy ul. 7 Dywizji.
Orkan spowodował również ogromne problemy z prądem. Na skutek wiatru wyłączenia energii elektrycznej objęły nie tylko Lubań i poszczególne miejscowości naszego powiatu, ale również powiat zgorzelecki, jeleniogórski, kamiennogórski, złotoryjski, bolesławiecki i lwówecki. Na skutek spowodowanej orkanem awarii w Elektrowni Turów, prądu nie było w całej Bogatyni.
Obecnie „Fryderyka” osłabł i przemieścił się nad wschodnią Polskę. W krajach Europy Zachodniej, przez które przeszedł orkan zanotowano 8 zgonów, setki wypadków samochodowych, wstrzymane loty i zamknięte autostrady.
Orkan miał jedna zaletę – „przewietrzył” nasz kraj. Powietrze przez kilka godzin będzie niemal krystalicznie czyste. Tylko kilka godzin.
Autor: Red.
